Interes na co dzień / Franczyzodawca Al. Capone wymaga od licencjobiorcy pełnego zaangażowania w uruchamiany biznes. Franczyzobiorca ma poszerzać wiedzę dotyczącą asortymentu, brać udział w szkoleniach i degustacjach, a także być w stałym kontaktcie z opiekunem sklepu.
Środa
29.05.2019
Franczyzodawca sklepów z alkoholem Al. Capone uważa, że branżę czekają problemy. Czy da się je rozwiązać?
 

Nasza branża musi być elastyczna nie tylko wobec zmian gustów konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po produkty premium oraz alkohole niszowe, ale przede wszystkim musi stosować się do zmian w prawie. Nowe przepisy dotyczące zakazu handlu w niedzielę, jak również ograniczenia handlu alkoholem w nocy, osłabiają zyski i tłumią branżę, która właśnie w weekend czerpie największe dochody – mówi Rafał Kleszczyk, dyrektor ds. marketingu Al. Capone. – Najbliższe kilka lat pokaże, że trzeba będzie się skonsolidować, aby przetrwać. Uważam, że na rynku pozostaną 3-4 duże sieci, liczące kilkaset placówek i jestem pewien, że jedną z nich będzie Al. Capone. Nasi klienci wybierają Al. Capone ze względu na szeroki asortyment, począwszy od dużego wyboru piw rzemieślniczych a kończąc na gruzińskiej brandy czy japońskiej whisky w konkurencyjnych cenach. Nasi specjaliści za ladą doradzą w wyborze alkoholi z całego świata.

Sklep monopolowy we franczyzie

Al. Capone to sieć sklepów oferujących alkohol ze średniej i wyższej półki cenowej. Na inwestycję w punkt marki potencjalny franczyzobiorca musi przeznaczyć mniej więcej 155 tys. zł. Potrzebny będzie mu także lokal o powierzchni 100 m2, z parkingiem, w miejscowości powyżej 8 tys. mieszkańców. Co istotne, franczyzodawca wymaga od licencjobiorcy pełnego zaangażowania w uruchamiany biznes. Franczyzobiorca ma poszerzać wiedzę dotyczącą asortymentu, brać udział w szkoleniach i degustacjach, a także być w stałym kontaktcie z opiekunem sklepu.

Opłata za przystąpienie do sieci wynosi 25 tys. zł, w zamian przedsiębiorca otrzymuje wizualizację zewnętrzną sklepu, projekt wnętrza, odzież firmową. Korzysta również z polityki handlowej sieci, która obejmuje promocje, warunki handlowe i zakupy pakietowe niedostępne dla pojedynczego sklepu. To wszystko przekłada się na niższe koszty zaopatrzenia, a w konsekwencji wyższe marże dla partnerów. Właściciele sklepów franczyzowych mogą liczyć również na dodatkowe bonusy posprzedażowe. Korzystają również ze szkoleń branżowych, a także z sieciowych akcji marketingowych. Opłata na fundusz marketingowy to 1 proc. miesięcznie od sprzedaży netto. Franczyzodawca twierdzi, że inwestycja w sklep zwraca się średnio po dwóch latach. 

Pierwszy sklep pod marką Al. Capone został otwarty w Tarnowie w 2014 roku. Dziś w sieci działają 22 sklepy franczyzowe i 17 własnych. 


Kasa na start / Na inwestycję w sklep Al. Capone potencjalny franczyzobiorca musi przeznaczyć mniej więcej 155 tys. zł.