Żak ma romans z biznesem
Szkoły "Żak" kształcą ludzi za darmo, ja zarabiam na czymś innym. Mam obligacje kilku spółek, ale mam też człowieka, który zarządza moimi finansami i doradza mi, w co zainwestować – mówi Cezary Żak, aktor, „twarz” szkół policealnych Żak.
Podobno dzięki roli w serialu „Ranczo” został pan milionerem.
Chciałbym mieć milion na koncie, ale niestety jeszcze nigdy nie zarobiłem takich pieniędzy. I pewnie pracując jako aktor, nigdy takich pieniędzy nie zdobędę. Chyba że będę brał udział w reklamach, i to nie jednej, ale kilku. Niestety, na razie się na to nie zanosi.
Gdyby miał pan milion złotych, na co by go wydał?
Z wydawaniem pewnie nie byłoby problemu, wystarczyłoby poprosić o pomoc moją żonę (śmiech). A mówiąc serio, to nie zastanawiam się na razie nad poważnymi inwestycjami. Mam obligacje kilku spółek, ale mam też człowieka, który zarządza moimi finansami i doradza mi, w co zainwestować.
Jest pan twarzą szkół policealnych Żak.
To tylko zbieżność nazwisk, bo nie jestem ich właścicielem. Udzieliłem jedynie zgody na wykorzystanie swojego wizerunku.
Co pana przekonało, żeby firmować te szkoły swoim nazwiskiem?
Mają bardzo szeroką ofertę i rzeczywiście kształcą ludzi za darmo. Traktują swoją działalność bardzo poważnie. To nie są szkółki niedzielne, ale szkoły, gdzie ludzie uczą się zawodu, który jest potrzebny. W dobie zamykania szkół zawodowych, co uważam za bardzo złe, takie studia policealne jak szkoły Żak są bardzo potrzebne.
W serialu „Ranczo” gra pan podwójną rolę – wójta-senatora i proboszcza. Którą z tych osób łatwiej panu zagrać?
Materiał jest bardzo dobry, więc przyjemnie jest grać i jednego, i drugiego. Wolę na ekranie oglądać senatora, który mnie bardziej śmieszy. Nie wiem, czy jest mi bliższy, czy lepiej tę postać zbudowałem. Ksiądz jest trudniejszy do grania i jest większym wyzwaniem aktorskim. Jest poważniejszy, bardziej poukładany życiowo. To są dwie skrajnie różne role. Wiele osób łapie się na tym, że widzi dwóch różnych aktorów. Montażysta, który składa materiał, w zasadzie co roku do mnie dzwoni i mówi: „Wiesz, ja to montuję już osiem lat, a za każdym razem mam pretensje do jednego albo do drugiego, że coś źle powtórzył, a to przecież gra jeden facet”. To jest dla mnie dobra recenzja.
Myślał pan już o tym, co będzie, kiedy „Ranczo” już się skończy?
Zawsze pozostaje mi praca w teatrze. W nim gra się do końca życia. Kiedy skończyły się „Miodowe lata”, nie przypuszczałem, że jeszcze raz zagram główną rolę w serialu, który odniesie taki sukces. Zobaczymy, co będzie po „Ranczu”. Może mój producent, z którym jestem związany od wielu lat, znów wpadnie na genialny pomysł i będzie chciał mnie obsadzić w jakiejś ciekawej roli?
Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku "Własny Biznes FRANCHISING" nr 10/2014
Wyróżnione franczyzy
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Żabka
Sklepy typu convenience
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Da Grasso
Pizzerie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Costa Coffee
Kawiarnie
So Coffee
Kawiarnie
Giganci Programowania
Zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Powierzchnia handlowo-usługowa do wynajęcia
Powierzchnia handlowo-usługowa do wynajęcia w Chorzowie. Atrakcyjna lokalizacja w otoczeniu dużego osiedla mieszkaniowego
Amerykańska sieć wchodzi do Polski
Sieć myjni Tommy’s Express szykuje ekspansję nad Wisłą i szuka inwestorów. Koncept łączy szybkie mycie tunelowe aut z innowacyjnym modelem...
Targi Franczyza 2026 – zobaczcie, jak było!
24. Targi Franczyza za nami. To były targi wielkich debiutów, nagród dla najlepszych franczyzobiorców oraz oczywiście pomysłów na biznes.
Nowy wizerunek Mrówki
Grupa PSB Handel S.A., właściciel m.in. marketów Mrówka, rozpoczyna rebranding sieci. Obejmie on w sumie prawie 800 placówek.
