Adam i Anna Łuciukowie, franczyzobiorcy Orient Massage / "Nasza rola sprowadza się do zarządzania salonem, sprzedażą usług i nadzorowaniem pracy. Nie odpowiadamy za zatrudnienie masażystek. To leży po stronie franczyzodawcy".
Sobota
06.11.2021
Anna i Adam Łuciukowie wpadli na pomysł otwarcia salonu Orient Massage dwa lata temu. Gdyby nie pandemia, już dawno ruszyliby z biznesem. Co ostatecznie postanowili?
 

Miejscem docelowym placówki od początku miał być Stargard, ich rodzinne miasto, do którego planują wrócić, a biznes jest jednym z pretekstów. – Ciągnie nas w rodzinne strony,  ale i dokładnie przemyśleliśmy inwestycję. Okazało się, że w Stargardzie jest nisza, którą warto wykorzystać. Nie było w mieście nic podobnego do naszej oferty – przyznaje Adam Łuciuk. 

Stargard wpisywał się w ogólny trend innych miast w Polsce, zgodnie z którym masaże kojarzone są raczej z rehabilitacją niż relaksem. Orient Massage łączy te elementy, opierając się jednocześnie na tradycji Orientu i dalekowschodnich rytuałach. Sieć korzysta z wiedzy i doświadczenia masażystek z Bali i Tajlandii, które jak twierdzi Piotr Buchalski, franczyzodawca i założyciel sieci Orient Massage, uchodzą za najlepsze na świecie. Jak dodaje, personel wszystkich salonów stanowią wyłącznie masażystki z udokumentowaną wiedzą, certyfikatami i świadectwem ukończenia szkół masażu na Bali i w Tajlandii. Znajomość anatomii człowieka pozwala im dopasować technikę masażu do indywidualnych potrzeb klientów. – Jesteśmy w stałej współpracy z ekspertami szkół masażu na Bali i w Tajlandii. Wraz z nimi wdrożyliśmy program budowy naturalnej odporności organizmu, opierając się na filozofii dalekowschodniej, czerpiąc z niej niezwykle bogatą gamę metod i terapii wpływających na nasze zdrowie, wygląd i wewnętrzną harmonię – zapewnia franczyzodawca. 

Nisza do zagospodarowania

Profil sieci zdecydowanie wyróżniał się w Stargardzie. Przygotowania salonu do otwarcia trwało trzy miesiące – od marca do czerwca 2021 roku, z czego najwięcej czasu zajęło znalezienie odpowiedniej lokalizacji. Przez cały ten czas franczyzobiorcy mieli wsparcie sieci. Podstawowym wymogiem miała być dobra widoczność placówki. – Sprawdziliśmy mnóstwo lokalizacji. Wiele z nich spełniało warunki pod względem metrażu z dużymi witrynami, w nowych budynkach, niemniej schowanych między blokami. W końcu wybór padł na lokal 120 m2 przy dużym skrzyżowaniu widocznym zarówno z ulicy, jak i z samochodów. Kierowcy zatrzymując się na światłach, mają chwilę, by nas zauważyć – mówi Anna Plaskacz-Łuciuk.   

Mimo że odległość od miejsca zamieszkania Anny i Adama Łuciuków do salonu wynosi 200 km, to jednak biznes przynosi coraz większe dochody. Franczyzobiorcy przyznają, że tak duży dystans nie ułatwia działalności, niemniej jednak przy dobrej organizacji jest możliwa. Małżeństwo jest w salonie trzy razy w tygodniu. Przez pozostałe dni są w stałym kontakcie telefonicznym z recepcją placówki, a także korzystają z monitoringu części wspólnej salonu i z systemu IT, dzięki któremu widzą m.in. stan kasy oraz rezerwacje online. Model biznesowy Orient Massage przygotowany jest na tego typu sytuacje. Są franczyzobiorcy, którzy prowadzą kilka lokali Orient Massage i drugiej marki Piotra Buchalskiego – Thai Organic. W związku z tym narzędzia zdalnego zarządzania biznesem są niezbędne. 

