Pieniądze i lokal / Potencjalny franczyzobiorca Family Shop powinien mieć 10 tys. zł na inwestycję i dysponować lokalem o powierzchni sprzedażowej od 50 do 200 m kw.
Poniedziałek
23.07.2018
– Jeśli franczyzobiorca sprzeda 40 proc. towaru znajdującego się w sklepie, resztę wymieniamy na nowy – mówi Magdalena Sulwińska, właścicielka konceptu Family Shop.
 

Skąd pomysł, aby zbudować sieć sklepów z odzieżą używaną?
O wszystkim zdecydował popyt. Oprócz hurtowni z odzieżą używaną otworzyłam własny sklep, potem kolejne, a na końcu zorientowałam się, że sama nie dam rady tego ciągnąć. Muszę mieć czas dla rodziny, dla siebie. U mnie musi być porządek i jeżeli sklep należy do mnie, spędzam w nim nieskończoną ilość czasu, aby osobiście dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Czy franczyzobiorcy od razu dopisali?
Tak, zainteresowanie było ogromne już od początku Ale nie od razu wszyscy zrozumieli ideę tego biznesu. Pierwsze osoby, które zapraszałam do własnego sklepu oczekiwały, że albo będę oddawać franczyzobiorcom towar spod lady lub obawiały się, że dopiero to, czego nie sprzedam u siebie wyślę do nich. Ale w końcu franczyza rozwinęła się w sieć 12 sklepów w całej Polsce i cały czas otwieramy kolejne. Dzięki temu mogłam zrezygnować z prowadzenia własnego sklepu. Obecny stan zarządcy franczyzy odpowiada mi znacznie bardziej. Spotkania w biurze są ogromną przyjemnością, poznaję świetnych ludzi, mamy wiele czasu na rozmowy. Gdy prowadziłam własny sklep nie było na to czasu.

Jaka jest zasada dostarczania towarów do sklepów?
Dawniej była to zasada 1 tona towaru na 100 m2 sklepu, gdy część się sprzedała, dosyłałam kolejną partię ubrań. Obecnie obowiązuje opcja całkowitej wymiany towaru już w momencie sprzedaży 40 proc. zatowarowania sklepu. Czyli 60 proc. zostaje, a ja już wymieniam całość. W dodatku nie określam czasu, w jakim sprzedaż ma nastąpić. Nasza sieć to tzw. franczyza miękka – franczyzobiorca nie ma obowiązku trzymać się sztywnych reguł, nie narzucam, jak ma być prowadzony sklep.

Kto się najlepiej sprawdza w tym biznesie?
Na pewno doskonale prowadzą sklepy ludzie pracowici i zaangażowani. Trzeba mieć wysoką motywację i siłę, żeby właściwie doglądać biznesu, przez który przewija się duża liczba klientów. Na szczęście jest wielu przedsiębiorców, którzy chcą dobrze zarobić i nie boją się pracy. W najbliższym czasie otwieramy 4-5 nowych sklepów. Błędy, na które uczulam przedsiębiorców to zbyt wysoka cena ubrań. Klient, który za podobne pieniądze może kupić ciuch w popularnej sieciówce, raczej nie będzie szukał czegoś używanego w tej samej cenie.

Z jakimi kosztami musi liczyć się franczyzobiorca?
Na początek trzeba mieć 10 tys zł. Przedsiębiorca musi także dysponować lokalem o powierzchni sprzedażowej od 50 do 200 m2 z dodatkowym zapleczem magazynowym. Nie wymagamy za to doświadczenia w branży odzieżowej, ale mile widziane jest doświadczenie w handlu.

Na jakie wsparcie może liczyć franczyzobiorca?
Przede wszystkim dostarczamy starannie wyselekcjonowany towar wysokiej jakości w najlepszej cenie. Gwarantujemy także terminowość dostaw i dogodne warunki rozliczeń. Każdy przedsiębiorca ustala z nami indywidualnie wyłączność terytorialną. Oczywiście zapewniamy również wsparcie marketingowe, doradztwo, szkolenia dla personelu i menedżerów. Pomagamy też w uzyskaniu dofinansowania ze środków pomocowych na rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej.

Rozmawiała Joanna Konieczna


Magdalena Sulwińska, właścicielka konceptu Family Shop / "Ludzie pracowici i zaangażowani doskonale prowadzą sklepy z odzieżą używaną. Trzeba mieć wysoką motywację i siłę, żeby właściwie doglądać biznesu, przez który przewija się duża liczba klientów".