Branża odzieżowa w dobie pandemii

Mniejsze miejscowości łaskawsze dla biznesu / W mniejszych miejscowościach odwiedzalność salonów Greepoint jest dużo lepsza niż w większych galeriach.
Piątek
22.05.2020
Zamknięcie centrów handlowych spowodowało, że przychody największych firm odzieżowych drastycznie spadły. Jaka będzie ich przyszłość?
 

Tomasz Wasiucionek, dyrektor handlowy multibrandowej agencji GPoland twierdzi, że  branża odzieżowa odbuduje się, jednak nastąpi to nie wcześniej niż za 2-3 lata. W tym czasie będzie musiała przejść głęboką przemianę w związku ze zmianami przyzwyczajeń konsumenckich oraz wszechobecną technologią. – Obecnie wszyscy musimy odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Być jeszcze bliżej klienta, zwracać większą uwagę na rolę technologii, czy wymyślać nowe strategie komunikacji. Myślę, że ostatnie wydarzenia doprowadzą do zrestartowania mody, i że wróci ona do dawnego rytmu sprzed 10-15 lat, a nowe kolekcje będą pojawiały się w sklepach wraz z rozpoczęciem kolejnej pory roku. Jestem przekonany, że konsekwencją tego może być zmniejszenie kolekcji, wszechobecna digitalizacja czy virtualne showroomy, a to jest przyszłość, która nadchodzi wielkimi krokami – mówi Tomasz Wasiucionek.

Franczyzodawca marki Quiosque zaznacza, że każdy franczyzobiorca marki w okresie pandemii, samodzielnie decydował o otwarciu sklepu.
–  Na chwilę obecną wszystkie sklepy franczyzowe Quiosque zostały otwarte, natomiast należy przypomnieć, że większość naszych partnerów posiada sklepy w małych galeriach i przy ulicach handlowych, gdzie wynajmujący jest bardziej dostępny i przez to można szybciej i łatwiej dojść do porozumienia. Zdecydowaliśmy się nie wznawiać działalności handlowej w dniu 4 maja 2020 roku w części sklepów w galeriach handlowych ze względu na  bardzo sztywne stanowisko zarządców i właścicieli, którzy prawdopodobnie uznali, że zapisy z tarczy antykryzysowej nr 1 rozwiązują problem – Grzegorz Tokarczyk, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju marki Quiosque.

Jak zapewnia franczyzodawca, marka na bieżąco informuje partnerów o swoich decyzjach i formalnych krokach.
Udostępniamy im wzory pism oraz pomagamy w rozmowach z wynajmującymi. Naszym klientom oferujemy 50 proc. rabatu na wszystkie produkty. To działanie finansujemy w 100 proc.  Staramy się o wsparcie finansowe  w ramach pomocy rządowej dla dużych firm. Mam nadzieję, że pomoże nam to realizować cele i że nadal będziemy atrakcyjnym partnerem dla naszych franczyzobiorców – tłumaczy Grzegorz Tokarczyk.

Światełko w tunelu

Po blisko 1,5 miesięcznej przerwie w działaniu centrów handlowych, detaliści obserwują znaczne spadki w odwiedzalności ich sklepów oraz zdecydowanie niższe przychody.

Franczyzodawca Greenpoint zauważa dużą rozbieżność w sprzedaży między salonami w dużych, a małych miejscowościach.
– Tam gdzie możemy negocjować to negocjujemy, natomiast tam gdzie nie – zamykamy swoje placówki. Branża odzieżowa w dużych galeriach handlowych ma się źle. Otwarcie centrów handlowych nie spowodowało, że klientów pojawiło się więcej. Staramy się pomóc naszym franczyzobiorcom w negocjacjach z galeriami. Zauważyliśmy, że te mniejsze galerie są bardziej nastawione na ustępstwa cenowe. Ponieważ nasi franczyzobiorcy wynajmują salony głównie w mniejszych centrach handlowych czy lokalach od prywatnych osób, tam nie ma większego problemu ze sprzedażą czy negocjacją cen czynszów – mówi Tomasz Nowicki, specjalista ds. rozwoju sieci Greenpoint.

