Dużo chętnych / Na tegorocznych Targach Franczyza oferta Lekomatu cieszyła się dużym zainteresowaniem.
Czwartek
31.10.2019
Marka Lekomat chce sprzedawać z maszyn vendingowych asortyment farmaceutyczny. Gdzie ustawić taki automat i jak na tym zarabiać?
 

Zdaniem ekspertów rynek maszyn vendingowych w Polsce jest wciąż na wczesnym etapie rozwoju. Polskie Stowarzyszenie Vendingu szacuje, że w naszym kraju jest ok. 40 tys. automatów. W porównaniu z przodującą w tym zakresie Japonią, gdzie jedna maszyna przypada na 23 osoby, to naprawdę śladowe ilości. Jednak branża ma potencjał – według badań firmy Nielsen z ubiegłego roku aż 59 proc. Polaków korzysta z maszyn vendingowych raz w miesiącu lub częściej, a jedna czwarta przynajmniej raz w tygodniu. Najczęściej robią to ludzie młodzi i dzieci. Najchętniej kupujemy kawę i przekąski, ale asortyment automatów coraz bardziej się poszerza. Tę tendencję wykorzystuje właśnie firma Automnia, właściciel marki Lekomat. 
– Razem ze wspólnikiem znamy rynek vendingowy i chcieliśmy na niego wejść z inną propozycją, niż napoje gazowane czy batony – mówi Paweł Mazur, franczyzodawca marki Lekomat. – Wybór padł na produkty framaceutyczne, bo Polska, w porównaniu z innymi krajami, jest w tym zakresie daleko w tyle.

Automat w dobrym miejscu

Na próbę wspólnicy kupili jedną maszynę i ustawili w miasteczku studenckim w Krakowie. Lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę. Jednak sam automat nie do końca spełniał oczekiwania jego właścicieli. 
– Od razu myśleliśmy o rozbudowaniu sieci do ponad 1 tys. punktów, ale potrzebowaliśmy do tego bardziej nowoczesnych maszyn – wyjaśnia Paweł Mazur.
Znaleźli je u włoskiego producenta. Nawiązali z nim współpracę i zostali dystrybutorem jego automatów na Polskę. 
– Te maszyny mają przede wszystkim bardziej wygodny system podawania produktów – tłumaczy Paweł Mazur. – Wybrany produkt nie spada po prostu z półki na dół, tylko jest zwożony specjalną windą. W maszynie można też sprzedawać bardzo małe opakowania, np. saszetki. Poza tym automat ma duży, czytelny wyświetlacz, który może np. wyświetlić ulotkę czy film promocyjny, sczytać kod QR, ma skaner dowodów osobistych, kamerę i mikrofon do wideorozmów.
Ofertę Lekomatów tylko w części stanowią leki OTC, czyli dostępne w sprzedaży poza aptekami. Reszta to np. suplementy diety, plastry, maści, pojemniki na mocz, środki na potencję, prezerwatywy, podpaski i inne artykuły drogeryjne, jak choćby szczoteczki czy pasty do zębów.

Najlepsze lokalizacje dla automatów to miejsca, gdzie jest duży ruch pieszych, czyli np. galerie handlowe, dworce, przystanki, lotniska, kampusy studenckie, także sąsiedztwo aptek. 
– W tej chwili mamy w naszej bazie ok. 200 lokalizacji, które możemy zaproponować franczyzobiorcom – informuje Paweł Mazur.

Ambitne plany

Do końca roku marka zamierza ustawić 10 własnych lekomatów, a w przyszłym roku kolejne 100. Oprócz tego chce też budować sieć franczyzową. Minimalny koszt zakupu automatu, w podstawowej wersji, to 10 tys. euro netto. Koszty mogą się zmieniać w zależności od tego, czy np. maszyna będzie stała wewnątrz czy na zewnątrz (gdzie potrzebuje chociażby daszka ochronnego i nagrzewania), czy decydujemy się tylko na możliwość płatności kartą, czy także gotówką itd. Franczyzodawca dowozi maszynę we wskazane miejsce i podłącza do prądu. Potrzebne jest odpowiednio twarde podłoże, bo automat waży przynajmniej 0,5 tony. Nie ma opłat wstępnych, miesięcznie franczyzobiorca płaci 50 euro (od każdej maszyny) za obsługę aplikacji, która on-line kontroluje lekomat (np. utrzymuje temperaturę, wysyła komunikaty o ewentualnych usterkach, braku produktów). Maszyny są serwisowane przez franczyzodawcę.
W jednym automacie średnio zmieści się 100 rodzajów produktów, po 10 sztuk każdego. Ostatecznie zależy to jednak od wybranej wielkości automatu, liczby modułów, które kupimy, wielkości samych produktów. 
– Produkty dostępne w maszynach muszą być kupowane w sprawdzonych źródłach, hurtowniach farmaceutycznych i drogeryjnych – podkreśla Paweł Mazur. – Franczyzobiorcy mogą skorzystać z listy naszych dostawców, ale mogą też znaleźć własnych.

W samych Włoszech jest ok. 20 tys. lekomatów. Ale tam można realizować w maszynach vendingowych nawet recepty od lekarza. W Polsce prawo na to nie pozwala. 
– Jednak gdyby przepisy się zliberalizowały, jesteśmy na to gotowi, bo nasze maszyny mają konieczne do tego funkcje – dodaje Paweł Mazur. – Lekarz będzie mógł wysłać elektroniczną receptę do konkretnego automatu i tam zamówienie zostanie klientowi dostarczone.


Ile na start? / Minimalny koszt zakupu lekomatu, w podstawowej wersji, to 10 tys. euro netto.

POPULARNE NA FORUM

Sklep z ziołami

W Greenport mają franczyzę gdzie oferują pełne wsparcie z zakresu prowadzenia sklepu zielarsko-medycznego. Szkolenia wewnętrzne, wsparcie w rozwoju biznesu – wszystkie...

13 wypowiedzi
ostatnia 26.07.2019
Wyspa handlowa z suplementami diety (G-Supplements)

Popyt na suplementy raczej będzie, bo społeczeństwo jest coraz grubsze no a coraz bardziej liczy się wygląd... jednocześnie trochę zwiększa się świadomość wśród...

5 wypowiedzi
ostatnia 03.12.2018
Prywatna przychodnia lekarska: Popyt na zdrowie

Teraz korzystam z pakietu w prywatnej przychodni i to jest tak wygodne! Nie wiem, czy kiedykolwiek zdołam się z powrotem przestawić na NFZ, jeśli zrezygnuję z pracy i...

5 wypowiedzi
ostatnia 21.09.2018
Firma w zgodzie z naturą

Nie wiem, dlaczego Pani twierdzi, że nie ma konkurencji, skoro tak naprawdę jest jej bardzo dużo. Mnóstwo firm oferuje też produkty naturalne...

3 wypowiedzi
ostatnia 04.09.2018
Psychoterapia

Dla mnie psychoterapia opierająca się na jakiejkolwiek doktrynie religijnej nie brzmi zbyt wiarygodnie :/

1 wypowiedzi
ostatnia 29.08.2018
Prywatna przychodnia lekarska: Popyt na zdrowie

My w gabinecie posiadamy mobilną kamerę medyczną Smartscope PRO, która umożliwia zarówno dokładne zbadanie dna oka, jak i jego powierzchni. Bardzo przydatna, więc...

5 wypowiedzi
ostatnia 24.07.2018
Optyk ma różowe okulary

:)

10 wypowiedzi
ostatnia 21.02.2018
Optyk ma różowe okulary

a to ciekawe

10 wypowiedzi
ostatnia 31.01.2018