Biznes, który dobrze się ułożył

Info

Z tego artykułu dowiesz się

  • Dlaczego Tomasz Mazurek zdecydował się na współpracę z DDD Dobre Dla Domu
  • Co franczyzobiorca DDD Dobre Dla Domu sądzi o zmianach na rynku wykończenia i wyposażenia wnętrz
  • Ja ocenia współpracę z franczyzodawcą

Droga do własnej firmy Tomasza Mazurka zaczęła się od etatu w dużej firmie z branży wyposażenia wnętrz. Doszedł tam do stanowiska kierownika, potem założył własną działalność – firmę montażową, która obsługiwała zlecenia od dawnego pracodawcy.

– Moim marzeniem był własny biznes, prawdziwa firma – wspomina. – Kiedy uznałem, że czas na realizację tego marzenia, wymyśliłem sobie sposób, że zadzwonię do stu wybranych wcześniej osób, żeby porozmawiać o współpracy. Jedną z tych osób był dyrektor DDD Dobre Dla Domu, który skierował mnie do menedżera opiekującego się franczyzą. Po kilku rozmowach i spotkaniach zdecydowałem się na życiową zmianę. Uznałem, że wejście w biznes będzie bezpieczniejsze u boku silniejszego partnera, który przetarł już szlak – mówi.

Biznes to wyzwanie

Działalność pod marką DDD Dobre Dla Domu Tomasz Mazurek rozpoczął w listopadzie 2012 roku, przejmując lubelski sklep innego franczyzobiorcy. Jak mówi, była to trudna lokalizacja, położona na obrzeżach miasta, a jej potencjał powoli się wyczerpywał. Po pewnym czasie franczyzobiorca zaczął rozglądać się za nowym miejscem pod sklep. Jego wybór padł na Galerię GALA przy ul. Fabrycznej 2 – miejsce w centrum miasta skupiające sklepy z branży wyposażenia wnętrz. Wspomina, że przeprowadzka była nie lada wyzwaniem. Nie jest bowiem sztuką zamknąć salon i otworzyć w nowym miejscu. Sztuką jest nie tylko zmienić lokalizację, nie usypiając biznesu, ale wejść w silne otoczenie nowej konkurencji i jej sprostać. Format, w którym funkcjonuję oraz determinacja moja i mojej załogi doprowadziły nas do zakładanego celu – bycia profesjonalistą, a zarazem skupienia na sobie (sklepie) uwagi klientów indywidualnych i instytucjonalnych.

– Przez pół roku prowadziłem biznes w dwóch miejscach. Żaden z moich sklepów nie był wówczas doskonały, ale taki ruch i wsparcie franczyzodawcy zapewniły mi stabilność przychodów. Miałem też czas na dopracowanie nowej lokalizacji, która choć nowa, generowała przyzwoite przychody. Wiedziałem już, że trafiłem. Tomasz Mazurek dodaje, że nowa lokalizacja rzeczywiście okazała się strzałem w dziesiątkę. W galerii funkcjonują bowiem inne punkty z branży wyposażenia wnętrz, co przyciąga większą liczbę klientów. Jak się okazało, nowy salon ma nieco inny profil klienta – bardziej wymagającego, więc franczyzobiorca musiał dopasować asortyment i ekspozycję do potrzeb nowych klientów.

We wrześniu 2024 roku Tomasz Mazurek przejął drugi salon DDD Dobre Dla Domu. Franczyzobiorca dodaje, że opiera się na doświadczonych pracownikach oraz kompetencji współpracujących firm.

Podłoga to usługa

Zapytany o rynek wykończenia i wyposażenia wnętrz, franczyzobiorca DDD Dobre Dla Domu przyznaje, że w ciągu kilkunastu ostatnich lat rynek bardzo ewoluował. Zmienili się też klienci.

–  Kiedy zaczynałem pracę w tej branży, klient przychodził do sklepu po towar, najlepiej dostępny od ręki. Pakował to do samochodu i wracał do domu – mówi Mazurek. Dziś klient przychodzi po usługę. Wie, że nie sztuka kupić towar, trzeba jeszcze znaleźć fachowca, który wykona profesjonalną instalację: solidnie, estetycznie i bez ryzyka utraty gwarancji.

