Andrzej Bartoszek, franczyzobiorca, właściciel trzech lokali sieci Da Grasso
Poniedziałek
12.05.2014
O finansowych aspektach prowadzenia pizzerii opowiada Andrzej Bartoszek, właściciel trzech lokali Da Grasso.
 

Ile trzeba zainwestować w pizzerię?
Koszty możemy podzielić na dwie kategorie – inwestycja w lokal i koszty stałe, związane z jego funkcjonowaniem. Średnia kwota inwestycji mieści się w przedziale 200–350 tys. zł i zależy ona od wielkości i położenia lokalu, a także od sprzętu, który właściciel zdecyduje się kupić. Do tej kwoty należy doliczyć jednorazową opłatę licencyjną w wysokości 12 tys. zł oraz comiesięczną (płatną od drugiego miesiąca działalności) opłatę franczyzową. Jej wysokość to, w zależności od zakresu współpracy ok. 1,5 tys. zł.
Okres inwestowania w lokal to proces ciągły. Największe koszty, które trzeba ponieść, to te związane są z otwarciem lokalu. W każdym kolejnym miesiącu użytkowania, tak jak w domu, należy zainwestować w dopracowanie wyglądu czy wymianę sprzętu. Te koszty są jednak znacznie niższe od tych, które należy ponieść na początku rozpoczęcia działalności.

Kiedy wydatki zwracają się?
Ciężko jest jednoznacznie określić kiedy restauracja zaczyna przynosić zysk. Może być to okres od jednego do nawet kilku miesięcy. Wszystko zależy od dynamiki wzrostu obrotu i  opłat stałych, związanych z prowadzeniem lokalu. Mam tu na myśli opłatę za prąd, czynsz czy wypłaty dla pracowników. W moim przypadku  koszty prowadzenia restauracji były bardzo duże, a pierwsze zyski, pomimo dużego obrotu, pojawiły się dopiero po siedmiu miesiącach.

Jak wyglądają początki działalności gastronomicznej?
Na początku zmagałem się z kłopotami osoby inwestującej w gastronomię. Dobranie odpowiedniego zespołu pracowników i przeprowadzenie serii szkoleń wymaga dużo pracy. Rozpoczęcie działalności wiąże się z bardzo ograniczoną ilością czasu na odpoczynek. Oczywiście nie oznacza to, że właściciel spędza w pracy po kilkanaście godzin dziennie, ale mając swój biznes myślami jest ciągle z nim.

rozmawiał (dw)