Zarabianie przez zatrudnianie

Łatwo nie jest
Łatwo nie jest / Właściciele agencji pracy nie mają wątpliwości, jednym z najważniejszych problemów w ich działalności jest pozyskanie odpowiedniego pracownika. Rekordowo niskie bezrobocie pociąga za sobą rosnące problemy kadrowe, z którymi boryka się wielu pracodawców.
Czwartek
26.09.2019
Na rynku pracy jedni szukają zatrudnienia, inni pracownika. Obie strony coraz częściej zdają się na pomoc agencji pracy.
 

Na rynku działa ich już blisko 10 tysięcy. Agencje pracy z powodzeniem funkcjonują zarówno w wielkich miastach, jak i powiatowych. I nadal jest miejsce na kolejne.

Na początek warto obalić mit – komputer, biurko w domu i dobre chęci właściciela już nie wystarczą do prowadzenia agencji pracy nawet na średnim poziomie. Coraz większe wymagania zarówno ze strony osób poszukujących pracę, jak i pracodawców sprawiły, że agencje, aby być konkurencyjnymi, muszą odznaczać się wysokimi umiejętnościami i wiedzą z zakresu lokalnego rynku pracy. Powinny też posiadać sprawdzone kontakty za granicą, stacjonarne biuro (obowiązkowo te, które ukierunkowane są na rynek pracy tymczasowej), mieć wypracowane własne know-how.

Współczesna agencja pracy to coś więcej niż łączenie pracowników z pracodawcami i odwrotnie. To firma, która sama wyróżnia się dobrą organizacją pracy w zakresie własnych pracowników i znajomością przepisów prawa i pracy.

W centrum działalności agencji pracy i firm z branży HR zawsze stoi człowiek. Może się wydawać, że w dobie nowoczesnych technologii, poszukiwania pracy w internecie, narzędzi, które skanują nasze dokumenty aplikacyjne, mobilnych formularzy, oddalamy się nieco od tego centrum. My spoglądamy na te technologie tylko jako na wsparcie w skutecznym łączeniu kandydatów i pracodawców, sposób na uczynienie procesów rekrutacyjnych komfortowymi i przede wszystkim ich przyspieszenie – podkreśla Mateusz Żydek, koordynator ds. public relations w firmie Randstad. Firma ma ugruntowaną pozycję na rynku od 1994 r. Istota procesów HR w Ranstad opiera się na spotkaniu w świecie realnym (sporo agencji pracuje jedynie „za pomocą” komputera) i rozmowie. Zarówno z kandydatem, jak i pracodawcą. Dlatego firma nacisk kładzie na rozwój swoich lokalnych biur, który obecnie jest 120 w całej Polsce.

Wypłata obarczona ryzykiem

W świetle przepisów agencja zatrudnienia jest instytucją rynku pracy świadczącą usługi w zakresie pośrednictwa pracy, poradnictwa zawodowego, doradztwa personalnego lub pracy tymczasowej. Oprócz założenia standardowej działalności gospodarczej niezbędne jest uzyskanie wpisu do Krajowego Rejestru Agencji Zatrudnienia. Można to zrobić elektronicznie, listownie lub w odpowiednim urzędzie marszałkowskim. Brak tego wpisu (certyfikatu) wiąże się z dotkliwymi karami finansowymi. Co rok agencja zatrudnienia musi składać raport ze swojej działalności, w terminie do końca stycznia, na ręce marszałka województwa.
 – Mogłoby się wydawać, że poza tym wpisem nie ciążą na agencjach żadne wymogi prawne. Nic bardziej mylnego. Aby zapewnić bezpieczeństwo prawne współpracującym z nami zarówno pracodawcom, jak i pracownikom, kładziemy nacisk na to, aby być na bieżąco z dynamicznie zmieniającymi się regulacjami prawnymi z wielu dziedzin, z którymi łączy się nasza branża. Począwszy od prawa pracy, poprzez przepisy dotyczące ochrony danych osobowych, regulacje kadrowo-płacowe i szereg innych. Stale współpracujemy z kancelarią prawną, a nasi pracownicy uczestniczą w szeregu szkoleń, aby podnosić swoje kompetencje – mówi Aneta Paczos, dyrektor ds. rozwoju w Agencji Doradztwa Personalnego PARETTi z Opola. Dlaczego jest to absolutnie konieczne?
 – W tej branży z pozoru niewielki błąd może skończyć się horrendalną karą. Jesteśmy członkiem Ogólnopolskiego Konwentu Agencji Pracy, dzięki czemu możemy się na bieżąco wymieniać doświadczeniem i wiedzą oraz czynnie współtworzyć rynek pracy w Polsce – podkreśla Aneta Paczos.

