Jak zacząć biznes we franczyzie? Relacja na żywo z Targów Franczyza

[11:30] Samoobsługowa pralnia - prawie samoobsługowy biznes

Sieć Speed Queen liczy obecnie ponad 80 pralni samoobsługowych. Każda z nich – jak zapewnia franczyzodawca – co roku poprawia swoje obroty o 7-15 proc. A prowadzenie pralni samoobsługowej, z punktu widzenia właściciela, nie jest wcale czasochłonnym zajęciem. Już na etapie przygotowań centrala bierze główny ciężar na siebie. –- Pomagamy już na etapie znalezienia odpowiedniej lokalizacji oraz przygotowania pralni do działania. Franczyzobiorca odpowiada tylko za odświeżenie wnętrza. My dobieramy maszyny, zamawiamy, podłączamy, przygotowujemy do pracy – podkreśla Tomasz Maj, kierownik sprzedaży w firmie Sovrana, która rozwija sieć Speed Queen.

Franczyzodawca otrzymuje aplikację do zarządzania pralnią. Pozwala ona nie tylko zdalnie wyłączać i włączać maszyny, ale pokazuje np. poziom przychodów w danym momencie, a po wprowadzeniu kosztów działalności system liczy, czy w tym miesiącu już zarobiliśmy na ich pokrycie, czy jeszcze nie. W aplikacji widać też ewentualne awarie i usterki. Pralnie zamykają się i otwierają automatycznie, o zaprogramowanych godzinach. Osobiście trzeba wyczyścić codziennie filtry w urządzeniach i zadbać o ogólny porządek – co zajmuje ok. 30 minut dziennie oraz raz w tygodniu sprawdzić stan płynów w urządzeniach.

– Można to robić osobiście lub zatrudnić pracownika. Jeden z naszych franczyzobiorców prowadzi 20 pralni i ma jednego pracownika, który zajmuje się tymi codziennymi zadaniami – mówi Tomasz Maj. 

Inwestycja w pralnię to 120 tys. euro netto. Można skorzystać z leasingu na urządzenia. 

Franczyzodawca Speed Queen zaprasza na stoisko nr 15.

[11:00] Domy pasywne we franczyzie

Na Targach Franczyza rozmawiamy z przedstawicielami Wisteria House – projektu, który wpisuje się w jeden z najsilniejszych trendów w europejskim budownictwie.

Chodzi o domy pasywne, energooszczędne i zeroenergetyczne, które w najbliższych latach przestaną być wyborem, a staną się standardem wynikającym z regulacji unijnych. Wisteria House rozwija model biznesowy dokładnie w tym kierunku, łącząc technologie budowlane z odnawialnymi źródłami energii, takimi jak pompy ciepła, fotowoltaika czy rekuperacja.

To jednak nie tylko sama budowa domów. Projekt opiera się na znacznie szerszym podejściu – obejmuje cały proces inwestycyjny: od wyboru działki, przez projekt i dobór technologii, aż po realizację i późniejszy serwis. Ważnym elementem jest też rozwijana platforma cyfrowa, która ma integrować klientów, wykonawców, projektantów oraz producentów materiałów budowlanych.

Z perspektywy franczyzobiorcy oznacza to gotowy model wejścia w rynek – z marką, zapleczem technologicznym, dostępem do dostawców i wsparciem sprzedażowym. Biznes nie opiera się wyłącznie na realizacji inwestycji, ale także na dodatkowych źródłach przychodu, takich jak sprzedaż produktów, obsługa klientów czy współpraca z partnerami branżowymi.

Wisteria House pozycjonuje się więc nie jako pojedyncza usługa, ale jako cały ekosystem budownictwa przyszłości – rozwijany w momencie, gdy rynek dopiero zaczyna się dynamicznie zmieniać.

[10:40] Otwieramy salon sukien ślubnych

Właściciele marki Bridal Space mają ponad 20 lat doświadczenia w branży sukien ślubnych. Dzisiaj na polskim rynku działają dwa salony stacjonarne Bridal Space, a w planach jest otwarcie około 10, w ciągu najbliższych 3–5 lat.

–  Prowadzimy również negocjacje dotyczące otwarcia franczyzowych salonów w USA, w tym w Chicago – zdradza Nataliia Miniailo, właścicielka marki Bridal Space.

Co istotne, od początku projekt Bridale Space powstał jako platforma online i ogromną część sprzedaży generuje właśnie przez internet.

–  Online sprzedajemy do około 75 krajów, co pozwala nam nie tylko zwiększać zasięg, ale też lepiej analizować potrzeby klientek i trendy w modzie ślubnej – informuje Nataliia Miniailo.

