Rzucić etat czy nie? Oto jest pytanie
Zmiana pracy do najłatwiejszych nie należy. Zwłaszcza jeśli zamieniamy etat na własny biznes. Czy lepiej to robić stopniowo, czy też od razu skoczyć na głęboką wodę, poświęcając się w pełni swojej firmie?
Ja zaczęłam stopniowo. Miałam stałą pracę, a po godzinach przyjmowałam zlecenia. Z czasem praca się skończyła, bo firmę zlikwidowano, więc zlecenia stały się moim jedynym zajęciem. To rozwiązanie ma wiele plusów. – Rozwijasz firmę powoli i dopiero, gdy wiesz, że twój pomysł na biznes był dobry, odchodzisz z pracy. Ryzyko, że własny biznes będzie porażką, jest zminimalizowane. W wielu przypadkach (np. gdy jesteś freelancerem) nie musisz nawet zakładać firmy od początku działalności, wystarczy podpisywać umowy o dzieło z klientami. Ale jeśli założysz działalność gospodarczą, pozostając na etacie, płacisz mniejsze składki ZUS, bo część opłaca za ciebie pracodawca. A w przypadku porażki twojego pomysłu na biznes masz nadal stałe źródło dochodów.
Niestety, łączenie biznesu z etatem ma również swoje cienie. Firmę rozwijasz po godzinach, często kosztem życia prywatnego. Na dodatek zawsze istnieje ryzyko, że praca na dwa fronty może odbić się na jakości. Wówczas okaże się, że nie jesteś efektywny ani w etatowej pracy, ani w swojej firmie. Może zatem lepiej nie starać się rozwijać swojej firmy po godzinach, tylko rzucić etat i skoncentrować się na swoim pomyśle na biznes? Znaczna zmiana w życiu zawsze sprawia, że mamy dużo motywacji od samego początku. Jeśli nie lubiłeś poprzedniej pracy, twoje życie może zmienić się na lepsze w zauważalny sposób. Pracując wyłącznie na swoim, możesz skupić się na swojej firmie w 100 proc. Poza tym od razu możesz sprawdzić, czy ten pomysł na biznes wypali. Nie zastanawiasz się (tak jak przedsiębiorcy, którzy swoje pomysły realizują po godzinach), czy może biznes szedłby lepiej, gdybyś nie miał etatu i mógł w pełni skupić się na swojej firmie,
Z drugiej strony skok na głęboką wodę biznesu oznacza jednocześnie, że odcinasz sobie stały przypływ gotówki i musisz bazować na tym, co zarobisz we własnej firmie. Może się okazać, że przez pierwsze miesiące będziesz żył na znacznie gorszym poziomie niż dotychczas. Ostatecznie ryzykujesz również to, że możesz ponieść porażkę i że znów będziesz musiał szukać pracy.
Zatem kiedy i jak przejść na swoje? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam. Ja radzę, by nie rzucać się w nieznane, tylko zawsze sprawdzić wcześniej grunt. Jeśli twoim marzeniem jest prowadzenie kawiarni – super, ale zanim rzucisz pracę, sprawdź, czy są w twojej okolicy lokale do wynajęcia, które nadają się na kawiarnię. Popytaj o konieczne zezwolenia, rozeznaj się w cenach, zrób badania rynku. Wszystko to można zrobić po godzinach, nie rzucając etatu. Freelancerzy mają jeszcze łatwiej. Marzysz o karierze korektora, fotografa, tłumacza, który pracuje w domu? Weź kilka zleceń i zajmij się nimi po godzinach, poświęć na to jeden, dwa weekendy w miesiącu i dopiero wówczas podejmij decyzję o zrezygnowaniu z pracy. Może się okazać, że praca zdalna albo własny biznes wcale ci się nie spodobają.
Wyróżnione franczyzy
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Costa Coffee
Kawiarnie
Żabka
Sklepy typu convenience
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Rolnictwo w wersji smart
Łukasz Kopiński połączył wiedzę z zakresu rolnictwa z doświadczeniem zdobytym w Parlamencie Europejskim. Efekt? Start-up Ribes Technologies i...
Co się dzieje u Sphinxa?
Już ponad 97 proc. restauracji Sphinx działa we franczyzie. Wkrótce ruszy też kolejny hotel pod tą marką. Otwarte pozostaje pytanie, czy dojdzie...
Stabilna franczyza w trudnych czasach
21-22 maja w hotelu Narvil w Serocku odbędzie się XII Konferencja Liderów Franczyzy BEST FRANCHISE. To spotkanie dla tych, którzy chcą podejmować...
Żabka chce przebić własne plany
Na koniec 2028 roku Żabka chce mieć 16 tys. sklepów – czyli sporo więcej niż zakładano wcześniej. Już teraz otwiera średnio pięć sklepów dziennie.

