Trudności do pokonania

Paulina Ratajczak, franczyzobiorczyni Komputrilo / "Zatrudniam studentów informatyki, którzy są pasjonatami gry Minecraft oraz nauczyciela wychowania przedszkolnego. Na części zajęć ja też jestem obecna, jako osoba wspomagająca".
Czwartek
25.07.2019
Gdy Paulina Ratajczak zaczynała współpracę z marką Komputrilo, z informatyką niewiele miała wspólnego. Podobnie jak z samodzielnym prowadzeniem biznesu.
 

Paulina Ratajczak studiowała teologię, ale po studiach wybrała zupełnie nie związaną z nimi drogę zawodową. 
– Pracowałam w firmie oferującej terminale płatnicze, jako koordynator pracy przedstawicieli handlowych – opowiada obecna franczyzobiorczyni Komputrilo. – Powoli dojrzewałam do decyzji o otwarciu własnej działalności. Motywy początkowo były banalne: stres związany z pracą zawodową, potrzeba niezależności.
Chciała wejść w biznes związany z pracą z dziećmi. Wprawdzie miała przygotowanie pedagogiczne, ale żadnego doświadczenia. Pomyślała więc, że najlepszą drogą będzie franczyza. Tak trafiła na markę Komputrilo. 
– Dzieciaki kochają gry komputerowe, szczególnie Minecrafta. A oferta Komputrilo zakłada naukę programowania w grze. Pomyślałam, że to po prostu musi się udać – mówi Paulina Ratajczak. – Tym bardziej, że nie musiałam wcale mieć wiedzy informatycznej, aby wejść w ten biznes. Wystarczyło zatrudnić odpowiednich współpracowników.

Trudne początki

Komputrilo to sieć akademii komputerowych, oferująca zajęcia w zakresie informatyki i nauki programowania dla dzieci i młodzieży oraz warsztaty dla dorosłych i seniorów. Oferta obejmuje m.in. programowanie z Minecraft dla dzieci szkolnych, programowanie dla młodzieży w Pythonie i Processingu, matematykę z programowaniem dla przedszkolaków, budowę stron WWW z grafiką. Współpracę z marką Paulina Ratajczak zaczęła w maju ubiegłego roku.
– Na początku założenie i prowadzenie firmy było dla mnie jak ogromna góra lodowa. Na szczęście ta góra stopniowo topniała – uśmiecha się franczyzobiorczyni. – Od początku dostałam duże wsparcie od franczyzodawcy. Przeszliśmy z mężem trzydniowe szkolenie z prowadzenia działalności, przyjrzeliśmy się jak wygląda sama praca z dziećmi według koncepcji Komputrilo. Nasi pierwsi pracownicy także zostali przeszkoleni przez franczyzodawcę. Dzięki temu uniknęliśmy wielu błędów, wiedzieliśmy na czym się skupić.
Paulina Ratajczak nie ukrywa, że nie wszystko szło jak po maśle. 
– Nie mieliśmy własnego lokalu do zaadaptowania, a znalezienie takiego, który będzie spełniał konieczne warunki, gdzie będziemy przyjmować dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, było dużym wyzwaniem – opowiada. – Bałam się, że nie zdążymy ze wszystkim. Mieliśmy plany, aby ruszyć w wakacje, a czasu było coraz mniej. W końcu trzeba było podjąć jakąś decyzję. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z otwarcia jednej, stacjonarnej placówki, a postanowiliśmy skupić się na współpracy z domami kultury, wynajmując w nich sale na godziny. Finalnie ten pomysł okazał się bardzo dobry, bo dzięki temu dotarliśmy z naszą ofertą do większej liczby dzieci, i to w różnych częściach miasta.

