Postawili na franczyzę / Obecnie w sieci Edukido działają dwie placówki własne i 27 franczyzowych.
Poniedziałek
06.05.2019
Robert Stopa zainwestował kilkanaście tysięcy złotych we franczyzę Edukido. Szybko odzyskał wyłożone pieniądze i kupił licencję na prowadzenie zajęć w kolejnych regionach.
 

Robert Stopa trafił na audycję dotyczącą Edukido przypadkiem, ale program poruszający temat zajęć dla dzieci z wykorzystaniem klocków Lego na tyle go zainteresowała, że postanowił skontaktować się z franczyzodawcą i dopytać o szczegóły współpracy. – Edukido tworzą pasjonaci. Osoby, które chcą zbudować solidną markę. Koncept jest naprawdę przemyślany. Franczyzodawca dba o to, żeby zajęcia były ciekawe dla dzieci i żeby nauczyły się one jak najwięcej. Stara się też, aby franczyzobiorcy naprawdę zarabiali pieniądze. Po tej rozmowie stwierdziłem, że jeśli mam rzucić pracę i otworzyć własną firmę to powinienem to zrobić właśnie z Edukido – szczególnie że mam wykształcenie pedagogiczne i lubię pracę z dziećmi. Jest to więc to biznes idealny dla mnie? – mówi Robert Stopa, franczyzobiorca Edukido.

Był czerwiec 2017 roku, kiedy podpisał umowę franczyzową z Edukido. W tej branży najgorętszy okres przypada na wrzesień, kiedy rodzice decydują, na jakie zajęcia dodatkowe zapiszą swoje dzieci.

Robert Stopa kupił licencję franczyzową na powiat rzeszowski, w którym mieszka. – Zaczynałem od prowadzenia zajęć w szkołach podmiejskich, bo na Rzeszów wyłączność terytorialną miał inny franczyzobiorca. Wynajmowałem sale w szkołach oraz przedszkolach i prowadziłem w nich warsztaty. Najpierw  zajmowałem się tym tylko sam, ale dość szybko rosło zainteresowanie moją ofertą, więc zatrudniłem instruktorów. Pieniądze, które zainwestowałem w Edukido zwróciły mi się już po siedmiu miesiącach. Całość reinwestowałem, kupując licencję na Mielec i powiat łańcucki. Dziś zajmuję się już tylko koordynacją swojego biznesu i skupiam się na działaniach marketingowych – mówi Robert Stopa.

Obecnie prowadzi zajęcia w szkołach podstawowych, przedszkolach, domach kultury i świetlicach  w ponad 70 grupach.

Franczyzobiorca przyznaje, że często rodzice mylą zajęcia Edukido z warsztatami z robotyki. – Tymczasem naszym celem jest przekazywanie dzieciom wiedzy o świecie za pomocą klocków Lego, a nie budowanie robotów według instrukcji. Tematyka naszych zajęć jest bardzo szeroka  a wiedza dostosowywana do wieku kursantów. Inaczej prowadzimy warsztaty dla, przykładowo, pięciolatków niż dla ośmiolatków – mówi Robert Stopa.

Zajęcia rozpoczynają się od bodźca, który skupi uwagę dzieci na wybranym zagadnieniu – może to być krótki film. Następnie instruktor tworzy fabułę wokół danego zagadnienia, np. o grawitacji, i pojawiają się pytania. Dzieci szukają na nie odpowiedzi różnymi sposobami  eksperymentując, rozważając itp. Wykorzystują przy tym klocki Lego. Co ważne, nie dostają instrukcji, co i jak mają zbudować. – Stawiamy na samodzielność, dlatego instruktor stara się w jak najmniejszym stopniu ingerować w pracę dzieci. Jego zadaniem jest pobudzenie swoich kursantów do kreatywnego i logicznego myślenia oraz działania – mówi Piotr Szczepkowski, franczyzodawca Edukido.

Gdy dzieci skonstruują swoje budowle, przychodzi czas na wspólnie wyciągnięcie wniosków. Tematy, które omawiane są na zajęciach Edukido dotyczą m.in.: maszyn latających, odnawialnych źródeł energii, mapy świata, grawitacji, nowoczesnego transportu, mostów zwodzonych, kolejek górskich, łazika marsjańskiego itp.

