Z pracy w korporacji do własnej manufaktury świec
Dobre samopoczucie i relaks, aromatoterapia, oryginalne dekoracje wnętrz, personalizacja zakupów związana z indywidualnymi preferencjami, niebanalny pomysł na prezent – zapotrzebowanie na świece stale rośnie, ponieważ przybywa powodów, dla których klienci chcą je kupić. Świece sojowe są dostępne w najróżniejszych wariantach, kształtach, kolorach i zapachach, z powodzeniem zastępując tradycyjne świece parafinowe przez niektórych uważane za szkodliwe. Sam wosk sojowy używany do produkcji świec sojowych podczas spalania jest neutralny zapachowo. Nie wpływa negatywnie na zdrowie i środowisko, chyba że świeca zostanie źle wykonana (bez zachowania odpowiednich standardów i procedur). Wosk można barwić i dodawać różne komponenty, dzięki czemu powstają oryginalne kompozycje zależne wyłącznie od inwencji twórcy. Tych zaś z roku na rok przybywa, ponieważ klienci szukają ciekawych alternatyw dla świec parafinowych. Produkcją świec sojowych zajmują się coraz częściej osoby wcześniej pracujące w innych branżach.
Dlaczego świece sojowe zyskują na popularności?
Aleksandra Wiecka, właścicielka firmy Naturalna Świeca, zanim założyła swoją markę, pracowała na etacie w dużej firmie farmaceutycznej. Praca w korporacji wiąże się z życiem w ciągłym stresie. Lubiła więc w ramach odstresowania palić w domu świeczki i przy nich się relaksować.
– Kupowałam te parafinowe, nie patrzyłam na skład, ważny był dla mnie zapach. Po jakimś czasie zauważyłam, że palenie świeczek wiązało się zawsze z otwieraniem okien po ich zgaszeniu. W dodatku im częściej paliłam świeczki, tym bardziej bolała mnie głowa. Zaczęłam szukać zależności. Jak się później okazało, parafinowe świeczki zapachowe i mój ból głowy mogły mieć sporo wspólnego. Szkoda było mi całkowicie rezygnować z tej formy relaksu, więc zaczęłam szukać alternatywy. I tak trafiłam na świece sojowe – mówi Aleksandra Wiecka, właścicielka Naturalnej Świecy.
Z czasem postanowiła robić je sama, w internecie znalazła instrukcje. Nowa pasja tak ją wciągnęła, że przez rok robiła świece nie tylko dla siebie, ale obdarowywała nimi znajomych. Pracowała na etacie i miała stałą pensję, więc mogła pozwolić sobie na testowanie i robienie różnorodnych świec sojowych. Kiedy zmieniła pracę, akurat ogłoszono pandemię.
– Nowa firma pożegnała się ze mną w nieładny sposób. To uświadomiło mi, że już nigdy więcej nie chcę mieć pracodawcy, tylko wolę pracować na własny rachunek. Wiele osób sugerowało mi, że skoro robię wyjątkowe świeczki, to może jest do idealny pomysł na działalność. Postanowiłam zaryzykować – mówi Aleksandra Wiecka.
Jak zacząć produkcję świec sojowych – krok po kroku
Stosunkowo niska finansowa bariera wejścia w biznes sprawia, że produkcja świec sojowych kusi wielu pasjonatów, którzy decydują się połączyć pasję z biznesem. Wystarczy ok. 30 tys. zł na zakup niezbędnych produktów, aby zacząć swoją zawodową przygodę w tym kierunku. Ale choć śledząc liczbę ofert w internecie związanych ze świeczkami sojowymi, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że tego typu działalność rękodzielnicza jest bardzo popularna, to jednak z klasycznym handmade nie do końca ma ona wiele wspólnego. Łącznikiem jest tak naprawdę tylko własnoręczne wytwarzanie produktu.
Nie potrzeba specjalnych zezwoleń, aby otworzyć firmę produkującą świece sojowe. Co innego, jeśli mówimy o samym produkcie i prawnych kwestiach związanych z dopuszczeniem go do sprzedaży. Należy zadbać o odpowiednią dokumentację, a na liście wymogów do spełnienia najważniejsze są: posiadanie karty charakterystyki, przestrzeganie dyrektywy REACH (Registration, Evaluation, Authorisation, Restriction of Chemicals) oraz dyrektywy CLP (Classification, Labelling, Packaging of substances and mixtures). REACH to dyrektywa unijna uchwalona w 2006 roku, dotycząca chemikaliów i wprowadzająca obostrzenia w ich obrocie. Świece należy bowiem traktować jako mieszaniny chemiczne (szczególnie te wieloskładnikowe, do których dodawane są np. barwnik lub zapachy) na nośniku (knot), a tym samym podlegają odpowiedniej klasyfikacji. Dyrektywa CLP polega na określeniu, czy kompozycja produktu powoduje jakiekolwiek zagrożenia dla zdrowia i środowiska. Główne zagrożenia dotyczą działania uczulającego. Karta charakterystyki, czyli pisemny zapis procesu produkcyjnego, zawiera szczegółowe informacje dotyczące składu chemicznego, właściwości fizykochemicznych oraz instrukcji bezpieczeństwa użytkowania danego produktu. Jest to zapis używany do śledzenia konkretnego numeru partii świec (na zasadzie: jeden rodzaj jedna karta). Dokument ten powinien być dostępny dla klienta na jego życzenie.