Biznes ruszył z kopyta

Były wakacje, więc regularnych kursów i szkoleń jeszcze nie można było zorganizować. Co nie oznacza, że ten czas okazał się zmarnowany. Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, że franczyzodawca podpowiadał, gdzie i jak można poszukiwać i pozyskiwać klientów. 
– Pojawialiśmy się na festynach dla dzieci i prowadziliśmy zajęcia w ramach półkolonii, organizowanych w domach kultury – wylicza Paulina Ratajczak. – Na rozpoczęciu roku szkolnego rozdawaliśmy ulotki w szkołach. Wykorzystaliśmy ten czas na reklamę i to zaprocentowało. Z ofertą prowadzenia zajęć wyszliśmy do kilku domów kultury i okazało się, że zainteresowanie i dyrektorów, i rodziców jest bardzo duże. Zapisy na nasze zajęcia zgromadziły powoli grupki na tyle liczne, że mogliśmy ruszyć od września. W czterech domach kultury było na kursach od 10 do 30 dzieci. Nawet mi się nie śnił taki efekt po trzech miesiącach działalności. Dodatkowo rodzice poprosili, aby zorganizować zajęcia w szkołach, w czasie, gdy dzieci są już po lekcjach i czekają w świetlicy na mamę czy tatę.

W start biznesu Paulina Ratajczak zainwestowała ok. 30 tys. zł. Najważniejszy wydatek to był zakup tabletów dla kursantów.
– Ale na początkowej inwestycji się nie kończy. Cały czas dokupowaliśmy sprzęt, aby móc rozwijać biznes i prowadzić zajęcia równolegle w kilku miejscach – podkreśla Paulina Ratajczak.

Najpierw franczyzobiorczyni próbowała łączyć swoją etatową pracę z prowadzeniem firmy. Ale po kilku miesiącach okazało się, że biznes rozwinął się na tyle, że jest to już niemożliwe. 
– Od początku w prowadzeniu firmy wspierał mnie też mąż. W końcu i on zrezygnował ze swojej pracy zawodowej, aby móc na 100 proc. zaangażować się w nasz projekt – dodaje Paulina Ratajczak.
Obecnie poznański oddział Komputrilo prowadzi zajęcia w sześciu domach kultury i w jednej szkole. Łącznie ma 124 uczniów. 
– Oprócz tego mamy także zajęcia w jednej z poznańskich szkół prywatnych – mówi Paulina Ratajczak. – Zatrudniam studentów informatyki, którzy są pasjonatami gry Minecraft oraz nauczyciela wychowania przedszkolnego. Na części zajęć ja też jestem obecna, jako osoba wspomagająca.

Zajęcia odbywają się w ciągu roku szkolnego. Natomiast w ferie i wakacje franczyzobiorczyni organizuje zimowe i letnie warsztaty z Minecraftem, kiedy grupowo można po prostu pograć. W ofercie oddziału jest też możliwość zorganizowania urodzin tematycznych.


Dodatkowy zarobek / W ferie i wakacje franczyzobiorczyni Komputrilo organizuje zimowe i letnie warsztaty z Minecraftem. W ofercie oddziału jest też możliwość zorganizowania urodzin tematycznych.

POPULARNE NA FORUM

English First

Up

3 wypowiedzi
ostatnia 26.11.2019
Czy warto zainwestować w szkołę językową?

Moim zdaniem warto. Jestem pewien, że znajomość języka angielskiego na pewno ci się przyda w przyszłości. Znając jakiś język obcy możesz też starać się o lepszą...

21 wypowiedzi
ostatnia 14.11.2019
Z korepetytora na dyrektora

Fajny artykuł o ciekawej historii. Trzeba przyznać, że pomysł jest dość oryginalny i na pewno jest na to zapotrzebowanie. Sama chodziłam na korepetycje z matmy, więc...

3 wypowiedzi
ostatnia 21.09.2018
Z korepetytora na dyrektora

Hm, ciekawe - i pracować z dziećmi mogą osoby bez przygotowania pedagogicznego? Trochę to dziwne...

3 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Szkolenia biznesowe?

Jasne, że się opłaca! W ogóle branża szkoleniowa daje dużo satysfakcji - i organizatorom, i uczestnikom :)

2 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Firma szkoleniowa - pomysły na aktywizację uczestników

Jest dużo metod - praca projektowa, case study. Dobre efekty daje też odrobina rywalizacji na zajęciach :)

5 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Półkolonie dają zysk

Fakt, na półkoloniach mozna się dorobić. Z tym, że sezonowo. Chyba, że ktoś myśli nad dodatkową organizacją także warsztatów całorocznych :)

2 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Szkolenia biznesowe?

The more taught we are the less demanding it is to settle on educated choices and our aptitudes and capacities are much looked for after by businesses. An a valid example would...

2 wypowiedzi
ostatnia 15.08.2018