Krzysztof Majewski, franczyzobiorca Oskroby / "Inwestycja we współpracę z Oskrobą nie jest wysoka. Wystarczy 30-50 tys. zł na dostosowanie lokalu, organizację sklepu i jednorazową opłatę franczyzową".
Poniedziałek
22.03.2021
Krzysztof Majewski ma cztery sklepy pod szyldem Oskroba. Czy pandemia negatywnie odbiła się na jego biznesie?
 

Piekarnie to jedna z branż, która w czasie pandemii dobrze sobie radzi. Nie dotknął ich lockdown, a pieczywo należy do kategorii produktów pierwszej potrzeby.

Zmiana nawyków

Zdaniem Krzysztofa Majewskiego, franczyzobiorcy sieci Oskroba, który prowadzi cztery punkty pod tym szyldem, piekarnie odczuły negatywne skutki pandemii tylko w początkowym jej okresie.

Była ogólna panika konsumentów, a ponadto musieliśmy się zaopatrzyć w różnego rodzaju środki ochronne, które jeszcze wtedy były trudnodostępne i drogie – mówi Krzysztof Majewski.

Jednak później wszystko wróciło do normy. W efekcie w wynikach za 2020 r. nie widać skutków pandemii.

Okres pandemii jest to czas w którym nasza sieć radzi sobie bardzo dobrze. W piekarniach osiedlowych i w mniejszych miejscowościach obserwujemy wzrosty sprzedaży. Pojawia się również dużo więcej zgłoszeń chętnych na rozpoczęcie współpracy. Pojawiło się również więcej wolnych lokali w ciekawych miejscach, co powoduje, że w roku 2020 udało nam się otworzyć 25 nowych piekarni. To jeden z najlepszych lat w historii działalności firmy Piekarnia Oskroba – mówi Karol Gwardys, menedżer do spraw sprzedaży w Oskrobie.

Ucierpiały jednak nieco piekarnie położone w centrach dużych miast. Tu zmieniło się bardzo dużo.

Puste biura, uczelnie i urzędy powodują, że mamy mniejsze obroty. Na wsparcie dla franczyzobiorców prowadzących tam swoje sklepy, poświęcamy obecnie dużo sił, ale jest to dla nas niezmiernie ważne, aby utrzymać te placówki – mówi Karol Gwardys.

Zwraca też uwagę, że w czasie koronawirusa zmieniły się nawyki żywieniowe ludzi. Mocno spowolniło ich życie, przez zamknięte biura i szkoły.

Praca i nauka zdalna spowodowały zmniejszenie sprzedaży przekąsek, kanapek, czy sałatek a był to bardzo prężnie rozwijający się dział w ostatnich latach w naszych piekarniach. Obecnie w zamian za to sprzedaje się dużo więcej chleba i bułek – mówi Karol Gwardys.

Ponadto klienci rzadziej wychodzą po zakupy, ale robią je większe.

W ostatnim czasie rośnie też mocniej zainteresowanie produktami pakowanymi. Króluje przede wszystkim chleb tostowy, którego sprzedaż w ciągu ostatnich kilku miesięcy wzrosła kilkukrotnie – mówi Karol Gwardys.

Pieniądze na piekarnię

Krzysztof Majewski we współpracy z Oskrobą ceni sobie między innymi fakt, że działa ona bardzo sprawnie.

Zawsze mamy pełną informację i wszystko dostarczone na czas. Pracę mocno nam ułatwia internetowy system zamówień – mówi Krzysztof Majewski.

Dużym plusem dla niego jest także fakt, że kiedy w okolicy franczyzodawca widzi szansę na otwarcie kolejnej piekarni, najpierw zwraca się z pytaniem o chęć rozszerzenia działalności przez dotychczasowych franczyzobiorców.

Ponadto inwestycja we współpracę nie jest wysoka. Wystarczy 30-50 tys. zł na dostosowanie lokalu, organizację sklepu i jednorazową opłatę franczyzową, wynoszącą 12 tys. zł

Przy tym nie trzeba wyposażać sklepu na własną rękę. Wszystkie regały, półki, chłodnie i piec wypożyczamy od franczyzodawcy – mówi Krzysztof Majewski.

Franczyzobiorców nie obowiązują żadne miesięczne opłaty. Ich jedynym obowiązkiem jest kompleksowe zaopatrywanie się w Oskrobie.

Kandydat na franczyzobiorcę powinien prowadzić działalność gospodarczą i dysponować wynajętym albo własnym lokalem o powierzchni 40-50 m2. Przy tym powinna być możliwość podłączenia w lokalu prądu trójfazowego, siły 22 kW. Każda piekarnia działająca pod szyldem Oskroba wypieka pieczywo na miejscu.  

WIZYTÓWKA SIECI OSKROBA

Ogólnopolska sieć piekarni.

  • kwota inwestycji – 30-50 tys. zł
  • opłata franczyzowa – 12 tys. zł
  • liczba placówek franczyzowych – 210

Popularny brand / Sieć Oskroba liczy obecnie dwie własne placówki i 210 franczyzowych.
Dominika Pronarska
dziennikarz