Ale jak zaznacza franczyzodawca marki, franczyzobiorcy widzą światełko w tunelu.
– W mniejszych miejscowościach odwiedzalność salonów jest dużo lepsza niż w tych większych galeriach. Ale trzeba zaznaczyć, że nie jest taka sama, jak przed pandemią. Powrót do dawnej rzeczywistości będzie zależał od tego, jakie dalej będą posunięcia rządu oraz, jak media będą przedstawiać obecną sytuację. Jeśli w ludziach będzie narastał strach związany z epidemią, a kolejne miesiące upłyną bez większych zmian, branża odzieżowa może stanąć przed ogromnym problemem – dodaje Tomasz Nowicki.

Marka Greenpoint w swoich salonach wprowadziła konieczne środki bezpieczeństwa. Przymierzalnie są systematycznie dezynfekowane, a pracownicy zobowiązani są do noszenia maseczek i rękawiczek ochronnych. W każdym sklepie na podłodze naklejone są odpowiednie taśmy, które sugerują klientom zachowanie bezpiecznej odległości w kolejce do kasy.

Kuszące rabaty

Franczyzodawca Blue shadow również patrzy na obecną sytuację z umiarkowanym optymizmem. W okresie pandemii wszystkie salony stacjonarne były zamknięte, ale sklep internetowy działał w tym czasie bez przerwy.
 – Ze względu na znaczący spadek obrotów, w naszym przypadku wynikający przede wszystkim z małej odwiedzalności galerii, aktualnej sytuacji na pewno nie można nazwać bardzo optymistyczną. Jednak koncentrujemy się i dostrzegamy przede wszystkim pozytywne aspekty naszej działalności i branży. Dzięki temu,  że blisko 95 proc. naszych kolekcji jest szytych w Polsce, nie borykamy się z problemami zatowarowania. Wykorzystujemy sytuację do tego, by modelować kolekcję pod potrzeby rynku. Od razu dostrzegliśmy, że klientki, ze względu na znaczącą zmianę trybu życia, położyły nacisk na bardziej swobodną i casualową ofertę. Takie działanie umożliwia wyłącznie bardzo szybki łańcuch dostaw, który u nas zamyka się w czasie od jednego do dwóch tygodni. Istotne jest też planowanie ilościowe kolekcji. Mamy ten komfort, że możemy na bieżąco dopasowywać się do sytuacji rynkowej, którą trudno obecnie przewidzieć w dłuższej perspektywie – mówi Grzegorz Kołodziej, specjalista ds. rozwoju sieci Blue Shadow.

Blue Shadow podobnie jak inne marki zdecydowała się na rezygnację z marży oraz wprowadziło rabat na oferowane produkty.
– Wprowadziliśmy wyprzedaż kolekcji wiosennej z rabatem na poziomie -40 proc., rezygnując przy tym, jako franczyzodawca, z marży po to, by nasi partnerzy mogli z dużym impulsem odrabiać straty. Nasz marketing pracuje i wdraża narzędzia wsparcia tak, aby zmaksymalizować efektywość funkcjonowania sklepów dla mniejszej grupy odwiedzających oraz nad tym, by zaprosić do nas więcej klientek –  mówi Grzegorz Kołodziej.

Franczyzodawca podkreśla, że okres  epidemii nie wymusił na marce zmian w modelu franczyzowym. 
–  Okazało się, że strategia, którą kierowaliśmy się przed kryzysem może nam również bardzo pomóc w obecnym czasie. Świadome budowanie relacji z klientkami, profesjonalne podejście do stylizacji, nastawienie na ich potrzeby zaowocowały rekordową wręcz konwersją po otwarciu sklepów. Mimo iż galerie i ulice handlowe nie wypełniły się jeszcze tłumami,  to stałe klientki pokazały, że tęskniły już za klimatem w naszych salonach i nadrabiają czas nieobecności – dodaje Grzegorz Kołodziej.

Jednocześnie, jak zapewnia franczyzodawca, w każdym sklepie są stosowane wszystkie zalecenia sanitarno-epidemiologiczne.
–  Zadbaliśmy, aby każdy sklep miał właściwe środki dezynfekujące. Przymierzalnie dezynfekujemy, a ubrania „odparowujemy”, wykorzystując do tego tzw. streamery, a nasi doradcy noszą maseczki – zapewnia Grzegorz Kołodziej.

