Re/Max stawia także na seniorów

Re/Max, z siedzibą w USA, jest największą na śœwiecie siecią agencji nieruchomośœci, rozwijającą się od prawie 40 lat. Firma, obecna w prawie 90 krajach liczy w Polsce 24 biura franczyzowe. Kolejne otwarcia będą miały miejsce wkrótce w Opolu i Bielsku-Białej.
Środa
31.10.2012
Sieć biur nieruchomości docenia doświadczenie osób powyżej 50 roku życia. Przedsiębiorcy „z przeszłością” lepiej radzą sobie w biznesie.
 

Franczyzodawcy wyróżniają kilka typów przedsiębiorców, z którymi podpisują umowy współpracy. Są wśród nich świeżo upieczeni absolwenci studiów, żony, którym życiowi partnerzy kupili licencję na biznes, biznesmeni rezygnujący z firmy "no name" na rzecz znanej marki oraz etatowcy podekscytowani faktem przejścia na swoje. Re/Max dostrzega również potencjał franczyzobiorców w wieku 50+.
- Ambitne i dynamiczne osoby po 50-tce z pozytywnym nastawieniem do życia nie mają problemu z odnalezieniem się w nowych realiach. Posiadają one bogate doświadczenie życiowe i biznesowe, umiejętność słuchania i nawiązywania relacji z klientem, szeroką bazę kontaktów oraz - szczególnie w przypadku kobiet - empatię. Są to wszystko atrybuty, które w branży nieruchomości mają ogromne znaczenie. Osoby po 50-tce często łatwiej zyskują respekt i zaufanie klienta, tym bardziej starszego, niż osoby bardzo młode i niedoświadczone - twierdzi Ewa Zbrzeżna, dyrektor regionalna Re/Max Polska Centralna.

- Marka Re/Max sprawdza się nie tylko wśród franczyzobiorców, ale także agentów nieruchomoœci, którzy zakładają własny biznes. Jedna z agentek nieruchomoœści, były pracownik korporacyjny, Tamara Pastuszyńska, współpracuje z naszą firmą od niecałych 2 lat, a ostatnio odniosła spektakularny sukces przeprowadzając 5 transakcji sprzedaży w ciągu jednego miesiąca - podaje przykład Ewa Zbrzeżna.

- Nie byłoby to możliwe bez wsparcia całego zespołu biura, zarówno wsparcia merytorycznego, jak i w sferze czysto ludzkiej. Było to dla mnie niezwykle ważne, szczególnie na początku mojej działalności jako agenta nieruchomości. Wiedziałam, że w każdej sytuacji mogę liczyć na moje koleżanki i kolegów z biura. Dzielenie się wiedzą i doświadczeniem było i jest czymś zupełnie naturalnym. Nie ma między nami niezdrowej rywalizacji. Teraz ja dzielę się wiedzą z nowymi agentami. Wiem też, że kobieta po 50-tce może wziąć swój los w swoje ręce, wcale nie musi siedzieć w domu i czekać, aż jakiś pracodawca zechce ją zatrudnić. Trzeba tylko postawić sobie cel i z determinacją dążyć do jego osiągnięcia - radzi Tamara Pastuszyńska.

Niektórzy wątpią, czy pracownik etatowy, który przez kilkadziesiąt lat wykonywał wyłącznie polecenia innych odnajdzie się we własnej firmie. Ważne, aby taka osoba potrafiła zrezygnować ze starych przyzwyczajeń i szybko potrafiła wdrożyć się w nowe standardy pracy.
- Jeżeli mamy do czynienia z osobą roszczeniową lub z osobą o mentalności typowego etatowca, która szuka stabilizacji i stałej pensji, ryzyko porażki jest wyższe, niż w przypadku osób przedsiębiorczych, otwartych na nowe idee i pragnących pozostać aktywnymi na rynku. Jeżeli ktoś wierzy w siebie i nie chce wycofać się z życia zawodowego, własny biznes jest idealną drogą do osiągnięcia sukcesu - podsumowuje dyrektor regionalna Re/Max Polska Centralna.

(dw)


Daniel Wilk
dziennikarz