Sukces dzięki ciężkiej pracy

Info

Z tego artykułu dowiesz się

  • Dlaczego Julia Wołoch zdecydowała się na franczyzę Fit Cake.
  • Czy młodzi przedsiębiorcy to atrakcyjni kandydaci na franczyzobiorców.
  • Jakie są warunki współpracy z Fit Cake.

Julia Wołoch ma 24 lata i od ponad pół roku prowadzi lokal Fit Cake w Legionowie.

– To mój pierwszy własny biznes, ale nie pierwsza praca – uśmiecha się.

Pracowała już jako nastolatka, dorabiając sobie m.in. w lodziarni czy jako kelnerka. Później były bardziej poważne prace i studia prawnicze, które ukończyła.

– Chęć założenia własnego biznesu wzięła się u mnie chyba z potrzeby samostanowienia. Chciałam sama dyktować sobie warunki, zależeć tylko od siebie – mówi. – Mój tato prowadzi firmę budowlaną. Wiedziałam więc, że własny biznes to ciężka praca, która trwa praktycznie całą dobę i wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Ale to mnie nie zniechęcało. Chyba za dużo wtedy nie analizowałam, bo inaczej być może podjęłabym inną decyzję – żartuje. 

Konkretne rozmowy

Przez wiele lat Juliach Wołoch trenowała na siłowni, prowadziła zdrowy tryb życia, świadomie się odżywiała.

– Ale też nabawiłam się nietolerancji pokarmowych – przyznaje. – Wcześniej nawet nie wiedziałam, że niektóre z nich w ogóle istnieją. 

Szukając produktów, które mogłaby jeść bez żadnych konsekwencji dla zdrowia Julia Wołoch trafiła na Fit Cake. I to był właśnie moment, kiedy jej pragnienie założenia własnego biznesu zderzyło się z konkretną branżą i marką.

– Już wcześniej myślałam o franczyzie jako modelu biznesowym, ale nie znajdowałam konceptu, który by mi odpowiadał – mówi Julia Wołoch. – A w przypadku Fit Cake „zaskoczyło” od razu. Weszłam na stronę internetową, skontaktowałam się z centralą i wkrótce byłam już po rozmowie z franczyzodawcą. Decyzję o współpracy podjęłam praktycznie od razu i wpłaciłam rezerwacyjną opłatę terytorialną. 

W nie-cukierniach Fit Cake każdy produkt – ciasta, słodycze – jest bez cukru, bez glutenu i bez laktozy. W ciągu prawie 10 lat istnienia marka zbudowała sieć, która liczy dziś niemal 90 lokali, w Polsce i za granicą.

Co dla Julii Wołoch było najistotniejsze w rozmowie z franczyzodawcą?

– To, że od początku miałam jasne odpowiedzi na swoje pytania – mówi Julia Wołoch. – A chciałam wiedzieć oczywiście m.in. jak wysoka będzie inwestycja, jakie są ryzyka biznesowe, ale także poznać konkrety dotyczące samej franczyzy: jaki jest zakres wsparcia, ale też jak bardzo franczyzodawca będzie ingerował w mój biznes. Za co jestem odpowiedzialna ja, a czego mogę oczekiwać od centrali. Chciałam znać konkrety. 

Ciężka praca się opłaca

Niestety, na drodze do własnego biznesu pojawiło się trochę trudności.

– Weszłam w spółkę z osobą, która nie udźwignęła tej współpracy. Trochę trwało, zanim wszystko udało się odkręcić, przez co opóźniało się otwarcie – przyznaje franczyzobiorczyni.

W końcu jednak Fit Cake w Legionowie ruszył – w grudniu 2025. Julia Wołoch przyznaje, że na początku pracy było mnóstwo.

– Bywało, że pracowałam 30-35 godzin jednym ciągiem – wspomina. – Zanim zbudowałam team, zajmowałam się też wypiekiem, czasem wręcz nie wychodziłam z kuchni. Było ciężko, ale nie chciałam odpuścić. 

Z czasem udało się skompletować zespół i wszystko powoli się unormowało. Franczyzobiorczyni Fit Cake twierdzi, że nie miała wygórowanych oczekiwań, jeśli chodzi o obroty, choć zrobiła kalkulację jaki ten dzienny obrót chciałaby uzyskać. I okazało się, że bez problemu go osiąga.

– Lokal od początku jest rentowny, przynosi zyski. Obiektywnie mogę powiedzieć, że jest bardzo dobrze. Choć jestem bardzo ambitna i oczywiście zawsze chciałabym więcej – śmieje się. 

Młodzi idą po swoje

Rafał Kościuk, franczyzodawca marki Fit Cake ocenia, że młodzi ludzie, którzy – tak jak Julia Wołoch – reprezentują pokolenie Z to atrakcyjni kandydaci na franczyzobiorców marki.

– Młodość wpisana jest w DNA naszej marki więc oczywiście pokolenie Z to nasz silnik napędowy – podkreśla Rafał Kościuk.

I dodaje, że Zetki mają bardzo świadome podejście do franczyzy. 

– Przed podpisaniem umowy samodzielnie poszukują informacji, pytają o opinie innych franczyzobiorców, sprawdzają internet, próbują rozmawiać z innymi partnerami – komentuje Rafał Kościuk. – Próbują produktów oferowanych przez sieć, często w te testy angażują znajomych. Jeśli czegoś nie rozumieją, nie boją się też używać sztucznej inteligencji. Z łatwością mogą sprawdzić, czy dana oferta naprawdę jest taka, jak przedstawia się to np. w reklamie. 

Minimalna kwota inwestycji w Fit Cake to 22 tys. zł netto, plus koszt remontu i wyposażenia kawiarni. Lokale można otwierać w różnych formatach, w zależności od lokalizacji czy planów biznesowych franczyzobiorcy. Centrala daje możliwość wykonania wstępnej koncepcji technologii wybranego lokalu przed podpisaniem umowy franczyzowej, co pozwala na dokładniejsze oszacowanie kosztów adaptacji. Wsparcie obejmuje też m.in. podręcznik operacyjny, platformę szkoleniową z nielimitowanym dostępem, dedykowanego opiekuna, dokumentację HACCP, receptury, wsparcie marketingowe i prawne, wypracowane rabaty u dostawców. 

Info

Najważniejsze wnioski

Fit Cake to sieć lokali ze zdrowymi ciastami i deserami, niezawierającymi cukru, glutenu, alergenów.

Podstawowe wymagania sieci:

  • miasto o minimalnej liczbie mieszkańców 10 tys.
  • rozmowa kwalifikacyjna z właścicielami sieci
  • minimalna kwota inwestycji 22 tys. zł netto + koszt remontu i wyposażania
  • miesięczna opłata franczyzowa ustalana indywidualnie lub stała kwota 1 tys. zł netto za markę Fit Cake