Jedyny sklep Aromanti / Obecnie działa tylko jeden sklep Aromanti w Warszawie przy ul. Mineralnej. Nowe lokale zostaną przygotowane według tej samej koncepcji wyglądu.
Środa
14.11.2018
Franczyzodawca Aromanti zamknął wszystkie swoje wyspy w centrach handlowych. Zmienił też warunki współpracy z franczyzobiorcami.
 

Aromanti Zapachy i Emocje to sklepy oferujące zapachy do wnętrz. Firma jest importerem i dystrybutorem zapachów różnych marek. Aromanti oferuje m.in. świece zapachowe, dyfuzory i lampy zapachowe, odświeżacze powietrza, olejki i kominki zapachowe.

Franczyzodawca Aromanti zmienił zasady współpracy z franczyzobiorcami. Firma zamknęła wszystkie placówki franczyzowe w centrach handlowych. Powód? Zbyt niska rentowność. – Właściciele wysp Aromanti Zapachy & Emocje osiągali średni, miesięczny zysk w wysokości 2-3 tys. zł. Franczyzobiorcy sami nie pracowali w salonach, więc musieli opłacić min. trzech pracowników oraz wysoki czynsz w galerii. Żaden z nich nie podejmował także współpracy B2B (business-to-business), którą zalecaliśmy, czyli sprzedaż zapachów np. do salonów kosmetycznych, kancelarii prawniczych, gabinetów lekarskich czy jako gadżety reklamowe do firm – tłumaczy Krzysztof Plitnik, prezes Aromanti.

Marka wzbogaciła także swój asortyment o nowe produkty, takie jak dyfuzory ultrasoniczne oraz świece zapachowe, które nie zmieściłyby się już na powierzchni wyspy. Franczyzodawca zdecydował się na budowanie sieci sklepów w tradycyjnych lokalach. To główna zmiana w nowych warunkach dla franczyzobiorców. Firma liczy również na większe zaangażowanie właścicieli w sprzedaż B2B.

Od sierpnia Aromanti szuka franczyzobiorców gotowych do współpracy zgodnie z nową koncepcją franczyzową firmy. – Obecnie rozmawiamy z trzema partnerami i ustalamy szczegóły otwarcia nowych sklepów w Poznaniu, Częstochowie oraz Rzeszowie w 2019 roku – dodaje Krzysztof Plitnik.

Nowe lokale to nowe wymagania

Franczyzobiorca, który chce otworzyć Aromanti Zapachy & Emocje musi sam znaleźć odpowiedni lokal. – Nowym franczyzobiorcom raczej odradzamy otwierania Aromanti w galerii ze względu na wysokie czynsze i długoterminowe umowy. Zachęcamy natomiast do wynajmowania lokali przy ulicach, w dobrze skomunikowanym miejscu, z parkingiem. Nasze doświadczenia pokazują, że klienci po nasze produkty chętnie udadzą się w inne miejsce niż te, gdzie na co dzień robią zakupy – mówi prezes marki.

Lokal musi mieć powierzchnię około 35 m2. Dopuszczalne są także nieco mniejsze, wówczas ekspozycja sklepu będzie obejmowała mniej zapachów.

Otwarcie sklepu Aromanti w typowym lokalu handlowym wiąże się początkowo z dodatkowymi kosztami, które nie występowały przy otwieraniu wysp handlowych. – W przypadku sklepu będzie zapewne wymagane wpłacenie kaucji zwrotnej, zwykle w wysokości czynszu za jeden miesiąc. Jest to zamrożenie gotówki, z którym należy się liczyć – mówi Krzysztof Plitnik. – Mamy przygotowaną koncepcję wyglądu naszego sklepu. Wiemy, które produkty powinny stać na jakich półkach, jak powinna wyglądać witryna sklepowa, ale dostosowujemy te standardy do konkretnego lokalu. To wyzwanie, które podejmujemy przy planowaniu każdego nowego sklepu Aromanti – dodaje prezes marki.

Ile zainwestować, aby zarobić?

Franczyzobiorca inwestuje około 50 tys. zł na start. Główny wydatek na początek to zatowarowanie sklepu, które szacuje się na 35 tys. zł netto przy lokalu 40 m2, przy mniejszym, kwota będzie niższa. Pozostałe koszty to wynajęcie lokalu. Dodatkowym wydatkiem może być remont sklepu, który leży po stronie franczyzobiorcy. Właściciel musi też zainwestować w wyposażenie lokalu w komputer, program magazynowy, drukarkę, kasę fiskalną. Pełne umeblowanie sklepu gwarantuje franczyzodawca, który zamawia meble na wymiar.

Franczyzodawca zarabia na marży, która wynosi 50 proc. lub więcej w zależności od produktu. – Zakładamy obrót co najmniej na poziomie 50 tys. zł miesięcznie, czyli franczyzobiorcy zostaje około 6-8 tys. zł dochodu. Wynegocjowaliśmy niższe ceny detaliczne od naszych producentów, dlatego marże dla franczyzobiorców są teraz wyższe. Poza tym nowe warunki franczyzy Aromanti nie wymagają opłaty franczyzowej jak wcześniej, w przypadku wysp – tłumaczy Krzysztof Plitnik. Franczyzobiorca może zarobić jeszcze więcej, jeśli rozpocznie działania B2B. Prezes marki zapewnia, że sprzedaż zapachów np. do salonów kosmetycznych, gabinetów może nawet podwoić dochód.

Przed otwarciem sklepu franczyzodawca szkoli franczyzobiorcę oraz jego pracowników w głównym sklepie Aromanti w Warszawie. Szkolenie trwa dwa dni. – Uczymy jak wystawiać paragony, faktury, poruszać się w programie do magazynowania. Towarzyszymy także franczyzobiorcy w pierwszym dniu otwarcia sklepu. Druga część szkolenia odbywa się po dwóch tygodniach działalności prowadzenie biznesu – wtedy można przedyskutować kwestie problematyczne, wynikające z pytań klientów, ewentualnych potknięć lub z prowadzenia sprzedaży – tłumaczy prezes Aromanti.

Franczyzodawca gwarantuje wsparcie marketingowe. Dostarcza materiały reklamowe m.in.:  próbki, testery, torby, ulotki, stojaki, plakaty oraz szyld. Jeśli franczyzobiorca zdecyduje się na podjęcie działań B2B, otrzyma również narzędzia i materiały niezbędne do prowadzenia takiej formy sprzedaży, np. katalogi produktów.


Większy lokal to większy wybór / Sklep Aromanti powinien mieć powierzchnię około 35 m kw. Franczyzodawca dopuszcza otwarcie mniejszego, ale wtedy ekspozycja sklepu zostanie ograniczona.