Jak szacują detaliści, w tym roku sprzedaż w sieciach odzieżowych nie wróci już do poziomu sprzed epidemii COVID-19. Z powodu zamkniętych sklepów, sprzedaż przenosi się do internetu. 

Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC w Polsce zwraca uwagę, że w zależności od tego jak długotrwały będzie przestój związany z pandemią skala wpływu jego problemów będzie inna. –  Możemy doświadczyć m.in. spadku dochodów z najmu powierzchni handlowej – branża modowa wynajmuje bowiem ponad połowę powierzchni w centrach i galeriach handlowych, spadku popytu na towary i usługi oferowane w galeriach przez  innych detalistów i usługodawców, którzy w dużej mierze byli beneficjentami bliskiej obecności sklepów z modą. Kryzys niewątpliwie wpłynie również na zmiany zwyczajów konsumenckich – po szoku wywołanym epidemią oczekujemy, że konsumenci, bardzo wyczuleni na kwestie higieny i troski o zdrowie, mogą w istotnym stopniu ograniczyć wizyty w sklepach – wylicza Orłowski.

Rynek odzieży i obuwia w Polsce

  • 70 mld zł wynoszą przychody całego sektora modowego w Polsce
  • 81 proc. Polaków odwiedza centra handlowe głównie w celu zakupów modowych (odzież, obuwie, dodatki)
  • 6,1 mld zł tyle polski sektor modowy rocznie wydaje na najem powierzchni handlowych w Polsce

Zamknięcia w czasie epidemii / W okresie pandemii wszystkie salony stacjonarne Blue Shadow były zamknięte, ale sklep internetowy działał bez przerwy.

POPULARNE NA FORUM

Czy warto otworzyć sklep odżieżowy??

Jeśli czujesz się w tym dobrze, masz sprecyzowany plan i wiesz, jak to zrobić — dlaczego nie! Jeśli natomiast nie do końca wiesz, a z pytań wnioskuję, że chyba tak...

34 wypowiedzi
ostatnia 27.07.2020
Sklep Medicine oraz ich okropne zachowanie względem klienta

Nie spotkałam się nigdy z takim postępowaniem. Co konkretnie było przyczyną odmowy?

4 wypowiedzi
ostatnia 20.07.2020
Cropp Town w katalogu franczyz i systemów partnerskich

Podbijam pytanie i czy to dobry moment zeby wchodzic w taki biznes czy lepiej w gastronimie na przyklad, bo ludzie czescie jedza niz ciuchy kupują?

3 wypowiedzi
ostatnia 21.06.2020
Moodo - czy warto inwestować?

Co mysliucie o tym w miescie 65 tyś mieszkancow? Mysle nad tym, bo to w miare proste lub mysle o jakiejs prostej gastronmii. Co polecacie?

88 wypowiedzi
ostatnia 21.06.2020
Jak założyć stronę Online z luksusową odzieżą?

Po co jest to forum? Czlowiek zadaje normalne pytanie, a tu Pan Barabasz jakis samozwacznczy szeryf mody luksusowej po jednym wpisie stwierdza "nie masz zielonego pojecia" i w...

3 wypowiedzi
ostatnia 21.06.2020
Okazja - outlet odzieżowy

Ostatni wpis z 2013, a data z tego roku? oc co tutaj chodzi? Ktos usunal ostatni wpis z: 29.05.2020 WTF?

43 wypowiedzi
ostatnia 21.06.2020
Moodo- czy warto ?

Czy opłaca się współpraca na zasadzie franczyzy z moodo? Czy ktoś współpracuje i mógł by się podzielić opinią czy warto inwestować?

1 wypowiedzi
ostatnia 06.04.2020
Moodo - czy warto inwestować?

Czy mógłby się ktoś wypowiedzieć kto współpracuje z moodo na zasadach franczyzy ? Jaki jest koszt inwestycji, jak układa się współpraca i czy się opłaca

88 wypowiedzi
ostatnia 06.04.2020