Lody we franczyzie – przegląd pomysłów na biznes
Statystyczny Kowalski zjada 5 l lodów rocznie. A pewnie mógłby nawet czterokrotnie więcej, jak np. przeciętny Amerykanin. Branża lodowa ma więc spory potencjał. Jak otworzyć lodowy biznes?
Wartość polskiego rynku lodowego szacowana jest na 3,5 mld zł. A wiosna i lato to idealny czas na sprzedaż lodów. Oto przegląd konceptów franczyzowych, które pomogą w otwarciu lodziarni.
Z Lodolandią przez cały rok
Sweet Gallery jest jednym z największych w Polsce operatorów kilku marek gastronomicznych: Lodolandia & Kołacz na Okrągło, SiGelato i Bafra Kebab. W tej chwili zajmuje prawie 20 proc. rynku w segmencie street food, podbija także rynki zagraniczne.
Każda z marek funkcjonuje w segmencie outdoor, w formie stacjonarnych przyczep, z możliwością relokacji. Obecnie wszystkich punktów jest ponad 800. Z tego ponad 40 funkcjonuje za granicą pod międzynarodową marką Ice and Roll (Lodolandia) i Cake and Roll (Kołacz na Okrągło). W ciągu tego roku firma planuje przebić liczbę 1 tys. punktów.
Rynek lodów w Polsce ma ogromną wartość, która szacowana jest na ok. 3,5 mld. zł. Zdaniem Krzysztofa Olesiaka, prezesa Sweet Gallery, jest więc z czego czerpać.
– Wraz z początkiem kwietnia zaczynamy sezon lodowy, na który przygotowujemy się od jesieni. Testujemy i wprowadzamy nowości w ofercie lub modyfikujemy dotychczasowe propozycje. Od 1 kwietnia rusza sprzedaż lodów świderków pod marką Lodolandia i lodów rzemieślniczych SiGelato – podkreśla Krzysztof Olesiak.
Sweet Gallery samodzielnie wyszukuje lokalizacji dla swoich franczyzobiorców, negocjuje ceny najmu i załatwia wszelkie formalności, a następnie dostarcza przyczepę pod wskazany adres, w którym franczyzobiorca będzie prowadzić biznes. Punkty najczęściej usytuowane są na osiedlach, przy retail parkach i galeriach handlowych, ale także przy skwerach i parkach oraz przy ulicach z dużym ruchem pieszym i rowerowym.
– Nasi komercjalizatorzy codziennie jeżdżą po Polsce, szukają lokalizacji, nawiązują współpracę oraz załatwiają wszelkie formalności związane z najmem. Franczyzobiorcy otrzymują więc gotowe miejsce na swój biznes. Każda lokalizacja jest przez nas zweryfikowana pod względem natężenia ruchu i charakterystyki klienta – zapewnia Krzysztof Olesiak.
Franczyzobiorcy mają wsparcie centrali już od momentu podpisania umowy franczyzowej. Najpierw licencjobiorcą zajmuje się opiekun startowy, który przeprowadza go przez wszystkie etapy niezbędne do uruchomienia punktu i rozpoczęcia biznesu. Następnie otrzymuje on opiekuna regionalnego, który wspiera go w przygotowaniu punktu do otwarcia, w dniu otwarcia oraz przez cały okres trwania umowy franczyzowej.
Wszystkie punkty Lodolandia wyposażone są w kamery i kasoterminale, które pozwalają zdalnie zarządzać biznesem. Franczyzobiorca widzi aktualny stan kasy i liczbę obsłużonych klientów oraz pracę punktu. Dzięki takim rozwiązaniom biznes można połączyć z etatem lub inną działalnością.
Franczyzobiorcy przechodzą także szkolenia wprowadzające do biznesu. Podzielone są one na część teoretyczną i praktyczną. Praktyczna trwa dwa dni i odbywa się w realnie działającym na rynku punkcie. Franczyzobiorcy poznają więc „na żywo” zasady funkcjonowania punktu i obsługi klientów.
– Nie jest to imitacja punktu, tylko punkt istniejący i realnie działający i prowadzący sprzedaż – podkreśla Krzysztof Olesiak.
Warunkiem otwarcia punktu Lodolandia and Kołacz na Okrągło jest kapitał własny w wysokości 25 tys. zł. Reszta kwoty jest leasingowana.
Po sezonie lodowym punktu nie trzeba zamykać. Od października przyczepa przechodzi rebranding i lody zostają zastąpione przez węgierskie kołacze, churrosy, gofry bąbelkowe, pączki oraz gorące napoje. Dzięki temu biznes jest całoroczny.
IMG:200139:
SiGelato naturalnie
SiGelato to także należący do Sweet Gallery koncept z lodami rzemieślniczymi, zainspirowanymi sycylijską tradycją produkcji lodów.
– Korzystamy z naturalnych składników sprowadzanych prosto od sycylijskich rolników. Sorbet pomarańczowy robimy z czystego soku pomarańczowego, który jest zamrożony w bryłę. Rozmraża się 72 godziny i z niego właśnie robimy czysty, 100 proc. sorbet pomarańczowy – podkreśla Katarzyna Krzemińska-Malon, menedżer ds. marketingu i PR Sweet Gallery.
