Biznes, który rośnie razem z zespołem
Nie potrzebujesz punktu sprzedaży, żeby zarabiać w telekomunikacji. Ten model pozwala rosnąć razem z zespołem i zwiększać przychody wraz ze skalą.
Z tego artykułu dowiesz się
- Na czym polega partnerski model sprzedaży usług telekomunikacyjnych.
- Kto może zostać partnerem i ile kosztuje start.
- Gdzie rynek światłowodowy daje dziś największe możliwości rozwoju.
Nie ma tu sklepu, witryny ani ruchu w galerii handlowej. Zamiast tego jest zespół handlowców, teren i rosnący popyt na szybki internet. Model sprzedaży usług telekomunikacyjnych, rozwijany w ramach współpracy z Orange Polska, opiera się na partnerach, którzy budują własne struktury sprzedażowe.
– Cała struktura sprzedaży w rynku telekomunikacyjnym jest poukładana tak, że operatorzy oddają sprzedaż na zewnątrz – mówi Krystian Bartkiewicz, właściciel Synergy Sp. z o.o.. – My nie mamy nic wspólnego z salonami. Budujemy sieć handlowców, którzy docierają bezpośrednio do klientów – dodaje.
Dla kogo jest ten biznes?
To propozycja dla osób, które chcą zarządzać sprzedażą, a nie prowadzić punkt usługowy. Kluczowe znaczenie ma doświadczenie i umiejętność pracy z ludźmi. – Szukamy liderów, którzy potrafią budować zespoły i nimi zarządzać – mówi Krystian Bartkiewicz. – Idealnie, jeśli ktoś ma już handlowców i może od razu zacząć działać – dodaje.
Najłatwiej w tym biznesie odnajdują się osoby z branży telekomunikacyjnej, ale nie jest to warunek konieczny. – Bardzo dobre doświadczenia mam z osobami, które dotychczas zajmowały się sprzedażą fotowoltaiki, ubezpieczeń czy finansów. Jeśli ktoś potrafi sprzedawać trudny produkt, to tutaj będzie miał łatwiej – mówi Krystian Bartkiewicz.
To model dla przedsiębiorców, menedżerów sprzedaży i osób, które myślą o przejściu z etatu na swoje. Wejście w ten model biznesowy nie zawsze wiąże się z koniecznością inwestycji na start. – Jeśli ktoś ma już gotowy zespół sprzedaży, to w praktyce może wejść w ten model bezkosztowo, bo ma już całą strukturę – mówi Krystian Bartkiewicz.
Inaczej wygląda sytuacja osób, które dopiero chcą zbudować zespół od zera. – Jeżeli ktoś startuje od początku, to musi się liczyć z kosztami organizacyjnymi i zabezpieczeniem na pierwsze miesiące działania, potrzeba wówczas mniej więcej 50 tys. zł – mówi Krystian Bartkiewicz.
To wydatki związane z rekrutacją, wdrożeniem handlowców, sprzętem czy bieżącym funkcjonowaniem zespołu. W tym modelu inwestycja nie dotyczy lokalu, tylko ludzi i ich pracy.
Gdzie jest największy potencjał?
Największe możliwości sprzedaży usług telekomunikacyjnych nie znajdują się dziś w dużych miastach, lecz poza nimi. Rozbudowa sieci światłowodowej wciąż trwa, a wiele lokalizacji dopiero zyskuje dostęp do szybkiego internetu.
– Około 65 proc. kraju ma dziś dostęp do światłowodu, a reszta będzie budowana w kolejnych latach – mówi Krystian Bartkiewicz. – To oznacza, że pracy jest bardzo dużo, szczególnie w mniejszych miejscowościach – dodaje.
W takich miejscach sprzedaż jest znacznie prostsza – klient nie potrzebuje przekonywania, tylko sprawnej obsługi. Model współpracy z Orange opiera się na prowizji i skali działania. Im większy zespół i lepiej zorganizowana sprzedaż, tym większe przychody. – To biznes, który rośnie razem z zespołem – twierdzi Krystian Bartkiewicz.
Istotne jest także uporządkowanie rynku. Partnerzy działają na określonych obszarach, co ogranicza wewnętrzną konkurencję. – Dbamy o to, żeby partnerzy się nie kanibalizowali. Dzielimy obszary działania na powiaty albo województwa. To daje komfort pracy i możliwość rozwoju – mówi Krystian Bartkiewicz.
Rozwój infrastruktury i rosnące zapotrzebowanie na szybki internet sprawiają, że rynek wciąż oferuje przestrzeń do wzrostu. To nie jest biznes dla każdego, ale dla właściwych osób może być sposobem na budowę dużej organizacji sprzedażowej. – Coraz więcej osób odchodzi z korporacji i szuka czegoś swojego. Jeśli ktoś potrafi zarządzać ludźmi i budować sprzedaż, to ma tutaj bardzo duże możliwości – zapewnia Krystian Bartkiewicz.
Najważniejsze wnioski
Partnerski model sprzedaży usług telekomunikacyjnych nie opiera się na prowadzeniu salonu, lecz na budowaniu i zarządzaniu zespołem handlowców. Największe szanse mają osoby z doświadczeniem w sprzedaży i zarządzaniu ludźmi, a wysokość inwestycji zależy od tego, czy dysponują już własnym zespołem. Rozbudowa sieci światłowodowej oraz rosnące zapotrzebowanie na szybki internet sprawiają, że rynek nadal oferuje duży potencjał rozwoju, zwłaszcza poza największymi miastami.
ZOBACZ W KATALOGU
Wyróżnione franczyzy
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Costa Coffee
Kawiarnie
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Żabka
Sklepy typu convenience
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Da Grasso
Pizzerie
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Żabka z okienka
Żabka rozwija nowe formaty. Już wkrótce zakupy będzie można zrobić przez okienko, jak kiedyś w kiosku. We Wrocławiu powstaje najmniejsza Żabka w...
Własny biznes z Da Grasso
Maciej Jaroszewski na przestrzeni kilku lat otworzył z rodziną dwa lokale Da Grasso. Jak ocenia franczyzę tej marki?
Pizza w innej formie
Sieć Express Pizza – Ta prostokątna! liczy 40 lokali. Wszystkie prowadzą franczyzobiorcy.
Biznes, który pachnie zyskiem
Żaneta Szecówka-Szczepanek zamieniła wrażliwość na zapachy w konkretny model zarabiania. Dziś pokazuje firmom, jak aromat może przyciągać klientów...
