Zarabiaj jako trener wystąpień publicznych
Strach przed wystąpieniami publicznymi to jedna z najczęstszych barier, z jakimi mierzą się Polacy. Dla jednych to blokada, dla innych szansa na biznes. Trenerzy wystąpień zarabiają, pomagając innym pokonać tremę i odnaleźć się na scenie.
Z tego artykuły dowiesz się
- Na czym polega praca trenera wystąpień publicznych?
- Kto może na tym zarabiać?
- Z jakimi problemami najczęściej zwracają się klienci?
Jak wynika z badania „Lęki i fobie w pracy” przeprowadzonego przez serwis z poradami zawodowymi InterviewMe, aż 63 proc. Polaków panicznie boi się przemawiać publicznie. W dodatku tę fobię próbujemy ukryć, rezygnując z podnoszenia kwalifikacji czy wystąpień m.in. na konferencjach, eventach i branżowych targach. Dlatego wśród stosunkowo nowych zawodów w ścisłej czołówce klasyfikuje się zapotrzebowanie na trenerów wystąpień publicznych.
– Dziś pokonać konkurencję można lepszą komunikacją. Nie ma wątpliwości, że dwie podobne usługi konkurencyjnych firm będące w podobnej cenie lepiej „sprzeda” dobry mówca. Trenerzy są specjalistami, których zadaniem jest przygotowanie do określonych wyzwań prezentacyjnych. Udzielają wskazówek poprzedzających ważne wystąpienie, spotkanie, negocjacje, rozmowy handlowe itp. – mówi Kama Kotowska, trenerka wystąpień publicznych, prezentowania i storytellingu oraz ekspertka behavior-led marketingu. Jest założycielką Fundacji SpeakUPerki wspierającej młode kobiety w rozwoju umiejętności biznesowych. Przez wiele lat była związana z marketingiem, co pomogło jej w tworzeniu obecnej marki osobistej.
– Często w związku z pracą towarzyszyły mi publiczne wystąpienia. Były naturalnym dodatkiem do codziennej pracy. Szybko zauważyłam, że jest luka kompetencyjna w tym temacie. Wiele osób, mających nawet ogromną wiedzę i doświadczenie, nie potrafi publicznie mówić tak, aby swój przekaz zamienić w logiczną całość – mówi Kama Kotowska. – Uznałam, że skoro ja lubię publicznie występować, potrafię to robić w taki sposób, aby uzyskać zamierzony cel, to mogę swoją wiedzę przekazać innym. Ale to był tylko zalążek moich początków pracy. Sama w tym temacie również zaczęłam zgłębiać wiedzę w Polsce i za granicą.
Nie tyle talent, ile umiejętność
Aby zostać trenerem wystąpień publicznych, nie trzeba żadnych pozwoleń, uprawnień czy kierunkowanego wykształcenia. Podstawę budują wiedza, umiejętności i… zadowoleni klienci.
– Żeby zostać trenerem wystąpień publicznych, naturalne predyspozycje pomagają, ale nie są one podstawowym warunkiem. Na swoich szkoleniach często podkreślam, że wystąpienia publiczne to nie kwestia wrodzonego talentu, lecz nabytej kompetencji – takiej, którą można wyćwiczyć. To trochę jak z mięśniami na siłowni. Im częściej o nie dbamy i z nich korzystamy, tym ładniej rosną. To samo jest z wystąpieniami. Pewne elementy szybciej pomagają w dojściu do perfekcji, np. naturalna, ładna dykcja, natomiast tak naprawdę wszystkiego możemy się nauczyć. To samo dotyczy osoby, która chciałaby zostać trenerem. Brak naturalnych predyspozycji sprawi, że zajmie jej po prostu więcej czasu dojście do perfekcyjnego opanowania tej sztuki w takim stopniu, aby móc szkolić innych – podkreśla Kama Kotowska.
Nie ma wątpliwości, że choć trener z założenia uczy innych, to sam także powinien cały czas się dokształcać. Dlatego kursy, książki, materiały online czy wsparcie mentorskie innych coachów są ważne. Najważniejsza jest jednak praktyka, czyli codzienna praca z klientami.
