Wszystko na jedną... franczyzę
Przemysław Pogoda miał zaledwie 21 lat, gdy wydał wszystkie oszczędności i otworzył franczyzową pizzerię pod szyldem New York Pizza Department.
Przemysław Pogoda związał się zawodowo z gastronomią zaraz po ukończeniu szkoły średniej – chociaż nie miało to jeszcze wówczas nic wspólnego z prowadzeniem lokalu.
– Po skończeniu technikum zająłem się rozwożeniem pizzy – opowiada. – Tak się złożyło, że zupełnie prywatnie poznałem w tym czasie Tomka Jencha (franczyzodawca New York Pizza Department – przyp. red.). Zaproponował mi pracę w swojej pizzerii. Przez kolejne półtora roku rozwoziłem więc pizzę w jego lokalu.
Przez ten czas Przemysław Pogoda miał czas na to, by przyjrzeć się rozwojowi konceptu New York Pizza Department i pracy pizzerii od środka. Podobało mu się to, co widział.
– Odkładałem wtedy pieniądze na nowy samochód. Ale pomyślałem, że lepiej będzie zainwestować je we własny biznes – wspomina.
W 2015 roku otworzył swój pierwszy lokal w Krakowie. W formacie ekspres – czyli realizujący tylko zamówienia w dowozie.
– Na taki było mnie wówczas stać. Ten format jest tańszy w inwestycji – wyjaśnia franczyzobiorca. – Wydałem wtedy praktycznie wszystkie swoje oszczędności. W dniu otwarcia zostało mi na koncie 400 zł. Ten lokal to było więc moje być albo nie być.
Okazało się, że jak najbardziej „być”. Choć wymagało to wiele pracy.
– Zatrudniłem jednego pizzermena i przez kolejne dwa miesiące obaj pracowaliśmy dzień w dzień. On piekł pizzę, a ja rozwoziłem zamówienia – opowiada Przemysław Pogoda. – Ale biznes przynosił zyski. Pół roku później znalazłem ogłoszenie o wolnym lokalu po gastronomii w Wieliczce. Pomyślałem, że jak dostanę kredyt, to go wynajmę. I dostałem.
140-metrowy lokal został urządzony już z salą konsumpcyjną dla gości. Ale franczyzobiorcy tym razem nie było łatwo przebić się na rynku. W Wieliczce było już kilka pizzerii, mieszkańcy wcale nie byli spragnieni nowości.
– Kosztowało nas to pół roku ciężkiej pracy, akcji promocyjnych, nieustannego dbania o zadowolenie tych nielicznych klientów, którzy na początku zdecydowali się do nas przyjść – podkreśla franczyzobiorca New York Pizza Department. – Ale opłacało się. Dziś pizzeria ma bardzo dobre obroty.
Formaty do wyboru
Pizzerie New York Pizza Department można uruchomić w dwóch formatach. Tańszy w inwestycji jest model express, nastawiony na realizację zamówień w dostawie i na wynos. Minimalna kwota, potrzebna w tym przypadku na start, to 35 tys. zł – można się w niej zamknąć, jeśli lokal był już wcześniej przystosowany do potrzeb gastronomii. Wspomniana suma wystarczy wówczas na zakup sprzętu gastronomicznego. Druga możliwość to otwarcie pełnej restauracji, z salą konsumpcyjną. W tym przypadku wydatki będą nieco większe, potrzebny jest również większy lokal. Minimalna kwota inwestycji – przy lokalu wielkości 50 m2 – to 55 tys. zł. To suma potrzebna na zakup sprzętu gastronomicznego. Trzeba do niej doliczyć koszty ewentualnego remontu lub adaptacji. Jak informuje franczyzodawca, średnio całkowity koszt otwarcia lokalu oscyluje w granicach 2-2,5 tys. zł za 1 m2. Jednorazowa opłata licencyjna za przystąpienie do sieci wynosi 5 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa to 1 tys. zł. Nie ma opłaty marketingowej.
Kilka miesięcy temu Przemysław Pogoda przejął w Krakowie kolejny lokal New York Pizza Department, tym razem już ze wspólnikiem. Sam pracuje też jako pizzermen w pizzerii w Wieliczce.
– Gdybym te kilka lat temu otwierał pierwszy lokal samodzielnie, bez wsparcia franczyzodawcy, to wątpię, czy by mi się udało – uważa. – Pamiętam, że starałem się wtedy o dofinansowanie z funduszu dla młodych przedsiębiorców. Wysłałem im biznesplan, ale odmówili. Stwierdzili, że w Krakowie działa za dużo pizzerii z dowozem i kolejny taki lokal nie ma szans bytu. A tymczasem działa już trzy lata. Dla mnie – człowieka, który nie miał pojęcia o prowadzeniu biznesu – pomoc franczyzodawcy była nieoceniona: wsparł mnie przy uruchamianiu firmy, pomógł otworzyć lokal, dał kontakty do dostawców i wynegocjowane u nich rabaty, pomógł z księgowością, promocją. Zawsze odbiera telefon, jeśli potrzebuję pomocy. Ale wiem, że nie poprowadzi biznesu za mnie. Dał mi narzędzia, ale to ja sam muszę je wykorzystywać w praktyce i pracować na swój sukces.
ZOBACZ W KATALOGU
Wyróżnione franczyzy
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Żabka
Sklepy typu convenience
Santander
Placówki bankowe
Costa Coffee
Kawiarnie
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Inne koncepty z branży gastronomia
Am Am Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
Bafra Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
Berlin Döner Kebap
Restauracje szybkiej obsługi
Bestpresso
Automaty vendingowe do kawy i przekąsek
Beza Krówka Lody Rzemieślnicze
Lodziarnie
Bike Café
Mobilne kawiarnie rowerowe i lodziarnie
BuBu Bubble Tea
Bary z bubble tea
Burger King®
Restauracje szybkiej obsługi
Cafe Słodziak
Kawiarnie
Chinkalnia
Restauracje gruzińskie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Franczyza z Synevo
Synevo ruszyło z franczyzą, udostępniając licencję na otwarcie punktów pobrań. Wbrew pozorom nie jest to propozycja tylko dla osób z branży medycznej.
Kodano Optyk – franczyza z gwarancją marży
Kodano Optyk – polska marka pewnego wzroku i bezpiecznej inwestycji.
Firma rodzinna – biznes marzeń czy pułapka?
Czy można prowadzić biznes, kierując się wiarą zamiast danymi? W firmach rodzinnych bywa i tak. Co jeszcze zaskakuje?
Biznes premium bez inwestycji w towar
Inwestycja od 50 tys. zł, brak opłat licencyjnych i model depozytowy. Change Lingerie rozwija sieć franczyzową w całym kraju.

