Związana z marką / Dorota Fliegel prowadzi trzy sklepy franczyzowe pod szyldem Oskroba.
Piątek
08.04.2022
Dorota Fliegel porzuciła branżę mięsną i została franczyzobiorczynią Piekarni Oskroba. Czy nie żałuje swojej decyzji?
 

Dorota Fliegel od lat jest związana z handlem. Najpierw pracowała w firmie z branży mięsnej - zaczynała jako sprzedawca, później była kierownikiem sklepu, opiekunem sklepów firmowych.

– Moja firma nawiązała współpracę z Oskrobą. Otwieraliśmy sklepy, w których były stoiska z pieczywem – opowiada Dorota Fliegel. – Obserwowałam więc z bliska rozwój sieci Oskroba. Widziałam, że marka jest rozpoznawalna, że do stoisk ustawiają się kolejki klientów.

W pewnej chwili nasza rozmówczyni – jak sama to określa – znalazła się na życiowym zakręcie. Odeszła z dotychczasowej pracy.

– I od razu skierowałam się do Oskroby z pytaniem, czy mogę zacząć szukać lokalu na sklep pod ich szyldem – uśmiecha się Dorota Fliegel. – Od razu też dostałam zgodę.

Pierwszy sklep otworzyła w 2009 r. w Warce.

– To były czasy, kiedy na rynku brakowało lokali usługowych – wspomina franczyzobiorczyni. – Brało się, co było, drogo, a i tak każdy się cieszył. Ale akurat w Warce ludzie czekali na sklep Oskroby.

Siedem miesięcy później Dorota Fliegel otworzyła drugi sklep, tym razem w Grójcu, a po ośmiu latach kolejny, znów w Warce. Dziś zatrudnia dziewięciu etatowych pracowników, plus dwie osoby na umowę zlecenie.

Biznes wart zainteresowania

Cała sieć piekarni Oskroba liczy obecnie ok. 250 sklepów. Jeśli chodzi o rozwój franczyzy indywidualnej, powstają one głównie w województwie mazowieckim, w zasięgu centralnej piekarni, z której codziennie dojeżdża do nich świeże pieczywo i inne wypieki oraz tzw. półzapieki, czyli produkty głęboko mrożone, dopiekane na miejscu. W innych rejonach, jak np. w okolicach Lublina czy Łodzi, funkcjonują na zasadzie multifranczyzy, z własnym systemem dostaw.

Paweł Małaszuk, menadżer ds. rozwoju sieci Oskroba przyznaje, że panująca na rynku sytuacja, związana z pandemią, rosnącą inflacją czy obecną sytuacją na Ukrainie ma wpływ na tempo rozwoju sieci oraz nastawienie ludzi do przedsiębiorczości.

– Ale jeśli już ktoś zrobi pierwszy krok i skontaktuje się z nami, szybko przekonuje się, że w ten biznes warto zainwestować – zapewnia Paweł Małaszuk.

Piekarnia Oskroba nie ma wobec kandydatów na franczyzobiorców wymagań związanych z doświadczeniem branżowym. Franczyzobiorca powinien jednak osobiście angażować się w prowadzenie biznesu.

– Powinien znać codzienną pracę swojego sklepu, stawać za ladą, znać klientów – podkreśla Paweł Małaszuk. – Jeśli nie zna się bieżących problemów firmy, to trudno później je rozwiązać. Wiadomo, że jednocześnie franczyzobiorca będzie też menadżerem, kadrowcem, logistykiem.

Inwestycja w piekarnię

Dorota Fliegel cały czas pracuje za ladą.

– Inaczej sobie tego nie wyobrażam. Zresztą pracownicy chodzą na urlopy, zwolnienia, a ja zawsze jestem „na podmianę” – mówi franczyzobiorczyni. – Cały czas się dokształcam, podobnie jak moi pracownicy, bo ludzie mają dziś różne diety, wykluczenia żywieniowe i chcą znać skład produktów i ich wpływ na zdrowie. Jeśli dziś nie umiem odpowiedzieć na jakieś pytanie, to na pewno na jutro poznam tę odpowiedź. Trzeba dbać o zadowolenie klientów, wysoką jakość sprzedawanych produktów. Wiadomo, jaka jest zasada: zadowolony klient o swoim zadowoleniu nie będzie nikomu opowiadał, ale będzie wracał regularnie na zakupy. Za to jeden niezadowolony opowie o tym wszystkim dookoła.

Sklep Oskroba najlepiej otworzyć oczywiście w miejscu o dużej przepustowości ludzi. Franczyzodawca nie stawia ograniczeń jeśli chodzi o wielkość miejscowości. Potrzebny jest lokal o powierzchni min. 50-70 m2. Środki potrzebne na inwestycję franczyzodawca szacuje na 30-50 tys. zł.

– Inwestycja w sam lokal nie jest duża, choć oczywiście zależy to od jego stanu wyjściowego – podkreśla Paweł Małaszuk. – Podpowiadamy, co warto wykorzystać, a co trzeba jednak zmienić. Bywa, że wystarczy tylko przemalować lokal. Większość wyposażenia zapewnia centrala. Dajemy m.in. projekt lokalu, meble, lady, piece, elementy dekoracyjne. Staramy się uwzględniać też preferencje franczyzobiorcy planując wnętrze.

Jednorazowa opłata licencyjna wynosi 12 tys. zł. Nie ma opłat miesięcznych. Franczyzobiorcy zarabiają na marży od sprzedaży.

– Przekazujemy franczyzobiorcom wykresy i statystyki odnośnie możliwości uzyskania rentowności, analizujemy potencjał każdej lokalizacji – wylicza Paweł Małaszuk. – Czas oczekiwania na rentowność może być różny, w zależności m.in. od strumienia ruchu, upodobań lokalnych klientów. Uczymy, jak dbać o klientów, jak zwiększać koszyk zakupowy. Gwarantujemy szkolenia zarówno dla franczyzobiorcy, jak i dla jego pracowników. Organizujemy uroczyste otwarcie sklepu. Każdy franczyzobiorca ma opiekuna, z którym może się na bieżąco kontaktować.

 

WIZYTÓWKA PIEKARNI OSKROBA

Sieć sklepów z pieczywem.

ok. 250 placówek

opłata wstępna 12 tys.

inwestycja 30-50 tys.


Na start / Środki potrzebne na inwestycję franczyzodawca marki Oskroba szacuje na 30-50 tys. zł.