– Karta charakterystyki kosztuje ok. 450 zł za jeden zapach. To sporo. Dlatego kiedy czytam oferty, że ktoś, kto nie ma firmy, sprzedaje świeczki za 15 zł i ma w sprzedaży aż 30 zapachów, to wątpię, czy ktoś taki posiada kartę. Ale klient tego nie wie. Kupujący widzi niską cenę, nie zastanawia się, czy świeczka spełnia normy, czy nie. Stworzenie idealnej świeczki, takiej, z której byłabym zadowolona, zajęło mi ok. półtora roku. Moje produkty zarówno standardowe, jak i te klasy premium, są testowane na tyle długo i szczegółowo, że nie opcji, aby coś było z nimi nie tak, bo np. nie palą się. Przeprowadzanie testów zwykle jest rozłożone w czasie, ciągle trzeba coś poprawiać, ulepszać. Wyższa cena produktu nie wynika z pazerności, ale jakości i bezpieczeństwa podczas użytkowania przez klienta – mówi Aleksandra Wiecka.
Każdy tego typu produkt powinien być oceniony przez eksperta CLP. Należy pamiętać, że odpowiedzialność za dokumentację ponosi ostatecznie producent, dlatego lepiej wcześniej sprawdzić kwalifikacje osoby, której zlecamy przygotowanie dokumentacji.
– Jestem inżynierem materiałowym. Kocham chemię i fizykę, dlatego produkcja świec jest dla mnie łatwiejszym zadaniem, po prostu wiem, z czym pracuję. Wszystko wokół nas jest chemią, nawet to, co naturalne, ponieważ natura też składa się ze związków chemicznych. Można tworzyć te związki bezpiecznie i niebezpiecznie. Jeśli ktoś nie ma na ten temat wiedzy, zwłaszcza jeśli chodzi o łączenie zapachów, to może robić produkty np. mocno alergizujące. Na liście jest ponad 50 alergenów! Trzeba wykazać w składach chemicznych produkowanych świec, czy któryś z nich jest u nas. Ta lista składu chemicznego stale rośnie. W każdej chwili może przyjść klient alergik i przyznać się do alergii. Kiedy poprosi o wybraną świeczkę, musimy wiedzieć, czy zawiera ona alergeny, na które jest uczulony, czy nie. Jeśli producent nie przygotowuje kart charakterystyki, czyli nie wysyła danych swoich produktów do osób, które się na tym znają, to nie stworzy bezpiecznej świecy. Może wykorzystywać najlepszy wosk sojowy i olejki, ale jeśli je niewłaściwie pomiesza i dobierze proporcje, nic z tego dobrego nie wyjdzie – podkreśla Aleksandra Wiecka.
Ile kosztuje produkcja świec sojowych?
Świeczki sojowe w zasadzie można produkować nawet we własnej kuchni, ale jest to mocno ryzykowny pomysł. Ze względu na specyfikę produkcji lokal powinien być odpowiednio wentylowany oraz zabezpieczony na wypadek pożaru.
– Mój lokal ma 100 metrów powierzchni i jest to przestrzeń odizolowana od domu. Nie robię świeczek w kuchni, zresztą przeraża mnie takie podejście do biznesu. Wiem, że niektóre pracownie mieszczą się w blokach mieszkalnych. Pani robi świece w kuchni, a jej dziecko siedzi obok. Dla mnie takie postępowanie związane jest z brakiem wiedzy odnośnie tego, z czym się pracuje. Niektóre stuprocentowe kondensaty potrafią nawet rozpuścić oczy! Czasami, przed świętami lub szczególnymi okazjami, kiedy produkcja jest zwiększona, ludzie mijający moją furtkę czują zapachy świec, a odległość to aż 50 metrów! Produkcja w bloku czy we własnej kuchni to dla mnie biznes na cykającej bombie – podkreśla Aleksandra Wiecka.
