Pieniądze na start / 400-600 tys. zł potrzeba, żeby otworzyć klub fitness pod marką Xtreme Fitness.
Poniedziałek
20.08.2018
Franczyzodawca Xtreme Fitness Gyms ma ambitne plany. W ciągu czterech lat chce otworzyć sto klubów.
 

Obecnie Xtreme Fitness Gyms posiada 18 placówek, w tym 11 własnych i 7 franczyzowych. Lada chwila ich liczba wzrośnie do 25. W sierpniu otwarty został klub franczyzowy w Jaśle, a do końca roku otworzą się jeszcze Ostrowiec Świętokrzyski, Tarnowskie Góry, Dębica oraz drugi klub w Tarnowie. 
–  To miejsce,  w którym wszystko się zaczęło, mamy do niego ogromny sentyment, ponieważ to właśnie w Tarnowie otworzyliśmy nasz pierwszy klub, który do dziś prosperuje doskonale. Zdecydowaliśmy się na uruchomienie drugiego, w którym poza samym klubem mieścić się będą headoffice, biura oraz sale konferencyjne – opowiada Paulina Pietraszewska, menedżer operacyjny sieci Xtreme Fitness Gyms. Dodaje ona, że zainteresowanie współpracą franczyzową z Xtreme Fitness Gyms permanentnie przybiera na sile. 

–  Zgłasza się do nas bardzo dużo potencjalnych franczyzobiorców, którzy chcą otwierać własne kluby pod naszą marką. Coraz częściej organizujemy spotkania grupowe dla zainteresowanych. Wcześniej odbywały się one indywidualnie. Plan na kolejne 4 lata to łączna liczba 100 klubów fitness w Polsce – mówi Paulina Pietraszewska.

Jej zdaniem plany są bardzo realne pomimo dużej konkurencji na rynku fitness. Z ostatniego raportu „European Health & Fitness Market Report 2017” opracowanego przez Deloitte oraz EuropeActive wynika, że przychody ogółem klubów fitness w Polsce w 2016 roku wyniosły 3,7 mld zł, czyli były tylko o 0,8 proc. większe niż rok wcześniej. Nowych klubów otwiera się niewiele, na dodatek tzw. wskaźnik penetracji (czyli liczba członków klubów fitness do wielkości populacji) wynosi u nas 7,4 proc., podczas gdy średnia europejska wynosi 7,8. Ponadto średnia cena karnetu do klubu fitness spadła, z 125 zł do 116 zł. Mimo to właściciele klubów optymistycznie patrzą w przyszłość.
–  Wyróżnia nas to, że zapewniamy najwyższą jakość usług w bardzo niskiej cenie. Jesteśmy siecią obsługową, w której ceny karnetów równają się cenom klubu samoobsługowego. Wchodzimy w interakcję z naszymi klientami, chcemy pomagać im w osiąganiu swoich celów fitness. Dysponujemy ponadto dobrym sprzętem, rozmieszonym tak, aby maksymalnie wykorzystać każdy metr kwadratowy powierzchni klubu, dzięki czemu mamy niskie koszty utrzymania. Warto wspomnieć, że pracujemy na własnym systemie zarządzającym, a nasi klubowicze mają możliwość korzystania ze wszystkich klubów Xtreme Fitness Gyms bez dodatkowych opłat  – mówi Paulina Pietraszewska. Zaznacza ona też, że firma stawia na rozwój w mniejszych miejscowościach, gdzie rynek klubów fitness nie jest jeszcze rozwinięty, a zapotrzebowanie równie duże.
Kandydaci na franczyzobiorców Xtreme Fitness Gyms powinni mieć pojęcie o prowadzeniu biznesu, dysponować gotówką na inwestycję oraz wykazywać 100 proc. zaangażowania. 

Znalezieniem lokalu oraz negocjacją najkorzystniejszych warunków najmu zajmuje się franczyzodawca. Zapewnia on również pomoc w wykończeniu wnętrza klubu, zgodnie ze standardami sieci oraz przystosowanie go do użytkowania. Franczyzodawca szacuje koszty inwestycji, analizuje strategię konkurencji, opracowuje strukturę karnetów, ustalając  najkorzystniejsze ceny, przygotowuje plan marketingowy oraz kampanię przedsprzedażową i szereg szkoleń.

Wstępna opłata franczyzowa wynosi 40 tys. zł netto. W trakcie współpracy franczyzodawca pobiera opłatę bieżąca w wysokości 5 proc. od obrotu oraz 5 zł od każdego metra kwadratowego lokalu. Opłaty te naliczane są dopiero po otwarciu klubu. Przedstawiciele marki zapewniają, że zwrot z inwestycji następuje po około 2 latach. Łączna kwota inwestycji, która potrzebna jest na otwarcie klub fitness wynosi od 400-600 tys. zł.

 


Sławomir Prokopik, franczyzobiorca Xtreme Fitness / "Wstępna opłata franczyzowa wynosi 40 tys. zł netto".
Profil kobiety
Dominika Pronarska
dziennikarz