Największe przychody  mniej więcej 85 proc. osiągam z prowadzenia regularnych zajęć. Około 10 proc. przypada na warsztaty w szkołach dotyczące konkretnych przedmiotów szkolnych, a 5 proc.  na eventy i przyjęcia urodzinowe. W najbliższej przyszłości chcę położyć nacisk na organizację większej liczby spotkań w firmach, uważam bowiem, że można na tym polu jeszcze wiele zdziałać. Zamierzam też prowadzić półkolonie, bo do tej pory tym się nie zajmowałem. W przyszłości zapewne otworzę też centrum Edukido – mówi Robert Stopa.

Franczyzodawca marki rekomenduje franczyzobiorcom, żeby rozpoczęli działalność od prowadzenia zajęć w szkołach. Wówczas inwestycja jest niższa, bo wystarczy mieć pieniądze na licencję franczyzową i kupno zestawów klocków Lego, które są niezbędne do prowadzenia zajęć. Przedsiębiorcy nie muszą wówczas wynajmować lokalu i remontować go, co znacznie obniża koszty inwestycji. Osoba zainteresowana współpracą z Edukido powinna dysponować co najmniej 18,7 tys. zł. Dokładna kwota inwestycji zależy m.in. od wielkości obszaru, na który franczyzobiorca kupi licencję, i od tego, czy będzie on prowadził zajęcia w szkołach, czy też chce otworzyć od razu samodzielną placówkę.

Jeśli franczyzobiorca zdecyduje się na tę pierwszą  tańszą opcję, musi zainteresować swoją ofertą dyrektorów szkół. Następnie należy przekonać rodziców, że warto zapisać swoje pociechy właśnie na zajęcia Edukido. – Jedni i drudzy zazwyczaj są nam przychylni. Mamy opracowane scenariusze zajęć dla dzieci od trzeciego do dwunastego roku życia. Możemy więc prowadzić warsztaty również w przedszkolach. Największe zainteresowanie naszą ofertą zauważamy u dzieci w wieku od sześciu do dziewięciu lat – mówi Robert Stopa.

Zajęcia Edukido trwają godzinę zegarową; wyjątkiem są przedszkola  tam warsztaty mogą trwać pół godziny. Uczęszcza na nie maksymalnie dziesięć osób. Franczyzobiorcy do prowadzenia zajęć zatrudniają głównie studentów. – Muszą to być osoby, które lubią i potrafią pracować z dziećmi – mówi Robert Stopa.

Franczyzobiorcy mogą też otwierać centra Edukido zlokalizowane w samodzielnych lokalach. Umożliwia to prowadzenie zajęć przez cały dzień  nie tylko popołudniami – a także w weekendy. Warto bowiem pamiętać o tym, że są osoby, którym właśnie taki termin spotkań odpowiadałby najbardziej. Poza tym przedsiębiorca może wówczas poszerzyć swoją ofertę o organizację przyjęć urodzinowych oraz półkolonii. Dzięki temu ma szansę zarabiać również w wakacje.

Jeśli franczyzobiorca zdecyduje się na wynajem stałego lokalu, wówczas musi mieć od 10 tys. zł do 20 tys. zł dodatkowo na jego adaptację. Opłata wstępna waha się w dość szerokim przedziale: od 3 tys. zł do 15 tys. zł. W trakcie współpracy franczyzobiorca jest zobowiązany uiszczać opłatę bieżącą w wysokości 100 zł przez pierwsze trzy miesiące, a następnie od 350 zł (jeśli ma wyłączność terytorialną na obszar zamieszkały przez 20 tys. mieszkańców) do 1150 zł (jeśli obszar ten liczy 100 tys. mieszkańców). – Czas zwrotu z inwestycji w dużej mierze zależy od aktywności i przedsiębiorczości franczyzobiorcy. Zazwyczaj wynosi od sześciu miesięcy do roku. Jednak już po dwóch-trzech miesiącach placówka notuje zysk operacyjny – twierdzi Piotr Szczepkowski.