Właściciele agencji pracy nie mają wątpliwości, jednym z najważniejszych problemów w ich działalności jest pozyskanie odpowiedniego pracownika. Rekordowo niskie bezrobocie pociąga za sobą rosnące problemy kadrowe, z którymi boryka się wielu pracodawców. Z drugiej strony pracownicy w Polsce narzekają na niezadowalające wynagrodzenia.
 – A my jesteśmy między młotem a kowadłem, bo musimy zadbać o obie strony. Nie jest łatwo pozyskać zmotywowanego pracownika. W przypadku ofert do prac produkcyjnych zdarza się średnio, że na 10 wstępnie zainteresowanych kandydatów trzech nie pojawia się na rozmowie kwalifikacyjnej, dwóch kolejnych już po pozytywnym przejściu rozmowy nie przychodzi na badania lekarskie, a następnych dwóch ostatecznie nie pojawia się w dniu rozpoczęcia pracy. Dlatego ważną rolą rekruterów pracujących w agencji pracy jest, aby do takiej sytuacji nie dopuścić. To oni przeprowadzają selekcję kandydatów, korzystając z coraz to nowych metod rekrutacyjnych – mówi Aneta Paczos. – Jesteśmy lokalną agencją z wieloletnim doświadczeniem i znajomością lokalnego rynku i właśnie lokalnie koncentrującą swoje działania. To, w połączeniu z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, daje nam przewagę nad np. oddziałami wielkich korporacji w naszej branży czy nowymi firmami, które pojawiają się na naszym terenie. Obecnie przygotowujemy oraz zaczynamy wdrażać rewolucyjne oprogramowanie w postaci aplikacji ShiftMe, która działa również na smartfonach i która wspiera pracodawców w zakresie: obsługi pracowników tymczasowych z różnych stron świata, komunikacji wielojęzykowej, weryfikacji legalności pobytu i pracy oraz spełnienia ustawowych obowiązków ciążących na pracodawcy użytkowniku. 

Także według Michała Soleckiego, właściciela Agencji Pracy Worksol z Wrocławia, największym problemem przy prowadzeniu tego typu firmy jest obecnie sam rynek pracy i rekrutacja.
 – Aktualnie mamy bardzo dużo zamówień na pracowników, jednak na rynku pracy trudno znaleźć odpowiednich kandydatów. Siłą rzeczy nie mamy możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych pracodawców, a co za tym idzie, jako firma mamy ograniczone możliwości sprzedaży – mówi Michał Solecki. – Inna kwestia to sprawy finansowe. Agencja pracy wymaga dość sporego, odłożonego kapitału na starcie i później, w trakcie działalności. Klienci często płacą faktury z wydłużonym terminem płatności lub, niestety, spóźniają się z zapłatą za fakturę, co oznacza, że musimy inwestować własne pieniądze, czekając potem na ich zwrot.

Taka sytuacja doprowadziła do bankructwa wielu nieprzygotowanych do przetrwania trudnego okresu agencji, szczególnie tych ukierunkowanych na pracowników do pracy tymczasowej. Bo w tym przypadku to agencja zatrudnienia jest pracodawcą i do niej pracownik przychodzi po wypłatę. Praca tymczasowa obarczona jest większym ryzykiem, ale za to, jeśli znaleziony klient-pracodawca jest uczciwy, zapewnia on stały dopływ gotówki, choć marże są niższe. Przy klasycznej rekrutacji marża jest wyższa, ale płatna jednorazowo. 

