36minut nie ustaje w biegu

Dojrzały klient / Kluby 36minut to studia butikowe, skierowane głównie do osób w wieku od 40 do 65 lat oraz seniorów.
Czwartek
03.09.2020
Pandemia nie podcięła skrzydeł sieci klubów fitness 36minut. Firma nie osiągnie takich wyników, jak rok temu, ale nadal się rozwija.
 

Krzysztof Kopka, właściciel klubów 36minut, swoją przygodę z branżą fitness zaczął czternaście lat temu. Szczególnie do gustu przypadł mu niemiecki koncept treningowy milon, którego podstawą są innowacyjne maszyny i technologia, pozwalająca m.in. na śledzenie postępów treningu, ilości, oraz spalonych kalorii za pomocą aplikacji.

Kluby dla seniorów

W 2013 roku na bazie tego konceptu otworzył pierwszy klub 36minut.

Nazwa odnosi się do czasu długości podstawowego treningu. Wykonywanie go dwa razy w tygodniu pozwala osiągnąć dobre rezultaty treningowe – mówi Krzysztof Kopka. Dodaje, że trening najlepiej sprawdza się u osób z podstawowymi potrzebami, czyli wszystkich tych, którzy chcą ćwiczyć dla zdrowia i dobrego samopoczucia.

 Niemcy implementowały go głównie w dużych klubach fitness, my dostrzegliśmy niszę w postaci klubów butikowych, czyli takich które skupiają się na jednej usłudze i w tym kierunku poszliśmy – mówi Krzysztof Kopka.

Kluby 36minut to studia butikowe, które działają na powierzchni średnio 150 m2, skierowane głównie do osób w wieku od 40 do 65 lat oraz seniorów.

 Jako jeden z nielicznych klubów fitness potrafimy obsługiwać osoby starsze i zaspokoić ich potrzeby w zakresie ćwiczeń – mówi Krzysztof Kopka.

Fitness w powiatach

Sieć szuka franczyzobiorców w miastach powiatowych, czyli z liczbą od 15 tys. mieszkańców. Najwięcej lokali ma w Wielkopolsce, gdzie już ok. 70 proc. rynku została zagospodarowana.

 W tym regionie jest jeszcze potencjał na około 15 lokalizacji. Następnie chcielibyśmy otwierać kluby na Pomorzu, Mazowszu oraz Śląsku i Dolnym Śląsku – mówi Krzysztof Kopka.

Firma proponuje współpracę w dwóch formach: agencyjnej oraz franczyzowej. W pierwszym przypadku trzeba zainwestować ok. 100 tys. zł. Franczyzodawca zapewnia lokal oraz jest jego formalnym właścicielem. Agent w ramach początkowej inwestycji doposaża lokal i reguluje opłatę wpisową rzędu 30 tys. zł. Trochę większej inwestycji wymaga współpraca franczyzowa, która zobowiązuje franczyzobiorcę do samodzielnego wynajęcia lokal i adaptacji go na potrzeby klubu. Musi zapłacić też opłatę wpisową w wysokości 30 tys. zł, w ramach której może liczyć na pomoc w aranżacji lokalu, a także dostaje kompleksowe wsparcie – m.in. w rekrutacji oraz szkolenia.

W przypadku obu form współpracy nie trzeba nabywać maszyn, franczyzodawca zapewnia ich dzierżawę. Zarówno agenci jak i franczyzobiorcy zobowiązani są do uiszczania 2 tys. zł miesięcznej opłaty franczyzowej przez cały okres współpracy.

 To, czy w przypadku danej lokalizacji będziemy preferować współpracę agencyjną, czy franczyzową, zależy w dużej mierze od jej potencjału. Im większy potencjał, tym chętniej angażujemy się w formę agencyjną – mówi Krzysztof Kopka.

Średni zwrot z inwestycji szacuje on na trzy lata, choć zdarzało się też, że franczyzobiorcy osiągali go już po pierwszym roku funkcjonowania.

Dziesięć klubów do końca roku

W ciągu najbliższych kilku tygodni 36minut otworzy pięć klubów franczyzowych, a do końca roku kolejnych pięć. W sumie na ten rok sieć zaplanowała 15 nowych otwarć i uda się go zrealizować, choć z niewielkim poślizgiem. Generalnie sieć 36minut dobrze zniosła cios w postaci pandemii koronawirusa

Wiele firm z naszej branży mocno ucierpiało, ale nam uda się wyjść z tego kryzysu bez wielkiego szwanku. Głównie dlatego, że wiele osób w czasie pandemii wróciło do miast powiatowych, co zwiększyło potencjał naszych klientów. Ponadto mamy z nimi bezpośrednie relacje i w zdecydowanej większości nie wycofali się ze współpracy z nami nawet podczas lockdownu – mówi Krzysztof Kopka.

Co prawda do klubów przychodzi zdecydowanie mniej starszych osób, które obawiają się koronawirusa. Firma rekompensuje sobie tę stratę, kierując swoją ofertę mocniej do innych grup docelowych.

– Staramy się też upowszechniać przekaz, że trening fizyczny to najlepsza profilaktyka – mówi Krzysztof Kopka.

Ponadto w przypadku większości lokali, których właścicielami są głównie osoby fizyczne, udało się zredukować czynsz w czasie lockdownu średnio o 70 proc.

 Dogadaliśmy się też z pracownikami, którzy dobrze u nas zarabiają. Zgodzili się na 50 proc. redukcję wynagrodzenia. Dodatkowo wsparła nas Tarcza Finansowa PFR. Na pewno nie będzie to dla nas rekordowy rok pod względem wyników, ale nie jest źle. Myślę, że będą one na poziomie 80-95 proc. tego, co było w minionym roku – mówi Krzysztof Kopka.

WIZYTÓWKA 36 MINUT

Sieć klubów fitness.

  • minimalna kwota inwestycji: 100 tys. zł
  • średni czas zwrotu z inwestycji: 3 lata
  • poszukiwane lokalizacje: miasta powiatowe

Krzysztof Kopka, właściciel klubów 36minut / "Nazwa 36minut odnosi się do czasu długości podstawowego treningu. Wykonywanie go dwa razy w tygodniu pozwala osiągnąć dobre rezultaty treningowe".
Dominika Pronarska
dziennikarz