POF chce wiedzieć, a Intermarche milczy

Zgubne milczenie
Zgubne milczenie / Milcząc Muszkieterowie sami sobie odmawiają pomocy. Tymczasem przez lata Intermarche uchodził w Polsce za prawdziwy wzór franczyzy, a przy francuskiej marce wyrastały fortuny polskich właścicieli sklepów.
Poniedziałek
09.12.2019
Polska Organizacja Franczyzodawców opublikowała na swojej stronie list otwarty do zarządu Intermarche.
 

W liście zarząd POF stwierdza, że po pierwsze, nie otrzymał od franczyzobiorców francuskiej marki żadnej formalnej skargi, po drugie że z powodu publikacji medialnych, dla dobra rynku, wszczyna jednak audyt wobec Intermarche. To zapewne reakcja na zignorowanie pytań, jakie zarząd POF wysłał miesiąc wcześniej do zarządu francuskiej sieci spożywczej.

Z listu otwartego, jaki Zarząd POF skierował do Intermarche jasno wynika, że wbrew informacjom medialnym Intermarche nie grozi usunięcie z POF. Zarząd organizacji proponuje nawet pomoc w formie mediacji. Jednocześnie organizacja konsekwentnie domaga się odpowiedzi na pytania o sytuację w sieci supermarketów oraz rozpoczyna audyt, którego celem – zgodnie ze statutem –  jest odnowienie tzw. „certyfikatu wiarygodności POF”. Można z tego wnioskować, że gdyby zarzuty franczyzobiorców Intermarche się potwierdziły (np. w formie wyroku sądowego), albo odpowiedzi z firmy do POF nie nadeszły – o odnowienie certyfikatu może być trudno. Jednocześnie organizacja zostawia sobie furtkę do mocniejszych ruchów.

Brak odpowiedzi ze strony Intermarche jest dla mnie niezrozumiały. Daliśmy Intermarche możliwość opublikowania na stronie POF wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i stanowiska firmy. Niestety do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi w tej sprawie. Jako zarząd organizacji dbającej o standardy franczyzy jesteśmy zobowiązani poinformować rynek o sytuacji u franczyzodawcy będącego naszym członkiem. Zależy nam na uczciwym przedstawieniu oficjalnych, popartych dokumentami stanowisk obu stron konfliktu – mówi Monika Dąbrowska, prezes zarządu POF.

Milcząc Muszkieterowie sami sobie odmawiają pomocy. Tymczasem przez lata Intermarche uchodził w Polsce za prawdziwy wzór franczyzy, a przy francuskiej marce wyrastały fortuny polskich właścicieli sklepów. Te osoby wciąż funkcjonują w sieci i obserwują dzisiejszą sytuację z narastającym niepokojem. Nieoficjalnie wśród aderonów mówi się też o tym, że współpraca z centralą była kiedyś łatwiejsza, bowiem na czele polskiej sieci stał Polak – więc polskim aderonom, którzy tworzą w Intermarche swoistą spółdzielnię franczyzobiorców, łatwiej się było dogadać z polskim zarządem. Od kilku dobrych lat trwa era prezesów Francuzów, co według aderonów spowodowało wydłużenie się ścieżki decyzyjnej, utwardzenie stanowiska dotyczącego rozliczeń i uporczywe milczenie wobec mediów. Komunikaty do mediów dotyczą tylko otwarć w sieci Bricomarche, która rzeczywiście ma sukcesy i korzysta pełnymi garściami z boomu w budownictwie mieszkaniowym.

Dowiedzieliśmy się też, że do końca listopada obie strony konfliktu dały sobie czas na znalezienie rozwiązania. Aderoni liczyli, że Francuzi podejmą decyzję i do jakiejś formy rozliczenia z kończącymi działalność jednak dojdzie. Nic takiego nie nastąpiło, więc franczyzobiorcy ruszyli ze skargami do polskich ministerstw, a nawet szukają pomocy we Francji. Podobno zadeklarowała ją Bernadette Chirac, wdowa po prezydencie Jacques’u Chirac’u.

Więcej o sytuacji w sieci Muszkieterów pisaliśmy TU.