Podstawą udanej produkcji jest wysokiej jakości surowiec. Warto sprawdzić ofertę kilku dostawców wosku sojowego, zanim zdecydujemy się na konkretnego, najlepiej z certyfikowaną ofertą (np. wosk z soi wolnej od GMO). Wosk ma kilka rodzajów, a jego cena zależy m.in. od typu i miejsca sprowadzania. Średnia cena to ok. 250 zł za 10 kg. Ceny wosku sojowego są uzależnione od ogólnoświatowego rynku (tak jak ceny ropy naftowej), a co za tym idzie kursu dolara. Z kilograma wosku można zrobić np. 3-4 świece o wadze ok. 200 g. Na rynku jest sporo firm, które oferują produkty do wyrobu świec, oprócz wosku np. silikonowe formy o różnych kształtach, knoty (m.in. bawełniane, lniane, drewniane), olejki eteryczne i barwniki. Każdy element kosztuje, co warto brać pod uwagę przy kalkulowaniu ostatecznej ceny za świeczkę. Do tego jeszcze dochodzą kartoniki do wysłania plus ich wypełnienie, aby zabezpieczyć szczególnie szklane opakowanie świeczki, zaprojektowanie i wydrukowanie etykiet, nie mówiąc o wcześniejszej, niezbędnej dokumentacji produktu. W efekcie za świeczkę sojową trzeba średnio zapłacić od 50 zł do ponad 200 zł i więcej.
Wyprodukowanie świeczki to jedno, trzeba ją również sprzedać. Najlepiej sprawdzają się reklama w mediach społecznościowych, udział w branżowych targach oraz marketing szeptany.
Jak skutecznie wyróżnić swoją markę świec na tle konkurencji?
Konkurencja na rynku świec sojowych jest wprawdzie spora jednak co ważne, można zaskarbić sobie lojalność klienta. Wpływ na nią ma jakość i wyjątkowość produktu oraz kontakt z producentem, a także wartość dodana do sprzedaży, jak wiedza przekazywana za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Zauważyłam tendencję, że klient chce znać twórcę rzeczy, które kupuje. Nie chodzi mi oczywiście o duże marki czy korporacje, bo to byłoby niemożliwe, ale tego typu manufaktury jak Naturalna Świeca. Promując firmę, dbam jednocześnie o promocję marki osobistej. Może w tym pomóc rezygnacja z anonimowości i promowanie oferty swoją twarzą. Nie mam z tym problemu, ponieważ działam uczciwie, legalnie, staram się edukować zarówno online, jak i stacjonarnie, jeśli chodzi o produkcję świec sojowych. Myślę, że tego typu wyjście do klienta wyróżni markę na rynku – mówi Aleksandra Wiecka.
Małe manufaktury nie tylko sprzedają własne świece, ale dodatkowo właściciele często prowadzą warsztaty z samodzielnego ich robienia. Tak jest również w przypadku właścicielki Naturalnej Świecy.
– Na warsztatach wyedukowałam sporą liczbę osób. Niektóre z pań zdecydowały się po zajęciach na zarabianie na sprzedaży własnych świec. Jedne wykonują je całkowicie samodzielnie, inne tę produkcję przekierowały na mnie, ponieważ także taką mam ofertę w swojej firmie. Produkuję pod ich markami. Chętnie z takimi osobami współpracuję. Mają nie tylko własne świeczki, z drugiej strony dostają gwarancję, że ich produkt jest w pełni bezpieczny i posiada niezbędną dokumentację – mówi Aleksandra Wiecka. Jest zadowolona, że „wychowała” na warsztatach kolejnych twórców wyznających podobne zasady co i ona. – Na rynku dla tego typu firm zawsze znajdzie się miejsce, a na współpracy każda marka może tylko zyskać. Planuję rozwój Naturalnej Świecy w kierunku nowych zapachów, z czasem także kosmetyków. W najbliższej przyszłości zmienię wzór etykiet. Nie zwolnię tempa, jeśli chodzi o warsztaty i edukowanie na temat świec sojowych, ponieważ to nie tylko moja praca, ale i pasja.
Ile można zarobić na produkcji świec sojowych?
(bez konieczności wynajmu lokalu)
KOSZTY INWESTYCYJNE
- strona internetowa, program do obsługi sklepu online (opcjonalnie): 8 tys. zł
- zakup produktów do produkcji: 15 tys. zł
- kursy doszkalające: 1 tys. zł
- dostosowanie lokalu do bezpiecznej produkcji: 10 tys. zł
RAZEM: 34 tys. zł
KOSZTY MIESIĘCZNE
-
reklama, pozycjonowanie strony SEO: 1 tys. zł
- obecność na targach i imprezach branżowych (nie każdy miesiąc, paliwo, koszty stoiska): 1 tys. zł
- dokupywanie produktów do produkcji: 2 tys. zł
RAZEM: 4 tys. zł
SPODZIEWANE PRZYCHODY MIESIĘCZNE
-
sprzedaż świec: 7 tys. zł
- prowadzenie warsztatów, kursów itp.: 3 tys. zł
- produkcja na potrzeby innych manufaktur: 4 tys. zł
RAZEM: 14 tys. zł
SPODZIEWANE DOCHODY MIESIĘCZNE
14 tys. zł minus 4 tys. zł
DOCHÓD PRZED OPODATKOWANIEM
10 tys. zł
Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.

