W sieci Sklepów Medycznych Zdrowie działa obecnie 25 punktów własnych i 6 franczyzowych. Ostatni z otwartych sklepów znajduje się w Gdańsku.
Czwartek
05.12.2013
Sieć Sklepów Medycznych Zdrowie rośnie, ale zmiany w prawie mogą popsuć humor ich właścicielom.
 

Nowe rozporządzenie o dopłatach do sprzętu medycznego może wejść w życie już z początkiem 2014 roku. W jej myśl NFZ ograniczy dofinansowanie części artykułów medycznych, a na niektóre wprowadzona zostanie dopłata pacjenta. Są co prawda i takie produkty, w przypadku których stopień refundacji z NFZ wzrośnie, ale mimo to nastroje przedsiębiorców są mieszane.

- Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że wspomniane rozporządzenie jeszcze nie weszło w życie i nie ma 100 proc. pewności, że tak się stanie – mówi Jarosław Jakielaszek, właściciel Sklepów Medycznych Zdrowie. – Trudno przewidywać, jakie mogą być konsekwencje jego wprowadzenia. Ja skłaniam się raczej ku opinii, że regulacja utrudni nam prowadzenie działalności. Przypomnijmy sobie ustawę zmieniającą zasady refundacji leków. Wówczas część pacjentów zyskała, a część musiała pogodzić się z wyższymi cenami. Teraz prawdopodobnie będzie podobnie.

Przedsiębiorca wskazuje, że zmniejszenie marży sklepów odbije się niekorzystnie na ich rentowności. Jego sieć prowadzi sprzedaż wyrobów fabryk z Grupy Kapitałowej Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych. Asortyment sklepów Zdrowie obejmuje sprzęt pomocniczy, ortopedyczny, pomiarowy i diagnostyczny, a także produkty do ochrony przeciwodleżynowej i wyroby refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Przewidywana kwota inwestycji we własny sklep ze sprzętem medycznym sięga kwoty 70 tys. zł. - Obejmuje ona wydatki na wyposażenie lokalu, elementy wizualizacji i pierwsze zatowarowanie. Należy do niej doliczyć ewentualne koszty remontu placówki – mówi Jakielaszek.

(gum)