Minimalna inwestycja w sklep DDD Dobre Dla Domu 70-100 tys. zł

Przedsiębiorca dodaje, że obecnie zakup podłogi czy drzwi to część bardzo złożonego procesu. Klient celebruje wybór, cieszy się aranżowaniem swojego domu czy mieszkania, ponieważ wie lub czuje, że to część stylu życia, poprawa statusu lub przynajmniej samopoczucia. – Dziś w zasadzie prawie nikt nie oczekuje od nas towaru od ręki. Po taki towar klienci udają się do marketów budowlanych. U nas liczą się z kilkutygodniowym oczekiwaniem – stwierdza Tomasz Mazurek.

Zapytany o specyfikę prowadzenia sklepu z podłogami i drzwiami, franczyzobiorca mówi, że w każdej branży obowiązują zasady, które, konsekwentnie stosowane, pozwalają osiągać lepsze wyniki sprzedaży. Dodaje, że w rozmowie z klientem zawsze trzeba pokazać wszystkie możliwe dla niego korzyści z prezentowanej oferty. Przekaz ten wymaga jednak ciągłego uczenia się, aktualizowania i pogłębiania swojej wiedzy. Daje to jednak ogromną satysfakcję i klienci to doceniają. Efekt to nie tylko realizacja transakcji, ale pozytywne opinie, polecenia. 

Przepis na sukces

Tomasz Mazurek uważa, że swój sukces zawdzięcza konsekwentnej, solidnej pracy nad szeroko pojętą jakością, która zaczyna się od oferowanych produktów, poprzez proces obsługi, fachowe doradztwo, wykonanie pomiarów, po profesjonalny montaż i obsługę posprzedażową. Dodaje, że dzięki tej dbałości nawet 80 proc. sprzedaży w jego salonach generują klienci z polecenia. Rekomendacje zadowolonych znajomych, rodziny, architektów czy nawet montażystów tworzą najskuteczniejszą i najbardziej wiarygodną reklamę jego salonów. – Przez tych kilkanaście lat udało mi się zbudować lokalną markę opartą na jakości i solidności. To sukces, który zawdzięczam ciężkiej pracy, zaangażowaniu, konsekwencji oraz wsparciu franczyzodawcy.

Tomasz Mazurek chwali sobie współpracę z franczyzodawcą DDD Dobre Dla Domu. Mówi, że dobrze skonstruowana, efektywna franczyza nie tylko pomaga wejść w biznes, lecz także się w nim utrzymać.  Centrala franczyzodawcy oprócz szkoleń dostarcza również wiele rozwiązań, narzędzi od strony marketingowej, zarządzania, do których samodzielnie musiałby dochodzić latami, i ułatwia prowadzenie biznesu. Kluczowe jest tu wsparcie, które pozwala w wielu kwestiach zminimalizować pojawiające się problemy i skupić na prowadzeniu biznesu, a szczególnie na klientach. Tomasz Mazurek dodaje, że dzięki marce DDD Dobre Dla Domu jest znacznie bardziej wiarygodny w relacjach z dostawcami, ciągle jednak ma szansę uzyskać dodatkowy, indywidualny rabat na zamawiane produkty.

Info

Najważniejsze wnioski

Przystąpienie do sieci DDD Dobre Dla Domu to inwestycja rzędu 70-100 tys. zł, w zależności od wielkości lokalu i kosztów zatowarowania. Optymalna lokalizacja salonu to miasto powyżej 20 tys. mieszkańców. Według informacji firmy, asortyment każdego salonu DDD jest dostosowany do potrzeb klientów na podstawie analizy lokalnego rynku oraz sprzedaży z innych sklepów w Polsce. Dzięki temu oferowane produkty mają największy potencjał w danej lokalizacji, co zwiększa satysfakcję klientów i efektywność sprzedaży. Dodatkowo, franczyzobiorcy otrzymują wsparcie w zakresie marketingu oraz korzystne warunki handlowe wynegocjowane bezpośrednio z producentami.

Autor
Marcin Kaleta
doradca we franczyzie