Sztywne znaczy zabronione
W interesach nie wszystkie chwyty są dozwolone. Nawet fakt powszechnego stosowania niedozwolonych praktyk w biznesie w żaden sposób nie usprawiedliwia przedsiębiorców, którzy stosują je w relacjach ze swoimi kontrahentami.
Jedną z niestety często stosowanych niedozwolonych praktyk biznesowych jest narzucanie przez franczyzodawców cen sztywnych lub minimalnych w umowach zawieranych z franczyzobiorcami lub dystrybutorami.
Kiepskie usprawiedliwienie
Franczyzobiorcy niejednokrotnie nie zdają sobie sprawy z tego, że stosowanie cen sztywnych czy minimalnych jest zabronione. Argumenty, że strategia cenowa jest ważnym elementem kampanii wizerunkowej wydają się kiepskim usprawiedliwieniem. Takie postępowanie jest po prostu zakazane przez ustawę z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, która stoi na straży uczciwych praktyk biznesowych.
Na mocy art. 6 ust. 1 pkt 1 tej ustawy bezwzględnym zakazem objęte są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na ustalaniu, bezpośrednio lub pośrednio, cen i innych warunków zakupu lub sprzedaży towarów. Mówiąc wprost powyższy przepis zabrania narzucania cen sztywnych lub minimalnych w relacjach między kontrahentami (np. między franczyzodawcami a franczyzobiorcami) jest zakazane. Takie postępowanie narusza bowiem zasady uczciwej gry rynkowej i z góry stawia jednego z kontrahentów (czyli w tym przypadku franczyzobiorcę) na straconej pozycji. W przypadku narzucenia ceny sztywnej franczyzobiorca, wbrew regułom uczciwej gry rynkowej nie jest już równoprawnym partnerem dla franczyzodawcy. A przecież stawianie kontrahenta pod ścianą poprzez narzucanie dyktatu cenowego niewiele ma wspólnego z zasadami biznesowego fair play.
Rozwiązania przyjęte w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów doprecyzowuje, wydane na jej podstawie Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 listopada 2007 r. w sprawie wyłączenia niektórych rodzajów porozumień wertykalnych spod zakazów porozumień ograniczających konkurencję. Rozporządzenie to określa m.in. tzw. klauzule niedozwolone. Wprowadzenie takich rozwiązań do umowy stanowi naruszenie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Według § 7 pkt 1 wspomnianego Rozporządzenia za klauzulę niedozwoloną uznaje się postanowienie mające na celu ograniczenie prawa nabywcy do ustalania ceny sprzedaży poprzez narzucenie przez dostawcę minimalnych lub o określonej wysokości (sztywnych) cen sprzedaży towarów objętych porozumieniem.
Poza tym na mocy Kodeksu cywilnego niedozwolona klauzula umowna narzucająca ceny sztywne lub minimalne jest nieważna z mocy prawa. Franczyzodawca musi więc pamiętać, że zamieszczenie w umowie z franczyzobiorcą klauzuli niedozwolonej w żaden sposób nie wiąże franczyzobiorcy. Umowa pozostanie ważna, natomiast regulacje dotyczące cen sztywnych czy minimalnych po prostu lądują w koszu.
Bat na nieuczciwych
Przedsiębiorcy, którzy w relacjach z kontrahentami uciekają się do nieuczciwych praktyk nie mogą liczyć na bezkarność. Franczyzobiorca, któremu franczyzobiorca narzucił cenę sztywną może złożyć Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) pisemne zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk ograniczających konkurencję. Na podstawie takiego zawiadomienia Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może wszcząć przeciwko franczyzobiorcy postępowanie antymonopolowe. W najgorszym wypadku nieuczciwego franczyzodawcę może spotkać kara sięgająca nawet 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym bezpośrednio rok, w którym nałożono karę.
Gra niewarta świeczki
Konsekwencje dla franczyzodawcy stosującego nieuczciwe chwyty w postaci cen sztywnych czy minimalnych mogą być więc bardzo dotkliwe. Przy dużych obrotach taka kara wiążę się po prostu z utratą pokaźnej sumy. Franczyzodawcy powinni się więc poważnie zastanowić czy gra- w postaci narzucania sztywnych lub minimalnych cen- jest rzeczywiście warta świeczki. Naruszając reguły uczciwej konkurencji narażają się bowiem nie tylko na straty finansowe, ale i na utratę renomy. A ciężko jest przecież funkcjonować na rynku z piętnem nieuczciwego biznesmena, który nie postępuje fair ze swoimi kontrahentami.
Paweł Białobok, PROFIT system
Wyróżnione franczyzy
Costa Coffee
Kawiarnie
Żabka
Sklepy typu convenience
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Podatki dla firmy
Jak wybrać najlepszą formę opodatkowania, otwierając firmę? Możliwości jest kilka, warto się zastanowić, która będzie najkorzystniejsza.
Jak zarządzać bezpieczeństwem w sieci franczyzowej?
Rozwój sieci franczyzowej oznacza nie tylko skalowanie biznesu, ale także rosnącą złożoność operacyjną. Jak zapewnić spójne zarządzanie...
Nowa franczyza w branży fitness
Fit Style to nowa franczyzowa marka klubów fitness. Można je otwierać w trzech różnych formatach.
Jak osobowość szefa napędza albo blokuje biznes
Temperament szefa potrafi rozpędzić firmę albo ją zablokować. Przekonania, reakcje na stres i styl pracy wpływają na ludzi bardziej niż strategia....
