Biuro nieruchomości we franczyzie

Staranny dobór partnerów / Obecnie w sieci Express House działają cztery własne oddziały: w Białymstoku, Lublinie, we Wrocławiu i w Poznaniu. Firma dopina też pierwsze umowy z partnerami. Przy tym nie zależy jej na dużej liczbie partnerów. Ważniejsza jest ich jakość.
Sobota
09.09.2023
Sieć nieruchomości Express House niedawno przedstawiła ofertę współpracy a już dopina pierwsze umowy z partnerami.
 

Zakup nieruchomości to decyzja, którą większość z nas podejmuje tylko raz albo dwa razy w życiu. Dlatego dobrze zasięgnąć wtedy porady specjalisty.

– Podobnie jak w przypadku choroby najlepiej udać się do lekarza, zamiast czytać porady w internecie, tak przy zakupie czy sprzedaży nieruchomości przyda się pomoc kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy – uważa Marek Szubzda, współwłaściciel Express House.

Więcej w cenie

Wielu Polaków dobrze już o tym wie i coraz chętniej korzysta z pomocy specjalistów. Dlatego rynek agencji nieruchomości w ostatnich latach prężnie rośnie. Express House w 2012 roku założyło czworo przyjaciół. Początkowo chcieli się rozwijać jedynie poprzez otwieranie oddziałów własnych. Ale kilka miesięcy temu firma ruszyła z ofertą franczyzową.

– Zawsze w tyle głowy mieliśmy taką opcję, ponieważ wiemy, że nasz model się sprawdza i dobrze działa. Przekonaliśmy się też, że franczyza pozwoli na szybsze skalowanie  firmy – tłumaczy Marek Szubzda.
Rozbudowa oddziałów własnych wymaga sporo czasu oraz kapitału. Franczyza jest mniej kapitałochłonna. Do tego daje dużą swobodę partnerom.

– Nie bez znaczenia jest też fakt, że osoby, które pracują na własny rachunek, mają większą motywację do pracy niż zatrudnieni menedżerowie – mówi Marek Szubzda.

Tłumaczy, że wyróżnikiem Express House na rynku jest rozwój w oparciu o relacje z ludźmi. – Stawiamy na budowanie relacji. Znajdujemy korzyści w każdej sytuacji. Umiemy dostrzec przewagi konkurencyjne i zauważyć potencjał, również ludzki – zapewnia Marek Szubzda.

Firma szuka do współpracy osób, które chcą nie tylko zarabiać, lecz także współtworzyć biznes.
– Przy tym kalkulujemy go tak, żeby nie było wątpliwości, czy opłaca się go prowadzić – przekonuje Marek Szubzda.

Nie trzeba mieć doświadczenia w nieruchomościach, żeby dołączyć do Express House. Wystarczy 100 proc. zaangażowania i udział w szkoleniach. Natomiast inwestycja to w przybliżeniu około 20 tys. zł. Jest ona rozłożona na pierwsze miesiące działalności.

– Nie chcemy jednak zdradzać dokładnej kwoty inwestycji i opłat. Opowiadamy o tym dopiero, kiedy potencjalny kandydat się z nami skontaktuje, ponieważ kwoty są uzależnione od kilku czynników – mówi Marek Szubzda.

Jego zdaniem, dzięki temu jest szansa na to, żeby odpowiednio wyjaśnić, co się kryje za opłatami.
– Wtedy potencjalni kandydaci przekonują się, że choć na pierwszy rzut oka nasza oferta może wydawać się stosunkowo droga, to w jej ramach zapewniamy dużo więcej niż konkurencja – mówi Marek Szubzda.

W cenie jest choćby promocja ofert na portalach, na których wystawiane są ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości. – W przypadku innych franczyz związanych z nieruchomościami, umowy z takimi portalami są przez franczyzobiorców podpisywane samodzielnie. My dajemy to w cenie, dzięki czemu mamy inne stawki u dostawców. W efekcie nasz franczyzobiorca już na starcie zyskuje, ponieważ dostęp do portali i innych narzędzi ma taniej – wyjaśnia Marek Szubzda.

Express House ma już doświadczenie we współpracy z niezależnymi specjalistami, którzy działają samodzielnie na rynku. – Dzięki temu wiemy, z czym borykają się menedżerowie zespołów i specjaliści działający solo – mówi Marek Szubzda.

Kto pierwszy, ten lepszy

Obecnie w sieci Express House działają cztery własne oddziały: w Białymstoku, Lublinie, we Wrocławiu i w Poznaniu. Firma dopina też pierwsze umowy z partnerami. Przy tym nie zależy jej na dużej liczbie partnerów. Ważniejsza jest ich jakość. Express House nie celuje też w konkretne lokalizacje.

