Mariusz Krakowski, franczyzobiorca Carrefour z Tuchowa
Mariusz Krakowski, franczyzobiorca Carrefour z Tuchowa / "Na początku zadawałem sobie pytanie, czy siedmiotysięczny Tuchów wraz z przyległymi miejscowościami wystarczą, by mój sklep utrzymał się na rynku? Dziś już wiem, że tak. Brakowało tu bowiem dużego marketu, w którym klienci mogliby znaleźć poszerzoną ofertę produktów".
Piątek
15.02.2019
Mariusz Krakowski był handlowcem. Ponad połowę swojego życia przepracował w jednej firmie. Dziś swoje doświadczenie wykorzystuje jako franczyzobiorca Carrefour.
 

Mariusz Krakowski mówi, że wszystko ma swój czas. Własny biznes pod marką Carrefour uruchomił jako czterdziestosiedmiolatek w kwietniu ubiegłego roku. Wcześniej, ponad połowę swojego życia przepracował w jednej firmie. Zdecydował się na życiową zmianę, bo – jak mówi – to okazja znalazła jego.
 – W budynku należącym do mojej teściowej zwolnił się duży atrakcyjny lokal, idealny pod duży sklep spożywczo-przemysłowy – wspomina. – Zamiast czekać na kolejnego najemcę, zdecydowałem, że sam spróbuję, zwłaszcza że dostałem od teściowej atrakcyjne warunki najmu. Wiedziałem, że nie chcę robić biznesu pod własną marką, więc nawiązałem kontakt z przedstawicielami kilku sieci. Mój wybór padł na franczyzę Carrefour.

Od decyzji do biznesu

Pierwsze spotkanie z przedstawicielem Carrefour odbyło się w lutym 2018 roku, niedługo potem Mariusz Krakowski poznał dyrektora regionalnego i dyrektora rozwoju. Przed podpisaniem umowy omówiono wszystkie aspekty współpracy – techniczne lokalizacji oraz handlowe. Przygotowano wizualizację wnętrza sklepu, wizualizację zewnętrzną oraz plan ułożenia regałów, a także zaplanowano ułożenie rodzin towarów. Został przygotowany również wspólny biznesplan. Franczyzobiorca wspomina, że po akceptacji lokalu i podpisaniu umowy franczyzowej sprawy nabrały tempa – rozpoczął prace adaptacyjne lokalu zgodnie z wymogami sieci. Remontu wymagało bowiem zarówno wnętrze, jak i elewacja budynku. – Prace murarskie, malarskie, położenie glazury i posadzek, prace elektryczne i hydrauliczne – wiele z tych działań prowadziliśmy jednocześnie, wspólnie z właścicielami lokalu i pod okiem koordynatora sieci Carrefour – mówi przedsiębiorca. W tym czasie ekipa sklepu została oddelegowana na tygodniowe szkolenie do sklepu własnego Carrefour.

Cztery tygodnie przed otwarciem marketu Mariusza Krakowskiego w Tuchowie pojawił się zespół specjalistów Carrefour wraz z zewnętrznymi firmami, które zajęły się wyposażeniem sklepu. Meble i regały dostarczyła centrala sieci, chłodnie i drobny sprzęt, jak np. krajalnice, franczyzobiorca zakupił we własnym zakresie, choć i tu mógł liczyć na kontakty do dostawców Carrefour. Franczyzobiorca wspomina, że największym wyzwaniem było dla niego zatowarowanie nowego sklepu. W tym pomogła ekipa otwarciowa Carrefour.
 – Codziennie przyjeżdżało kilka, kilkanaście samochodów. Zawartość kilkuset palet musiała trafić na półki – każdy produkt w konkretne miejsce. Byłem pod ogromnym wrażeniem organizacji tego procesu – wspomina Mariusz Krakowski. Ekipa Carrefour pracowała razem z ekipą franczyzobiorcy. Od wczesnych godzin rannych przygotowywano zamówienia, przyjmowano dostawy i układano towar na półkach.

