Korepetytor na zamówienie

Leszek Lewandowski, właściciel sieci Galileusz / "Klientami szkół Galileusz są dzieci w wieku 6-12 lat, młodzież w wieku gimnazjalnym, licealnym oraz studenci".
Wtorek
15.05.2018
Franczyzodawca marki Galileusz daje partnerom dodatkową opcję zarabiania – lekcje z dojazdem do klienta.
 

Sieć Galileusz liczy 24 placówki franczyzowe i jedną własną.

Działamy na rynku już kilka lat. Mamy rotacją w sieci na porównywalnym poziomie, mniej więcej tyle samo franczyzobiorców co roku rezygnuje ze współpracy, ile decyduje się ją nawiązać – mówi Leszek Lewandowski, właściciel sieci Galileusz. Jego zdaniem wynika to z faktu, że franczyzobiorcy, którzy wcześniej pracowali jako nauczyciele to trudna grupa zawodowa. Wielu z nich przy pierwszych problemach we współpracy franczyzowej rezygnuje z tego biznesu. Są przyzwyczajeni do innego trybu pracy, nieelastyczni i nieprzystosowani do wyzwań nowoczesnego rynku.

Kończą pracę o 15.00 i wyłączają telefon – mówi Leszek Lewandowski.

Dlatego, choć sieć Galileusz współpracuje z wieloma nauczycielami, to kandydatów na franczyzobiorców szuka przede wszystkim wśród ludzi świeżo po studiach, albo osób, które wcale nie mają wykształcenia pedagogicznego, ale dla współpracy z Galileuszem porzucają pracę w korporacjach.

Sieć ma dla nich także nowe udogodnienia.

Usprawniliśmy system informatyczny, żeby był bardziej precyzyjny oraz zmieniliśmy system płatności, żeby uczniom i ich rodzicom wygodniej było opłacać zajęcia – tłumaczy Leszek Lewandowski.

Dodaje, że wszystko jest przygotowane tak, żeby nauczyciele mieli jak najmniej administracyjnej pracy. Zajęcia można wygodnie umówić przez internet, a potem sprawnie tym samym kanałem je opłacić. Do tego pojawiła się nowa opcja – lekcje z dojazdem do ucznia.

Można je zamówić przez aplikację, tak jak Ubera. Dla nauczycieli jest to dodatkowa opcja, żeby sobie dorobić. Oczywiście wymaga dojazdu do klienta, ale jego koszty są wliczone w cenę lekcji. Ponadto w takim przypadku nauczyciel nie musi się martwić o wynajem sal – tłumaczy Leszek Lewandowski.

Galileusz szuka franczyzobiorców głównie na północy i południu Polski, gdzie nie ma jeszcze żadnych placówek. W dużym stopniu zagospodarowana jest już Warszawa, i choć tutaj marka dobrze funkcjonuje, to generalnie woli otwierać swoje lokale w mniejszych miejscowościach, nawet poniżej 20 tys. mieszkańców.

– Paradoksalnie to w takich miejscach Galileusz funkcjonuje najlepiej. Głównie dzięki temu, że koszty dotarcia do uczniów są niższe, podobnie jak wynajem sal lekcyjnych – mówi Leszek Lewandowski.

Klientami szkół Galileusz są dzieci w wieku 6-12 lat, młodzież w wieku gimnazjalnym, licealnym oraz studenci. Uczniowie mogą uczęszczać na korepetycje indywidualne lub w małych grupach, na kursy maturalne, przygotowującego do testu gimnazjalnego czy na zajęcia doświadczalne z nauk przyrodniczych, matematyki, informatyki a nawet plastyki.

Opłata wstępna uzależniona od jest od obszaru, na który wyłączność otrzyma franczyzobiorca. Dla terenu zamieszkałego przez maksymalnie 20 tys. mieszkańców będzie ona wynosiła 5 tys. zł, do 200 tys. – 6 tys. zł, do 500 tys. – 8 tys. zł, a powyżej 500 tys. mieszkańców – 11 tys. zł. Opłata bieżąca pobierana jest raz w miesiącu (za wyjątkiem wakacji) i wynosi 300 zł brutto. Nie ma opłaty na fundusz marketingowy. Placówki Galileusza osiągają rentowność zazwyczaj po sześciu miesiącach od otwarcia.

Franczyzobiorcy w zależności od liczebności grupy zarabiają za lekcje od 35 zł za godzinę do nawet 100 zł.

Generalnie mogą liczyć na zysk prawie dwukrotnie wyższy niż w szkole – mówi Leszek Lewandowski.


Samemu albo z kolegą / Uczniowie mogą uczęszczać na korepetycje indywidualne lub w małych grupach.
Profil kobiety
Dominika Pronarska
dziennikarz

POPULARNE NA FORUM

Z korepetytora na dyrektora

Fajny artykuł o ciekawej historii. Trzeba przyznać, że pomysł jest dość oryginalny i na pewno jest na to zapotrzebowanie. Sama chodziłam na korepetycje z matmy, więc...

3 wypowiedzi
ostatnia 21.09.2018
Z korepetytora na dyrektora

Hm, ciekawe - i pracować z dziećmi mogą osoby bez przygotowania pedagogicznego? Trochę to dziwne...

3 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Szkolenia biznesowe?

Jasne, że się opłaca! W ogóle branża szkoleniowa daje dużo satysfakcji - i organizatorom, i uczestnikom :)

2 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Firma szkoleniowa - pomysły na aktywizację uczestników

Jest dużo metod - praca projektowa, case study. Dobre efekty daje też odrobina rywalizacji na zajęciach :)

5 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Półkolonie dają zysk

Fakt, na półkoloniach mozna się dorobić. Z tym, że sezonowo. Chyba, że ktoś myśli nad dodatkową organizacją także warsztatów całorocznych :)

2 wypowiedzi
ostatnia 05.09.2018
Szkolenia biznesowe?

The more taught we are the less demanding it is to settle on educated choices and our aptitudes and capacities are much looked for after by businesses. An a valid example would...

2 wypowiedzi
ostatnia 15.08.2018
Półkolonie dają zysk

Moja córka w tym roku jedzie na półkolonię do Warszawy, organizowana przez Akademię Nauki. Jest tematyczna 'Tytus, Romek i Atomek', są terminy na lipiec i sierpień. Jak...

2 wypowiedzi
ostatnia 22.05.2018
Szkolenia inżynierskie?

Moja znajoma kiedys korzystala i z tego co pamiętam to była zadowolona:)

1 wypowiedzi
ostatnia 24.04.2018