Obecnie franczyzobiorcy zatrudniają dwie recepcjonistki i trzy masażystki. Zatrudnienie masażystek z Bali i wszelkie formalności związane z pozwoleniem na pracę, dwuletnią wizą, stałym pobytem w Polsce, ZUS-em, podatkami i przelotem leży po stronie franczyzodawcy. Licencjobiorcy zapewniają jedynie zakwaterowanie pracownicom. Franczyzodawca organizuje także zastępstwo w razie konieczności wyjazdu masażystki w celu odnowienia wizy. Dzięki temu nie ma przestoju w sprzedaży i wykonywaniu usług. – Nasza rola sprowadza się do zarządzania salonem, sprzedażą usług i nadzorowaniem pracy. Nie odpowiadamy za zatrudnienie masażystek. To leży po stronie franczyzodawcy. W dniu otwarcia salonu mieliśmy dwie masażystki. O pracownice zadbała sieć. Model ten sprawia, że od początku świadczyliśmy profesjonalne usługi – wspomina Adam Łuciuk. 

Preferencje klientów

Do niedawna salon Orient Massage Anny i Adama Łuciuków pracował od wtorku do niedzieli, natomiast od końca września otwarty jest przez siedem dni w tygodniu. Każdego dnia jedna masażystka wykonuje od pięciu do ośmiu masaży. Liczba uzależniona jest także od rodzaju masaży. Klasyczne zabiegi relaksacyjne trwają zazwyczaj krócej, natomiast rytuały łączące masaż z kąpielą i pielęgnacją mogą trwać nawet dwie godziny. Pomiędzy masażami są przerwy, podczas których pomieszczenie jest sprzątane, dezynfekowane i przygotowywane na przyjęcie kolejnego klienta. Franczyzobiorcy bardzo pilnują godzin pracy, by nie przekraczały ustawowej liczby. Ponadto masażystki mają wolne dni w tygodniu. Każda z nich w ciągu dnia pracuje nie więcej niż osiem godzin. 

Klienci najczęściej wybierają masaże prozdrowotne i relaksujące – delikatne i nieco intensywniejsze. – Wbrew pozorom, mniejszym zainteresowaniem cieszą się masaże kamieniami i stemplami, chociaż są ciekawe. Wśród klientów najwięcej jest kobiet 35+. Zapracowane, zestresowane, potrzebują chwili wytchnienia – przyznaje Anna Plaskacz-Łuciuk. Franczyzobiorcy duży nacisk kładą na marketing lokalny. O salonie informują w social mediach, prowadzą kampanie w Google oraz kolportują ulotki. Duże znaczenie ma też lokalizacja salonu w ruchliwym miejscu miasta. To pomaga przyciągnąć klienta z ulicy. Bardzo dużą część sprzedaży stanowią bony podarunkowe. Ceny masaży ustala franczyzodawca, natomiast franczyzobiorcy mogą decydować o promocjach. Sieć może zasugerować najlepszy czas na promocję usług, np. święta okolicznościowe: Dzień Matki, walentynki, Dzień Ojca itd. Centrala decyduje jedynie o rabatach przy zakupie masaży w pakiecie. – Są dwa rodzaje rabatów. Jeżeli klient opłaci pięć masaży, to szósty jest gratis. Jest też karta lojalnościowa, która także uprawnia do zniżki. Te wytyczne są wskazane przez sieć i bez jej decyzji nie podlegają zmianie – wymienia Adam Łuciuk.    

Pieniądze na salon

Koszt inwestycji w salon Orient Massage wyniósł małżeństwo mniej więcej 200 tys. zł. Według informacji franczyzodawcy, średni miesięczny dochód pojedynczego salonu Orient Massage wynosi od 30 do 100 tys. zł. Jak oceniają franczyzobiorcy ze Stargardu, biznes może zwrócić się w ciągu roku. W salonie funkcjonuje również Pijalnia Ziół Natura Organica, gdzie można kupić mieszankę ziół, herbat, napoje i ekstrakty ziołowe, szoty witaminowe itp. – Korzystamy także z naturalnych kosmetyków i olejów organicznych własnej marki Orient’ Nature, tłoczonych na zimno, bogatych w witaminy i minerały. Kosmetyki pochodzą z małych azjatyckich manufaktur, z którymi na co dzień współpracujemy – mówi Piotr Buchalski. Kosmetyki są także w ofercie salonu Anny i Adama Łuciuków. 

