Kwota, którą trzeba dysponować otwierając sklep franczyzowy Organique, to minimum 50 tys. zł (w tym zawiera się pierwsze zatowarowanie). Na opłatę wstępną trzeba przeznaczyć dodatkowe 6 tys. zł netto.
Sobota
08.08.2015
Iwona Iwan decyzję o współpracy z siecią Organique podjęła u... fryzjera. Wcześniej zajmowała się handlem odzieżą, ale postanowiła spróbować sił w innej branży.
 

Handel nie był obcy Iwonie Iwan. Przez kilka lat prowadziła w Kielcach sklep z odzieżą indyjską, nie tylko stacjonarny, ale też internetowy.
- Pięć lat temu, siedząc u fryzjera, przeglądałam czasopisma – opowiada. - Na jednej ze stron zobaczyłam dużą reklamę Organique, zachęcającą do franczyzy. Pomyślałam: dlaczego nie spróbować? Zachęcił mnie fakt, że to naturalne, polskie kosmetyki. Poza tym w ofercie jest dużo preparatów do kąpieli, a ja sama uwielbiam moczyć się w wannie...

Testy na sobie

Przyszła franczyzobiorczyni najpierw sama kupiła i przetestowała kilka produktów, by wiedzieć, co przyjdzie jej sprzedawać. Sprawdzian wypadł pomyślnie, więc skontaktowała się z firmą. Lokal znalazła w rozbudowującej się właśnie największej kieleckiej galerii handlowej. Tam otworzyła pierwszy sklep. Funkcjonował na tyle dobrze, że rok później zdecydowała, że czas na kolejny.
- Najpierw otworzyłam wyspę handlową, w kolejnej kieleckiej galerii. Później wyspę zamieniłam na pełnowymiarowy sklep, który jednak zapewnia o wiele lepszy kontakt z klientem – mówi Iwona Iwan. - Wybór odpowiedniej lokalizacji to bardzo ważna rzecz. Nasze kosmetyki to wyjątkowy produkt, wymaga właściwego otoczenia. Klienci polecają je sobie pocztą pantoflową. Dla wielu z nich bardzo istotny jest fakt, że to polskie kosmetyki.
Iwona Iwan znała specyfikę handlu, ale skorzystała też ze szkoleń oferowanych przez licencjodawcę, zarówno produktowych, jak i sprzedażowych. Dziś zatrudnia pięć osób. Sama też nadal zajmuje się sprzedażą, bo - jak mówi - lubi bezpośrednią pracę z klientami. Sklepy odwiedza regularnie, aby czuwać nad wszystkim, co się w nich dzieje.

W sieci łatwiej

Na sklep z kosmetykami Organique potrzebny jest lokal wielkości 15 – 30 m2. Franczyzodawca dostarcza projekt wnętrza. Kwota, którą trzeba dysponować na start, to minimum 50 tys. zł (w tym zawiera się pierwsze zatowarowanie). Na opłatę wstępną trzeba przeznaczyć dodatkowe 6 tys. zł netto. Co miesiąc franczyzobiorca musi odprowadzać również opłatę marketingową w wysokości 2 proc. netto od obrotu. W zamian może liczyć na przygotowywane przez sieć akcje promocyjne i programy lojalnościowe. Takim jest np. Klub Organique, który proponuje klientom zbieranie punktów i wymianę ich na produkty. Dodatkowo organizowane są spotkania członków klubu we wszystkich miastach, gdzie funkcjonują sklepy franczyzowe. Na spotkaniach klienci testują nowe produkty, mogą za darmo skorzystać z zabiegów kosmetycznych.
Według licencjodawcy, sklep powinien praktycznie od pierwszych miesięcy zacząć zarabiać na siebie. Na zwrot inwestycji trzeba jednak poczekać od 18 do 24 miesięcy. W tej chwili Organique ma pięć sklepów własnych i 44 franczyzowe, w tym siedem za granicą. Do końca tego roku planowane są przynajmniej dwa kolejne otwarcia.
- Przez jakiś czas godziłam prowadzenie punktów z kosmetykami z wcześniejszą działalnością, czyli sklepem odzieżowym. Ten ostatni musiałam ostatecznie zamknąć z powodu zmian na lokalnym rynku – dodaje Iwona Iwan. - Wiem jednak, ile czasu pochłania prowadzenie własnego sklepu, gdy wszystko spoczywa na barkach właściciela. Franczyza ułatwia wiele spraw, dając przedsiębiorcy wsparcie ze strony franczyzodawcy.