Czasy się zmieniły
– Świat komunikacji bardzo szybko się zmienia, szczególnie tej digitalowej i wirtualnej. Traktowanie starych zasad, które kiedyś obowiązywały i powielanie ich, choć nie są już tak skuteczne, to krok do utraty klientów
– podkreśla Kama Kotowska. – Kiedyś uczono nas w szkołach, że na scenie powinniśmy stać nieruchomo, mieć rozstawione nogi, nie powinniśmy się za bardzo bujać i ruszać. Dziś zdecydowanie odchodzimy od tej zasady, skupiamy się na naturalnych gestach i ruchach. Im jest ich więcej, tym lepiej. Dzięki temu lepiej łapiemy kontakt z publicznością i zyskujemy taki wizerunek, na jakim nam zależy. Jeśli chcemy uczyć innych, jak mówić, to powinniśmy sami obracać się w takim świecie, gdzie możemy posłuchać innych, np. na konferencjach, i podpatrzeć, jakie oni stosują techniki. Warto się inspirować najlepszymi, aby nadążać za potrzebami naszych własnych klientów. Tych inspiracji szukajmy również za granicą, pamiętając jednak, że komunikacja jest bardzo uwarunkowana kulturowo. To, co sprawdza się w Azji, niekoniecznie musi także u nas. Dlatego trzeba wiedzieć, co warto kopiować. a z czego zrezygnować.
Różnorodna oferta to wyróżnik
– Trener wystąpień publicznych zajmuje się nie tylko stricte wystąpieniami. Tak zresztą często mylnie myślą klienci: „Trener będzie mnie uczyć, jak występować przed publicznością”. Nasza praca nie polega tylko na nauczeniu, jak wyjść na scenę. Wystąpienia mają różne cele, ponieważ wystąpieniem jest każda sytuacja, kiedy otwieramy usta, np.: spotkanie sprzedażowe, spotkanie inwestorów, prezentowanie pomysłu, rozmowy z podwładnym, negocjacje. Wystąpieniami są wszystkie sytuacje, kiedy chcemy osiągnąć jakiś cel komunikacyjny. Czasami żartuję, że wystąpieniem jest nawet przekonywanie babci przy rodzinnym stole, aby nie dawała nam dokładki – mówi Kama Kotowska. Stosunkowo niedawno stworzyła ofertę public speaking teambuilding, czyli szkolenia dla zespołów. Ta opcja dostarcza zarówno wiedzę teoretyczną, jak i pozwala od razu wdrożyć ją w życie i dostosować do konkretnych potrzeb zespołowych. Osoby biorące udział w szkoleniu otrzymują indywidualny feedback i wskazówki, jak lepiej się komunikować. Ponadto jest to ćwiczenie integracyjne, które wzmacnia zespół.
– Jest tam dużo energii, dużo pomysłów i części praktycznej, która jest rodzajem rywalizacji – mówi Kama Kotowska. Szkoliła m.in. zespoły Jeronimo Martins, ROCHE, KERRIS Group, 300.codes czy Miasto Kołobrzeg.
Najczęstsze problemy
Trenerka podkreśla, że są dwa problemy, z którymi najczęściej przychodzą klienci. Pierwszy to stres przed wystąpieniami.
– Druga sprawa to przekonanie wielu osób, że nie mają nic ciekawego do powiedzenia, co zwykle nie jest prawdą, ponieważ jedynie nie potrafią logicznie poukładać tego w głowie, co chcą powiedzieć. Nauczyć się mówić z sensem, ciekawie i nie bać się mówienia, to „must-have” współczesnego biznesu. Dlatego hasłem mojej marki jest: „Rozwiń komunikacyjne supermoce”. To ważne, ponieważ znalazłam badania, które mówią, że aż 7 proc. świetnych pracowników, którzy mogliby awansować, rezygnuje na własne życzenie, ponieważ obawiają się wystąpień publicznych. To dla mnie przytłaczająca liczba, choć komuś może się wydawać znikoma. Proszę wyobrazić sobie, że 7 proc. świetnych ekspertów, doświadczonych, z wiedzą i ogromnymi możliwościami, rezygnuje z własnego rozwoju, bo boi się przemawiać publicznie – dziwi się Kama Kotowska.
Zaleta? Indywidualne podejście
Trener wystąpień publicznych powinien zdawać sobie sprawę z tego, że czas jego pracy będzie nienormowany. Musi być również mobilny, ponieważ szkolenia odbywają się zwykle w całej Polsce.