Ostatnie trzy dni przed otwarciem były wyjątkowe. Prace znacznie przyspieszyły dzięki dodatkowemu wsparciu pracowników sklepów własnych Carrefour z okolicy. Doświadczona ekipa zajęła się oznaczaniem akcji promocyjnych, budowaniem dodatkowych ekspozycji oraz ułożeniem świeżych produktów. Asortyment został także wzbogacony o produkty regionalne okolicznych producentów.

18 kwietnia 2018 roku ruszył należący do Mariusza Krakowskiego supermarket Carrefour, o powierzchni 550 m2. Przedsiębiorca pozytywnie ocenia swój rynkowy debiut i pierwsze kilkanaście miesiący funkcjonowania sklepu. Tuchów liczy sobie blisko 7 tys. mieszkańców, gmina około 20 tys. Mariusz Krakowski wspomina, że zastanawiał się, czy taka liczba mieszkańców wystarczy, by jego sklep utrzymał się na rynku. Dziś już wie, że tak. Dodaje, że choć w Tuchowie były już sieciowe sklepy, w tym dyskonty, brakowało dużego marketu, w którym klienci mogliby znaleźć poszerzoną ofertę produktów. – Zaoferowaliśmy asortyment, po który mieszkańcy Tuchowa i okolic kiedyś musieli jeździć do Tarnowa. Teraz już nie muszą – stwierdza.

Mariusz Krakowski chwali lokalizację swojego sklepu – w centrum miasta, nieopodal rynku, w otoczeniu innych placówek handlowych. – Dysponuję jedną z najlepszych lokalizacji w mieście – mówi. – To małomiasteczkowy dom towarowy, na dole mieści się mój market, na górze biura, gabinet kosmetyczny, sklep odzieżowy i drobne AGD, zaś w pobliżu znajduje się ośrodek zdrowia. 

Franczyzobiorca zatrudnia 12 osób. Bardzo chwali sobie kadrę, jak mówi, dobrze wyszkoloną i kompetentną. Dodaje, że zawsze może liczyć na swoich ludzi oraz na wsparcie rodziny. Przedsiębiorca podkreśla, że bez względu na to, jak dobry jest zespół, dla właściciela takiego biznesu zawsze zostaje dużo pracy, głównie administracyjnej. Na jego głowie są również sprawy związane z utrzymaniem budynku, kwestie finansowe, rekrutacja pracowników i liczne spotkania. – Muszę jeszcze podszkolić się w obsłudze kasy, bo to się przydaje, kiedy brakuje kasjerów, a kolejka do kasy rośnie – dodaje.

Franczyzobiorca chwali sobie wsparcie centrali Carrefour. Twierdzi, że z jednej strony bardzo wiele zależy w tym biznesie od niego, a z drugiej ma poczucie, że może liczyć na wsparcie silnego gracza w obszarach, w których sam nie dałby rady (logistyka dostaw, system informatyczny czy rozwiązania mobilne). Mariusz Krakowski dodaje, że bierze udział we wszystkich akcjach marketingowych organizowanych przez Carrefour. W pracy wspiera go regionalny menedżer operacyjny Carrefour. Do jego zadań należy koordynacja procesów logistycznych i handlowych.

Robimy swoje

Zapytany o zakaz handlu w niedziele, Mariusz Krakowski mówi, że kiedy startował jego market, zakaz już obowiązywał, więc nie ma punktu odniesienia. Twierdzi, że w siedmiotysięcznym Tuchowie niedziela nie jest najważniejszym dniem handlowym, więc do zakazu podchodzi z dużym spokojem. Mówi, że na ten moment obserwuje przyrost liczby klientów. – Robimy swoje – dodaje.  

Pod szyldem Carrefour działa obecnie ponad 900 sklepów w pięciu formatach: hipermarketów, supermarketów, sklepów osiedlowych i specjalistycznych oraz sklep internetowy. Przedsiębiorcy dysponujący lokalem o wielkości minimum 500 m2 i zainteresowani otwarciem supermarketu franczyzowego z Carrefour mogą wybierać spośród dwóch sprawdzonych konceptów: classic (dzielnice dużych miast, mniejszych miejscowości i terenów wiejskich) oraz urban sprawdzony w lokalizacjach o dużym ruchu.

 


Profil mężczyzny
Łukasz Michalak
dziennikarz