Jogurty wybierają galerie

redberry_artykuł.JPG

Punkty redberry serwują klientom mrożone jogurty oraz liczne dodatki potrzebne do stworzenia różnych kompozycji muesli. Oprócz niskokalorycznych jogurtowych mieszanek można tam także skosztować sałatek owocowych i świeżo wyciskanych soków. Oferta została przygotowana z myślą stworzenia alternatywy dla restauracji typu fast-food.

Marka redberry powstała w połowie ubiegłego roku rozpoczynając swoją działalność od otworzenia punktu w warszawskiej galerii handlowej Złotych Tarasach. Dziś w ramach sieci działają cztery sklepy własne oraz jeden franczyzowy.

- Do końca roku uruchomimy jeszcze dwa punkty - mówi Ron Melchet, współwłaściciel redberry. - Najatrakcyjniejsze dla nas lokalizacje to centra handlowe w głównych miastach Polski. Obecnie poszukujemy franczyzobiorców w Białymstoku, Toruniu, Łodzi, Trójmieście i Lublinie.

Potencjalny franczyzobiorca redberry powinien dysponować kapitałem w wysokości min. 120 tys. zł. Łącznie inwestycja może pochłonąć więcej środków w zależności od lokalizacji i rozmiaru punktu. Minimalna wymagana powierzchnia to 8 m2.

- W ramach pakietu franczyzowego przekazujemy franczyzobiorcy know-how oraz wspieramy go na każdym etapie współpracy, włączając w to znalezienie lokalizacji i pomoc w negocjacjach umów leasingowych – dodaje Ron Melchet. - Istnieje pewna zależność pomiędzy porą roku a sprzedażą, jednakże wprowadzanie produktów sezonowych zapewnia zachowanie optymalnych obrotów w każdym sezonie.

(boa)