– Częściej jeżdżę do klienta. Zresztą uważam, że to dobre rozwiązanie, ponieważ nauka w znajomym otoczeniu jest dla niego mniej stresująca. Nigdy nie zamykam laptopa o godzinie 16.00. Wręcz przeciwnie. Trzeba liczyć się z pracą w czasie nienormowanym i wyjazdami także na eventy oraz konferencje, gdzie będziemy wspierać swoich podopiecznych. Oczywiście, nie trzeba tego robić, jednak im bardziej zadbamy o klienta, tym po pierwsze chętniej do nas wróci, a po drugie przekaże o nas opinię innym – mówi Kama Kotowska.
Zwykle sam program szkolenia dostosowywany jest do potrzeb i oczekiwań klienta oraz mocno spersonalizowany.
– Najpierw zawsze robię wywiad, czego potrzebuje dana osoba i jakie ma blokady. Mimo że wiedza teoretyczna jest ta sama, to części praktyczne zawsze przygotowuję indywidualnie – mówi Kamila Kotowska. – Jeśli chodzi o czas, to klasyczny mentoring, kiedy np. przygotowujemy się do konkretnego wystąpienia na konferencji o określonym temacie, z reguły zamyka się w sześciu godzinach spotkań ze mną plus praca własna prelegenta, a ta zawiera kilkanaście godzin ćwiczeń, gdzie ja także służę radą.
Trenerka nie ma wątpliwości, że choć na rynku obecnie nie ma wielu specjalistów z jej dziedziny, to wkrótce może się to zmienić. Niezmienne pozostanie jedno – umiejętności i wiedza trenera.
– Dlatego wybierając markę, warto sprawdzić zaplecze trenera, co w dobie rozwoju internetu nie jest szczególnie trudne. Należy prześledzić jego publiczne wystąpienia, opinie, rekomendacje przekazane pocztą pantoflową. Za swój sukces uważam zadowolonych klientów, którzy wracają i w przypadku których z wystąpienia na wystąpienie widzę ogromny progres – mówi Kama Kotowska.
Najważniejsze wnioski
Zarabiamy na coachingu z wystąpień publicznych
KOSZTY INWESTYCYJNE
- strona internetowa: 5 tys. zł
- zakup materiałów niezbędnych do prowadzenia prezentacji: 2 tys. zł
- profesjonalne szkolenia tematyczne i kursy doszkalające: 7 tys. zł
RAZEM: 14 tys. zł
KOSZTY MIESIĘCZNE
- reklama, pozycjonowaniestrony SEO: 1 tys. zł
- wynajem sal do zajęć (nie każdy miesiąc): 1 tys. zł
- dojazdy na szkolenia (koszt zmienny w zależności od liczby zleceń i odległości od klienta): 2 tys. zł
RAZEM: 4 tys. zł
SPODZIEWANE PRZYCHODY MIESIĘCZNE
- indywidualne zajęcia: 6 tys. zł
- prowadzenie warsztatów dla firm: 8 tys. zł
- współpraca z agencjami eventowymi: 2 tys. zł
RAZEM: 16 tys. zł
SPODZIEWANE DOCHODY MIESIĘCZNE
16 tys. zł minus 4 tys. zł
DOCHÓD PRZED OPODATKOWANIEM
12 tys. zł
Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.
Wyróżnione franczyzy
Żabka
Sklepy typu convenience
Santander
Placówki bankowe
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Costa Coffee
Kawiarnie
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Mała gastronomia z zapiekankami
Koncept ZapieCKanki przygotowuje się do otwarcia kolejnego lokalu. Marka celuje w duże miasta.
Przejście na ryczałt przez wpis w tytule przelewu
Orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że symbol PPE w tytule przelewu to skuteczne oświadczenie o wyborze ryczałtu. Wyroki otwierają przed...
Biznes na przycisk
Bez kolejek, bez godzin otwarcia i bez personelu. Automaty vendingowe coraz częściej przejmują rolę małych sklepów i odpowiadają na to, czego klien...
Subskrybuj magazyn pomysłów na biznes
Rozważasz otwarcie firmy? Jeśli tak, zasubskrybuj magazyn "Własny Biznes FRANCHISING" i sprawdź, jaki biznes się opłaca! Tego nie przeczytasz w int...