Między wschodem a zachodem

Na przestrzeni ostatnich 10 lat rynek pracy bardzo się zmienił. Jednym z przykładów tych zmian jest ukierunkowanie agencji pracy na ściąganie do Polski pracowników z zagranicy.
Przed laty rekrutacja cudzoziemców była czymś egzotycznym, niewiele firm korzystało z takiej opcji. Od trzech lat trudno jest znaleźć firmę produkcyjną na naszym rynku, która nie zatrudniałaby cudzoziemców. To spowodowało, że agencje pracy też musiały przejść ewolucję, jak choćby rozpocząć poszukiwania chętnych do pracy w zupełnie innych regionach świata – mówi Michał Solecki. Dzięki jego agencji pracodawcy mogą wynająć pracowników nie tylko z Ukrainy czy Białorusi lub Mołdawii, lecz także np. z Nepalu, Indii Bangladeszu, Filipin, Gruzji.
 – Rekrutacja pracowników z tych regionów świata jest rzeczywiście czymś nowym. Skąd wynika? Z tego, że pracownicy z Ukrainy czy innych krajów byłego ZSRR przestali skutecznie zasilać polskie firmy. Siłą rzeczy nasi przedsiębiorcy zaczęli szukać nowych kierunków, gdzie mogliby znaleźć siłę roboczą z nieograniczonym zasobem rąk do pracy. Azja z racji ogromnej liczby ludności i niskich wynagrodzeń w tamtym regionie, jest idealnym kierunkiem. Co ważne, tamtejsi mieszkańcy chętnie do Europy chcą przyjeżdżać i to za nadal konkurencyjne stawki – podkreśla Michał Solecki. Jego agencja uzyskuje w imieniu pracodawców niezbędne dokumenty potrzebne do legalnego zatrudniania cudzoziemców jak np. zezwolenie na pracę, kartę pobytu czasowego czy tzw. zaproszenia biznesowe. To przyciąga klientów, ponieważ zwolnieni są z dość pracochłonnej biurokracji, a tym samym ułatwia im to własną pracę. Na pracownikach cudzoziemcach można jeszcze inaczej zarobić.
 – Drugim kierunkiem rozwoju naszej firmy jest delegowanie pracowników z Ukrainy oraz byłych krajów ZSRR do pracy w Europie Zachodniej. Obecnie cała Europa cierpi na brak rąk do pracy. Polska nie jest na tyle atrakcyjnym rynkiem pracy, aby cudzoziemcy zatrzymywali się tu na stałe. Dlatego my jako agencja chcemy się przygotować na obsługę rynków zachodnich w zakresie rekrutacji pracowników ze Wschodu. Chcemy być pośrednikiem między Wschodem a Zachodem – mówi właściciel agencji Worksol.
 Agencja doradztwa personalnego Paretti również rekrutuje polskich pracowników do pracy za granicą.
 – Mamy w Norwegii stałych, zaufanych partnerów. Taka oferta to niewątpliwie wyróżnik rzetelnej agencji na rynku – podkreśla Aneta Paczos.

Co do tego, że agencje pracy mają spore pole do popisu, jeśli chodzi o poszukiwanie cudzoziemców do pracy w Polsce, nie ma wątpliwości także Mateusz Żydek, koordynator ds. public relations w firmie Randstad.
 – Nie każdą firmę stać na podwyżki dla polskich pracowników, tym bardziej że często oznaczają one ograniczenie inwestycji w rozwój produktów, technologii, procesów i usług, a to może mieć wpływ na konkurencyjność przedsiębiorstwa. Pracodawcy decydują się na pracownika obcokrajowca szczególnie na stanowiska, które nie wymagają wysokich kwalifikacji. Jak wynika z naszych badań, jeszcze dwa lata temu pracowników z Ukrainy zatrudniało 15 proc. polskich przedsiębiorstw, a w tegorocznych badaniach ten odsetek wzrósł do 20 proc. – podkreśla Mateusz Żydek. Uważa, że odrębną kwestię stanowią wysokiej klasy specjaliści, których ze względu na wyspecjalizowanie, wiedzę ekspercką na polskim rynku zaczyna brakować. Ma to związek z budową w Polsce centrów rozwojowych globalnych korporacji, ale także centrów nowoczesnych usług dla biznesu, tzw. shared service’ów, firm, które realizują specjalistyczne usługi, np. w zakresie IT, księgowości i finansów czy obsługi klienta, na rzecz dużych podmiotów z Polski i z zagranicy.
 – Obok unikalnej wiedzy, choćby w zakresie prawnych uwarunkowań poszczególnych zagranicznych rynków czy znajomości działania zaawansowanych aplikacji biznesowych, od tych pracowników wymagana jest tam także znajomość języków obcych. Angielski jest właściwie standardem, ale komunikacja odbywa się także w kilkudziesięciu innych językach świata. Połączenie tej wyjątkowej wiedzy i znajomości języków obcych często sprawia, że kandydatów do pracy w takich miejscach szukać trzeba poza granicami Polski – nie ma wątpliwości Mateusz Żydek.