Do zbuntowanych franczyzobiorców, którzy zamknęli swoje nieopłacalne sklepy bądź bardzo długo  ponad miarę swojej wytrzymałości  czekają na rozliczenie, dołączyli przedstawiciele firm budujących obiekty Intermarche i Bricomarche, parkingi i pomieszczenia sklepowe dla Grupy Muszkieterów. Przedsiębiorca z Podhala (nazwisko do wiadomości redakcji) twierdzi, że Muszkieterowie są mu winni kilka milionów złotych.
Zgodnie z ustaleniami z Grupą Muszkieterów moja firma wykonała projekt budowlany supermarketu. Przez cały czas był on konsultowany z działem technicznym Intermarche i Bricomarche. Firma kupiła od mnie projekt i zleciła budowę, gdy uznała, że wszystko jest w należytym porządku. Niestety w trakcie wykonywania prac okazało się, że w miejscu posadowienie murów oporowych gdzie jak wynikało ze wcześniej wykonanych badań geologicznych miała znajdować się lita skała  jest tzw. flisz karpacki, co zasadniczo utrudniało budowę. Zwróciłem się więc do działu techniczno-budowalnego Grupy Muszkieterów o wsparcie w rozwiązaniu tego problemu. Najpierw wyrażali oni chęć pomocy, ale bardzo szybko zmienili zdanie i powiedzieli, że ta sprawa dotyczy wyłącznie generalnego wykonawcy, czyli mnie. Nie było między nami nici porozumienia, a na dodatek firma wstrzymała płatności za wykonane już roboty. Uznałem więc, że wystąpię do Grupy Muszkieterów o ustanowienie gwarancji bankowych lub ubezpieczeniowych. Jednak w ustalonym terminie nie odpowiedzieli na wezwania, więc mieliśmy prawo odstąpić od umowy, zejść z budowy, co też uczyniliśmy.
Efekt współpracy?
Zszargana opinia, zniszczona firma, szereg spraw w sądzie i prokuraturze i oczywiście stracone pieniądze – mówi przedsiębiorca..

Mimo zapowiedzi nikt ze skarżących się aderonów nie dotarł do redakcji Franchising.pl ani nie przekazał nam żadnych dokumentów potwierdzających zarzuty. To dziwi. Musimy więc zachować równy dystans. Na razie naprzeciw zarzutów aderonów mamy milczenie Intermarche, a z boku list POF. Takie rosnące konflikty, a ten jest wciąż w fazie wzrostu, kończyły się dopiero w sądzie. Czy i tak będzie tym razem?

Poniżej pełny tekst listu zarządu POF do Marca Dhermenta, dyrektora operacyjnego Muszkietrów (źródło POF; strona franczyza.org.pl)

W związku z krytycznymi publikacjami prasowymi na temat Intermarche oraz brakiem odpowiedzi zarządu Intermarche na pismo Polskiej Organizacji Franczyzodawców z dnia 29 października 2019 roku Zarząd POF postanowił:

  1. Na podstawie paragrafu 19 pkt2. rozpocząć audyt, który pozwoli Organizacji na podjęcie decyzji o przedłużeniu lub nie Certyfikatu Wiarygodności dla marki Intermarche. Audyt oprze się na wszelkich możliwych dostępnych informacjach z rynku. Marka franczyzowa należąca do POF musi się bowiem legitymować dobrą opinią, w tym umiejętnością współpracy z franczyzobiorcami zgodnie z Kodeksem Etyki Franczyzy. W trakcie trwania audytu weźmiemy pod uwagę odpowiedzi Intermarche – o ile nadejdą.
  2. Zarząd POF informuje jednocześnie, że jak dotąd nie otrzymał żadnej formalnej skargi na działania Intermarche – ani od franczyzobiorców, ani od innych firm lub osób współpracujących z marką. Wbrew doniesieniom medialnym nie istnieje w tej chwili żaden formalny powód, który mógłby wprost skutkować usunięciem Intermarche z Organizacji. Zdecydowaliśmy jednak o wszczęciu audytu na podstawie informacji medialnych dla dobra rynku franczyzy, jego transparentności i oraz w imię upowszechniania zasad etyki biznesowej i norm rzetelnego postępowania w działalności gospodarczej opartej na stosunku franczyzy.
  3. Zarząd POF rozumie, że działalność gospodarcza rodzi ryzyko powstania konfliktu, jednak oczekujemy, że każdy taki konflikt w firmie naszego Członka zostanie zażegnany w myśl postanowień Kodeksu Etyki Franczyzowej.
  4. Zarząd POF po raz kolejny wzywa Intermarche do przesłania odpowiedzi na pytania Organizacji. W sytuacji braku jakiejkolwiek informacji ze strony członka Organizacji Zarząd POF pozostawia sobie prawo do skorzystania z paragrafu 17 pkt 2 statutu.
  5. Zarząd POF zdecydował o upublicznieniu (na stronie POF) powyższej decyzji oraz pytań, które skierował do Intermarche.

Jako Organizacja chcemy się dowiedzieć od swojego członka:

Jaka jest skala protestu, ilu franczyzobiorców protestuje na tle całej sieci?

Jakie są główne źródła konfliktu?

Na jakim etapie pozostaje konflikt, czy sprawa trafiła do sądu?

Czy POF mógłby jakoś pomóc w uspokojeniu nastrojów, na przykład oferując mediacje?