Otwarcie salonu Orient Massage zawsze poprzedza szkolenie wstępne i bieżące, które obejmuje zarządzanie biznesem oraz personelem, a także z zakresu wiedzy o produktach, czyli kosmetykach i ziołach. Dodatkowo w trakcie prowadzenia działalności partnerzy mają bieżące wsparcie koordynatorów sieci. – Przed otwarciem salonu otrzymaliśmy od centrali listę pełnego wyposażenia salonu i czynności, które należy wykonać w trakcie przygotowania do jego otwarcia, a także na co dzień już prowadząc działalność. Dotyczy to zarówno sprzętu do masażu (łóżek, materacy, narzędzi do wykonywania zabiegów), jak i pozostałych elementów niezbędnych do funkcjonowania placówki – wylicza Adam Łuciuk. Franczyzobiorcy nie są zobowiązani do zaopatrzenia się w sprzęt u franczyzodawcy. Mogą znaleźć innych dostawców, niemniej jednak, jak podkreślają Anna i Adam Łuciukowie, firmy polecone przez centralę oferują korzystniejsze ceny. Partnerzy muszą jedynie kupować u franczyzodawcy kosmetyki oraz mieszanki ziół i ekstraktów ziołowych. To jedyny wymóg dotyczący zaopatrzenia salonów. 

Małżeństwo jest w codziennym kontakcie z centralą. Franczyzodawca informuje franczyzobiorców o wszystkich istotnych dla biznesu kwestiach oraz zmianach w ofercie oraz modyfikacjach w funkcjonowaniu salonu. Partnerzy mają regularne szkolenia i opiekę menedżera z centrali. – Można liczyć na franczyzodawcę, czego przykładem jest sytuacja w dniu otwarcia salonu. Okazało się, że nie mamy melodii do muzykoterapii. Na szczęście szybka reakcja sieci pomogła opanować sytuację i w decydującym momencie wszystko było dopięte na ostatni guzik – przyznaje Anna Łuciuk.   

Jak twierdzą franczyzobiorcy, prowadzenie salonu Orient Massage nie sprawia kłopotów. Model biznesowy jest dobrze opracowany, dzięki czemu salonem można skutecznie zarządzać nawet na odległość, co byłoby trudne w przypadku podobnej działalności prowadzonej samodzielnie bez wsparcia franczyzodawcy i jego zaplecza technologicznego. – Na początku mieliśmy kłopoty z rotacją pracowników w recepcji, przez co musieliśmy ich zastępować. Niemniej jednak największą bolączką są dojazdy, ale już za 1,5 roku po zakończeniu przez nasze dzieci szkoły podstawowej wracamy do Stargardu. Może wówczas otworzymy drugi salon Orient Massage – mówi Adam Łuciuk.

 

WIZYTÓWKA ORIENT MASSAGE

  • koszt inwestycji: 60-300 tys. zł
  • liczba salonów: 13

Koszt salonu masażu / Annę i Adama Łuciuków inwestycja w salon Orient Massage wynosiła 200 tys. zł.
doradca we franczyzie

POPULARNE NA FORUM

Franczyza fitness

Witam, Czy ktoś Państwa miał okazję zostać franczyzobiorcą Studio Figura? Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tą formą biznesu , ale nie wiem czy na pewno jest to...

1 wypowiedzi
ostatnia 15.12.2021
Zamiast etatu, własny salon urody

Biznes przyjemny i opłacalny, to super pomysł! Yasumi to znana marka więc klientki chetnie chodzą do ich babinetów...wiem bo mam trzy :)

8 wypowiedzi
ostatnia 03.08.2021
Opinie o współpracy z Yasumi

Posiadam trzy gabinety Yasumi obecnie i jestem zadowolona ze współpracy. Bardzo dużo pomagaja na początku przed otwarciem a po otwarciu również jest stała opieka. Mam...

4 wypowiedzi
ostatnia 03.08.2021
Gabinet kosmetyczny

Bardzo popularne są obecnie salony stylizacji paznokci. Niskie nakłady finansowe aby otworzyć Studio Paznokcia i łatwy dostęp do oferty szkoleniowej powoduje coraz...

33 wypowiedzi
ostatnia 15.02.2020
Trening z maszyną

Ja bym chciała z czegoś takiego skorzystać, ale ceny niestety powalają na kolana.

19 wypowiedzi
ostatnia 15.01.2020
Zamiast etatu, własny salon urody

Jeśli tylko czuje się ktoś na siłach do rozkręcania takiego biznesu i przede wszystkim, zna się na tym to jak najbardziej.

8 wypowiedzi
ostatnia 15.01.2020
Opinie o współpracy z Yasumi

Witam. Czy współpraca z yasumi się opłaca ? Zastanawiam się nad podjęciem współpracy. Proszę o odp.

4 wypowiedzi
ostatnia 02.01.2019
Manicure "pod ręką"

bez przesady

3 wypowiedzi
ostatnia 09.12.2018