– Nieruchomości są wszędzie, ale trzeba pamiętać, że kto pierwszy, ten lepszy, a nie w każdym mieście znajdzie się miejsce dla kilku partnerów – zwraca uwagę Marek Szubzda.

W najbliższym czasie partnerzy powinni się pojawić w każdym mieście wojewódzkim, choć na celowniku są również mniejsze miejscowości liczące nawet po kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców.

W dużych miastach nie będą oni mieli wyłączności terytorialnej, a w mniejszych miejscowościach, z powodu ograniczonego rynku, firma może ograniczyć współpracę do jednego franczyzobiorcy. Możliwości współpracy są dwie. Jedna z nich to współpraca partnerska. Jest to propozycja dla specjalistów, którzy pracują samodzielnie, ale chcą realizować sprzedaż oraz kupno nieruchomości ze wsparciem załogi Express House.
Z kolei multipartnerzy to osoby, które doskonale czują się w roli menedżerów albo chcą nimi zostać. Przy tym mogą oni zarówno mieć już doświadczenie w budowaniu biznesu, jak i dopiero stawiać pierwsze kroki na tym polu.

– To dobre rozwiązanie dla tych, którzy marzą o własnej firmie, ale potrzebują wsparcia w zarządzaniu, marketingu, finansach, a także profesjonalnej wiedzy o branży nieruchomości – mówi Marek Szubzda.

Firma zapewni pomoc nie tylko na starcie, ale na każdym etapie budowania biznesu.

– Współpracujemy ze specjalistami od marketingu, analiz, strategii, podatków i prawa. Mamy wypracowane procedury, platformę szkoleniową, procesy rekrutacji i zoptymalizowanych wiele innych obszarów, które partnerzy mogą w bardzo prosty sposób wdrożyć – mówi Marek Szubzda.

Express House korzysta też ze specjalnego systemu CRM i współpracuje z wieloma portalami. W ramach opłaty franczyzowej można liczyć na szkolenia, materiały oraz pakiet startowy. Stała opłata miesięczna pokrywa koszty związane z dostępem do nowoczesnych narzędzi usprawniających pracę. Jest także opłata liczona od przychodu.

W grupie siła

Mimo że Express House niedawno zaprezentował ofertę, już przeprowadził kilkadziesiąt rozmów z osobami zainteresowanymi współpracą, a na horyzoncie pojawiło się kilka pierwszych umów. Chętnych na inwestycje w sektor obrotu nieruchomościami przybywa, bo jest odporny na kryzys. – Pośrednictwo jest najbardziej odporną na zmiany częścią branży nieruchomości – przyznaje Marek Szubzda.

W końcu niezależnie od tego, czy ceny rosną, czy spadają, czy więcej jest kupujących, czy sprzedających, pośrednicy mają co robić. Każdy musi mieć dach nad głową, więc domy i mieszkania to bardzo powszechny towar. Do tego jest drogi, dzięki czemu prowizje pośredników są wysokie.

Ponadto w dzisiejszych wymagających czasach coraz trudniej odnaleźć się na rynku małym graczom.
– Widzimy, jak wiele dzieje się w branży i wiemy, że działanie biur w pojedynkę, przy rosnących kosztach, a także nieustającym pędzie technologicznym, to wątpliwa strategia. W ten sposób trudno osiągnąć przewagę konkurencyjną. Tradycyjny paradygmat franczyz na tym rynku nie przystaje do nowych warunków współzawodnictwa, tym bardziej że zmieniają się one w czasie, a zmiany wciąż nabierają tempa – mówi Marek Szubzda.

Od lat obserwuje on coraz bardziej widoczny trend konsolidacji biur nieruchomości. Jest przekonany, że w grupie siła. – Razem, w ramach silnej marki można konkurować, wyznaczać zasady etyki zawodu oraz wspólnie zagospodarować większy kawałek rynku – podsumowuje Marek Szubzda.

 

Wizytówka Express House

Sieć biur nieruchomości.

  • kwota inwestycji: około 20 tys. zł
  • liczba biur własnych: 4

Marek Szubzda (od lewej), współwłaściciel Express House / "Z ofertą franczyzową wystartowaliśmy kilka miesięcy temu i już dopinamy pierwsze umowy. Chętnych na inwestycje w sektor obrotu nieruchomościami przybywa, bo jest odporny na kryzys".
Dominika Pronarska
dziennikarz