Wynajem pracowników

W związku z dynamicznym rozwojem rynku pracy agencje szukają nowatorskich rozwiązań i ofert dla klientów. Takim przykładem jest oferta leasingu i outsourcingu pracowników, czyli ich „wynajmu”.
 – Widzimy na rynku trend zmierzający do uelastycznienia pracy. To z jednej strony odpowiedź na oczekiwania pracowników, szczególnie młodszych pokoleń: praca zdalna, freelancerzy, niepełny etat to elementy, których także poszukują kandydaci. Z drugiej strony specyfika działalności w niektórych sektorach, np. sezonowość popytu, wymaga bardziej elastycznego podejścia do organizacji pracy po stronie firm – mówi Mateusz Żydek.
Oprócz nowych, ciekawych ofert agencje muszą zadbać o działania marketingowe, dzięki którym skutecznie dotrą zarówno do przyszłych kandydatów na pracowników, jak i do pracodawców. Podstawą jest internet i media społecznościowe oraz obecność na targach branżowych (głównie targach pracy).
 – Randstad od wielu lat rozwija się w Polsce w sposób organiczny. Sieć biur tworzymy we własnym zakresie. Nie rozważamy w tej chwili uruchamiania oddziałów franczyzowych, ale jednocześnie otwarci jesteśmy na nowe lokalizacji jak najbliżej kandydatów i klientów – mówi Mateusz Żydek, koordynator ds. public relations Randstad. – Działamy nie tylko w dużych ośrodkach miejskich, ale często także tam, gdzie sytuacja na rynku jest odmienna od tej w metropoliach. Biura działają w różnych formułach. Te w dużych miastach prowadzą rekrutacje do prac fizycznych, na stanowiska biurowe, administracyjne, specjalistyczne i menedżerskie. Dotyczy to zarówno formuły pracy stałej, jak i tymczasowej. W mniejszych miastach i miejscowościach poszukujemy pracowników fizycznych do zakładów produkcyjnych i centrów logistycznych, ale także osób do pracy administracyjnej. Niektóre z naszych biur lokalizujemy w pobliżu fabryk klientów. Chodzi o to, aby być blisko pracowników tymczasowych zatrudnianych za naszym pośrednictwem, pomagać im, gdy tylko potrzebują wsparcia naszych konsultantów.
 Agencja Pracy Worksol posiada trzy stacjonarne centra rekrutacyjne, ale jak podkreśla jej właściciel, Michał Solecki, rekrutacja przenosi się coraz częściej do internetu.
 – Centrum rekrutacyjne w danej lokalizacji ma bardziej charakter uwierzytelnienia firmy w regionie. Ale jeśli kandydat wyraz chęć osobistego uzgodnienia warunków, może oczywiście przyjść do siedziby firmy – mówi Michał Solecki.

Liderzy w branży nie mają wątpliwości, dziś już nie można ograniczyć się tylko do roli „pośrednika” między pracownikiem a pracodawcą. Niepisanym zadaniem agencji jest być przewodnikiem dla pracodawcy i inspiracją dla pracownika, jednocześnie temu drugiemu pomagając w podnoszeniu kwalifikacji i kompetencji oraz wspieraniu na różnych etapach kariery. Tego typu zaangażowanie zwiększa zaufanie do agencji i zapewnia jej stałych klientów.

Artykuł pochodzi z numeru 12/2018 miesięcznika "FRANCHISING".


dziennikarz

POPULARNE NA FORUM

Ankieta do pracy magisterskiej

ponawiam prośbę

3 wypowiedzi
ostatnia 11.05.2021
Franchising - pozytywne i negatywne aspekty

Dzień dobry, Jestem studentką Politechniki Gdańskiej na Wydziale Zarządzania i Ekonomii na kierunku zarządzanie. Przygotowuję pracę magisterską na temat "Franchising...

1 wypowiedzi
ostatnia 22.04.2021
Praca magisterska - licencjacka o franchisingu

Dzień dobry, Jestem studentką Politechniki Gdańskiej na Wydziale Zarządzania i Ekonomii na kierunku zarządzanie. Przygotowuję pracę magisterską na temat "Franchising...

210 wypowiedzi
ostatnia 22.04.2021
Jaką działalność otworzyć na wsi? Pomocy!!!

Ja bym się skłaniał ku. Skład budowlany z magazynowaniem opału itp.

60 wypowiedzi
ostatnia 15.04.2021
Ankieta do pracy magisterskiej

ponawiam prośbę

3 wypowiedzi
ostatnia 12.04.2021
Praca licencjacja - franczyza

Jestem studentką 3 roku na kierunku Ekonomia. Piszę prace licencjacką o franczyzie jako metodzie prowadzenia działalności gospodarczej i nie mam pojęcia jak napisać...

1 wypowiedzi
ostatnia 10.04.2021
Ankieta do pracy magisterskiej

Jestem studentem 5 roku na kierunku Ekonomia i chciałem Was prosić o pomoc w wypełnieniu ankiety do mojej pracy magisterskiej. Badanie jest przeznaczone dla...

3 wypowiedzi
ostatnia 06.04.2021
Franczyza - czym to się je?

No niestety, franczyza ma według mnie więcej wad niż zalet. Nie można bowiem zmieniać nic, co zapisane jest w umowie. Nie masz wpływu na jakość produktów, ani nic nie...

1 wypowiedzi
ostatnia 18.03.2021