Minimalna inwestycja w salon Bridal Space wynosi 50–53 tys. euro. Obejmuje kompleksowe przygotowanie salonu: od remontu i aranżacji lokalu zgodnie ze standardami marki, przez zakup wyposażenia (wieszaki, przymierzalnie, ekspozycje, system POS), pierwszą kolekcję sukien, bez której salon nie będzie gotowy do otwarcia, po materiały marketingowe, np. plakaty, katalogi, przygotowanie lokalnej strony www, wsparcie w przygotowaniu otwarcia i pierwszej promocji salonu.

W salonie powinno znaleźć się przynajmniej 60 sukien, które reprezentują różne style, rozmiary i ceny, tak aby klientki mogły znaleźć model dopasowany do swoich potrzeb. Centrala pomaga w doborze kolekcji, w zależności od regionu, sezonu i aktualnych trendów w modzie ślubnej, a także w przygotowaniu ekspozycji w salonie.

– Szukamy osób, które pasjonują się branżą ślubną, są gotowe angażować się w prowadzenie salonu, współpracować z zespołem i dbać o satysfakcję klientek – podkreśla Nataliia Miniailo. – Najważniejsze jest zaangażowanie i chęć rozwoju.

Franczyzobiorca może być inwestorem i zatrudnić zespół, który zajmie się prowadzeniem salonu albo sam w nim pracować – w zależności od wybranej strategii biznesowej.

Więcej o franczyzie Bridal Space można dowiedzieć się na stoisku nr 12. 

[10:20] Tibesti2GO zapłaci za inwestycję w lokal 

Pizzerie Tibesti2GO postanowiły zaproponować franczyzobiorcom nowy model współpracy, który całkowicie zdejmuje z partnerów koszty inwestycji w lokal. - Rynek gastronomiczny wymaga przejrzystości i uczciwych zasad. W tradycyjnym modelu gastronomicznym osoba otwierająca lokal finansuje całą inwestycję, ponosi pełne ryzyko wyboru lokalizacji, spłaca kredyt lub leasing, płaci procent od obrotu, często mierzy się z niejasnymi kosztami dodatkowymi – mówi Martina Thomanowski-Szczygioł, franczyzodawczyni Tibesti2Go. - My stworzyliśmy model współpracy, w którym minimalizujemy ryzyko po stronie osoby prowadzącej lokal i jasno określamy warunki od pierwszego dnia. 

Cała inwestycja w lokal w modelu Tibesti2GO leży teraz po stronie centrali. Franczyzodawca przygotowuje i w pełni wyposaża pizzerię. Nie ma też opłaty za przystąpienie do sieci. Centrala zapewnia, że jedynym kosztem, jaki na starcie ponosi franczyzobiorca jest zakup kasy fiskalnej (ok. 2 tys. zł). - To rozwiązanie znacząco ogranicza barierę wejścia i ryzyko inwestycyjne – przekonuje Martina Thomanowski-Szczygioł. - Także struktura rozliczeń jest przejrzysta i znana od początku współpracy.

Jeśli chodzi o wymagania w stosunku do kandydatów na franczyzobiorców, to doświadczenie w branży gastronomicznej jest mile widziane, ale niekonieczne.

- Szukamy natomiast osób zaangażowanych, gotowych na codzienne prowadzenie lokalu, na zarządzanie zespołem, odpowiedzialnych i nastawionych na długofalową współpracę, posiadających umiejętności organizacyjne i menedżerskie - wylicza Martina Thomanowski-Szczygioł.

Franczyzodawca Tibesti2GO zaprasza na stoisko nr 03.

[10:00] Targi Franczyza właśnie ruszyły!

Targi Franczyza odbywają się na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. To lokalizacja dobrze skomunikowana praktycznie z każdej części miasta.

Najprościej dojechać metrem – linia M2, stacja Stadion Narodowy. Tuż przy obiekcie zatrzymują się też pociągi SKM i Kolei Mazowieckich (stacja Warszawa Stadion). W okolicy kursują również liczne autobusy i tramwaje, które dowożą bezpośrednio pod stadion lub w jego pobliże.

Jeśli wybierasz się samochodem, można skorzystać z parkingów wokół stadionu, ale w godzinach największego ruchu warto wziąć pod uwagę ograniczoną liczbę miejsc i korki. Wejścia na targi są oznaczone – po wejściu na teren stadionu kieruj się za oznaczeniami wydarzenia. Wstęp jest biletowany. Bilet kosztuje 60 zł, można go nabyć online bilet.franczyza.pl lub w kasie przy wejściu na targi.

Targi trwają przez cały dzień (19-20 marca), więc najlepiej zarezerwować sobie kilka godzin na spokojne rozmowy z wystawcami. Jesteśmy na miejscu i pokazujemy, kto szuka partnerów i na jakich warunkach – kolejne materiały już za chwilę.

Anna-Smolinska.jpg
Autor
Anna Smolińska
dziennikarz
mz.jpg
Autor
Monika Wojniak-Żyłowska
dziennikarz