Franczyzodawca nie narzuca franczyzobiorcom cen za zajęcia, ale przedstawia wyliczenia pokazujące, po jakim czasie inwestycja się zwróci. – Jakość zajęć zaczyna mieć dla rodziców pierwszorzędne znaczenie. Rodzice są gotowi płacić więcej, ale za dobrej jakości warsztaty. Z drugiej strony dostrzegają, że dzieci są zmęczone zbyt dużą liczbą zajęć pozalekcyjnych. Dlatego bardzo świadomie i starannie wybierają te, na które zapiszą swoje dzieci – mówi Piotr Szczepkowski.

Zanim franczyzobiorca ustali koszt zajęć sprawdza, jakie ceny w danym regionie ma konkurencja i czy taka kwota jest akceptowalna dla rodziców.  – A przede wszystkim upewnia się, czy prowadzenie zajęć w tej cenie jest dla niego opłacalne – mówi Robert Stopa.

Czym franczyzobiorcy Edukido zajmują się w wakacje? Jest to okres, w którym np. prowadzą półkolonie. Mogą też zrobić inwentaryzację klocków i przygotować materiały marketingowe przed nowym rokiem szkolnym. – W sierpniu należy już umawiać się z dyrektorami szkół i pytać o możliwość zaprezentowania swojej oferty rodzicom. Od pierwszych dni września trzeba ruszyć z intensywną promocją, rozdawać ulotki, organizować spotkania informacyjne np. w dniu pierwszych zebrań rodziców w szkole – mówi Robert Stopa.

Idealny kandydat na franczyzobiorcę Edukido powinien mieć doświadczenie menedżerskie. Dobrze by było, aby pracował już kiedyś z dziećmi, choć nie jest to warunek konieczny. Może być przedsiębiorcą, nauczycielem czy byłym pracownikiem korporacji.

Obecnie w sieci Edukido działają dwie placówki własne i 27 franczyzowych.


Robert Stopa, franczyzobiorca Edukido / "Największe przychody, mniej więcej 85 proc., osiągam z prowadzenia regularnych zajęć, 10 proc. przypada na warsztaty w szkołach, dotyczące konkretnych przedmiotów szkolnych, a 5 proc. na eventy i przyjęcia urodzinowe".

POPULARNE NA FORUM

Z korepetytora na dyrektora

Fajny artykuł o ciekawej historii. Trzeba przyznać, że pomysł jest dość oryginalny i na pewno jest na to zapotrzebowanie. Sama chodziłam na korepetycje z matmy, więc...

3 wypowiedzi
ostatnia 21.09.2018
Z korepetytora na dyrektora

Hm, ciekawe - i pracować z dziećmi mogą osoby bez przygotowania pedagogicznego? Trochę to dziwne...

3 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Szkolenia biznesowe?

Jasne, że się opłaca! W ogóle branża szkoleniowa daje dużo satysfakcji - i organizatorom, i uczestnikom :)

2 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Firma szkoleniowa - pomysły na aktywizację uczestników

Jest dużo metod - praca projektowa, case study. Dobre efekty daje też odrobina rywalizacji na zajęciach :)

5 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Półkolonie dają zysk

Fakt, na półkoloniach mozna się dorobić. Z tym, że sezonowo. Chyba, że ktoś myśli nad dodatkową organizacją także warsztatów całorocznych :)

2 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Szkolenia biznesowe?

The more taught we are the less demanding it is to settle on educated choices and our aptitudes and capacities are much looked for after by businesses. An a valid example would...

2 wypowiedzi
ostatnia 15.08.2018
Półkolonie dają zysk

Moja córka w tym roku jedzie na półkolonię do Warszawy, organizowana przez Akademię Nauki. Jest tematyczna 'Tytus, Romek i Atomek', są terminy na lipiec i sierpień. Jak...

2 wypowiedzi
ostatnia 22.05.2018
Szkolenia inżynierskie?

Moja znajoma kiedys korzystala i z tego co pamiętam to była zadowolona:)

1 wypowiedzi
ostatnia 24.04.2018