PRZECZYTAJ ARTYKUŁY

Dofinansowane posiłki w pracy to nie tylko benefit dla pracowników, ale także sprawdzony model biznesowy. SmartLunch łączy interesy firm, restauratorów i dostawców, upraszczając sposób zamawiania jedzenia.
Każdy chce pachnieć wyjątkowo. Jednak nie każdy potrafi odnaleźć swój zapach przez ogromną ilość perfum na rynku. Z pomocą przychodzi stylista zapachowy. Ten stosunkowo nowy zawód w Polsce zdobywa coraz większą popularność.
Makrama może być dobrym pomysłem na biznes dla osób uzdolnionych artystycznie. Ręcznie robione, oryginalne produkty z makramy są coraz bardziej popularne i sprzedają się za wysoką cenę.
Wzrosło zainteresowanie Polaków bushcraftem oraz surwiwalem. Szkolenia, obozy czy tego typu wyprawy outdoorowe to pomysł dla ludzi z pasją, wiedzą i umiejętnościami. Rynek weryfikuje firmy, które liczą w tej branży wyłącznie na szybki zysk.
Jeszcze kilkanaście lat temu analiza nagrań z kamer w czasie rzeczywistym brzmiała bardziej jak film science fiction niż pomysł na biznes. Tymczasem na polskim podwórku prężnie rozwija się zajmująca tym firma.
NAJCZEŚCIEJ CZYTANE

Franczyza pojawiła się na polskim rynku wraz z upadkiem komunizmu, a dziś jest fundamentem rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości. W 2023 roku chętni do założenia firmy mają do wyboru 1350 konceptów franczyzowych.
Żabka kontynuuje program dla początkujących przedsiębiorców „Bezpieczny start”. Dzięki inicjatywie sieci, ponad 50 osób otworzyło swój sklep. W tym roku liczba jego uczestników będzie jeszcze większa.
Rozważasz otwarcie firmy? Najpierw zainwestuj w subskrypcję magazynu "Własny Biznes FRANCHISING" i sprawdź, jaki biznes się opłaca! Tego nie przeczytasz w internecie!
Najlepsze rozwiązania rodzą się z potrzeby. Nie inaczej było w przypadku robota Fidi. Polskie rozwiązanie ma szansę podbić międzynarodowy rynek medyczny.
W trakcie wieloletniej stagnacji w obszarze stricte ofert franczyzowych na polskim rynku franczyzowym w segmencie gastronomicznym, postanowiliśmy dokładnie zrewidować naszą ofertę.
POPULARNE NA FORUM
Co sądzicie o Oskrobie?
Witam, Z calego serca odradzam jakąkolwiek wspolprace z ta firma. Okolo 2 miesiące temu zglosilam sie do Oscroby bedac zainteresowana franczyza ich sieci. Wyslalam do nich...
Planuję założyć własną działalność - od czego zacząć?
Najlepiej zacząć od kupna gotowej spółki . Zakup gotowej spółki daje pewność, że firma istnieje i ma już zarejestrowany kapitał zakładowy, co może być ważne z...
Oszukani przez franczyzodawcę
Wspolpraca z firma Ship Center jako franczyzobiorca??? ODRADZAM SPRAWDZ ICH UMOWE U SWOJEGO PRAWNIKA, jest ona jednostronna i ukierunkowana na kary umowne ktore sobie sami...
Czy na odzieży można jeszcze zarobic?
Ja kupuję na hurtowni stradimoda.pl od jakiegoś roku nie zawiodłam się doradzą zawsze dobrze dbają o klienta a uwierzcie mi jest dużo hurtowni które chcą tylko...
piszę pracę na temat franchisingu :)
hej, tez poszukuję danych, znalazłaś coś może oprócz ilości placówek i marek franczyzowych?
Sukcesja w Intermarché i Bricomarché
przeciez to złodzieje
piszę pracę na temat franchisingu :)
Szukam szcegółowego raporty na temat franczyzy w latach przed pandemią i po. Rozumiem że osttani raport opublikowany był za rok 2010 ale niestety jego również nię mogę...
Praca magisterska - licencjacka o franchisingu
Witam, Jestem studentką III roku Finansów i Rachunkowości na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Obecnie prowadzę badania w ramach seminarium dyplomowego. Poniższa ankieta...