Firma proponuje paletę smaków, które rotują w lodziarniach. W stałej sprzedaży jest ich 10, natomiast pozostałe są zmieniane. W ofercie SiGelato zawsze jest kremowa śmietanka, sycylijska pomarańcza, pistacje z Bronte i belgijska czekolada. Smaki dopasowane są do upodobań lokalnych klientów, dlatego oferta punktów nieco się różni.
– Przyglądamy się sprzedaży w każdym punkcie i na tej podstawie dobieramy smaki – dodaje Katarzyna Krzemińska-Malon.
Franczyzobiorcy skupiają się na optymalizacji sprzedaży, przeszkoleniu pracowników oraz prawidłowym funkcjonowaniu punktu, zgodnie ze standardami sieci. Produkcja lodów i zaopatrzenie punktów jest po stronie firmy.
– Franczyzobiorca nie wyrabia lodów. Nie wymagamy od niego wiedzy i umiejętności w tym zakresie. To leży w naszej gestii – mówi Katarzyna Krzemińska-Malon. – Lody dowożone są bezpośrednio do wszystkich punktów zlokalizowanych w całej Polsce.
Zasady związane z przystąpieniem do siecie SiGelato są takie samo jak w przypadku sieci Lodolandia & Kołacz na Okrągło. Firma zapewnia lokalizację oraz opiekę stałych opiekunów dostępnych przez 24 godziny siedem dni w tygodniu. Wszyscy franczyzobiorcy przechodzą teoretyczne oraz praktyczne szkolenie, które obejmuje wszystkie aspekty związane z właściwym funkcjonowaniu biznesu i obsługi klientów. Partnerzy mają także opiekę i wsparcie w trakcie prowadzenia działalności. Sweet Gallery zapewnia opiekuna regionalnego, który wspiera franczyzobiorcę w operacyjnym prowadzeniu biznesu.
Warunkiem otwarcia punktu SiGelato jest kapitał własny w wysokości 25 tys. zł. Reszta kwoty jest leasingowana.
IMG:200648:
Beza Krówka rozkwita na wiosnę
Pod szyldem Beza Krówka od siedmiu lat powstaje sieć lodziarni, których dziś jest już ponad sto. Głównie działają sezonowo, choć jest też kilka punktów całorocznych.
– Wytwarzamy lody rzemieślnicze na bazie włoskich tradycyjnych receptur oraz naturalnych składników, łącznie ponad 200 smaków – informuje Adam Pawela, menedżer ds. rozwoju i obsługi sieci franczyzowej Beza Krówka.
Lodziarnię Beza Krówka można otworzyć w formie stacjonarnego lokalu, przyczepy gastronomicznej, food trucka, wyspy lodowej lub punktu w galerii handlowej. Firma ma też propozycję dla istniejących lokali czy kawiarni – możliwość rozszerzenia oferty o jej lody rzemieślnicze.
– Mamy punkty zarówno w dużych miastach, jak i miasteczkach, a także miejscowościach turystycznych – wylicza Adam Pawela.
Według franczyzodawcy najkorzystniejsze lokalizacje to duże osiedla, punkty w pobliżu kościoła, szkoły, przedszkola, żłobka, obiektu sportowego lub innego uczęszczanego miejsca. W przypadku wypożyczenia sprzętu od centrali, w zależności od formatu, koszt wejścia w biznes zaczyna się od 20 tys. zł. To wydatki głównie na na remont i adaptację lokalu oraz obrandowanie.
Centrala zapewnia, że stara się układać współpracę z franczyzobiorcami możliwie elastycznie.
– Nie mamy zaborczej umowy, limitów zakupowych czy miesięcznych, dodatkowych opłat. Podchodzimy indywidualnie do każdego partnera biznesowego, adaptacji lokalu – podkreśla Adam Pawela.
Oprócz pomocy w doborze lokalizacji, franczyzobiorcy Beza Krówka otrzymują podręcznik franczyzowy z wytycznymi w zakresie brandingu, gotowe standardy organizacji pracy lodziarni, wsparcie w rekrutacji personelu, pomoc w planowaniu zatowarowania (z uwzględnieniem sezonowości), osobistą pomoc i szkolenie w dniu otwarcia lodziarni, wizyty koordynatora, pomoc w analizie sprzedaży i doradztwo w zakresie optymalizacji biznesu i marketingu, wsparcie lokalnych działaniach marketingowych. Lody są dostarczane z centrali firmy nawet kilka razy w tygodniu, do każdej lodziarni. Franczyzobiorcy nie płacą z dostawę. Zamówienia składane są przez e-sklep.
Jeśli decydujemy się na otwarcie lodziarni sezonowej, najlepiej wystartować razem z wiosną.
– Przygotowania należy zacząć już w pierwszym kwartale roku, aby jak najwcześniej, przy sprzyjającej pogodzie rozpocząć sezon, często już w marcu – mówi Adam Pawela. – Akurat w lodowym biznesie często pogoda jest determinującym czynnikiem wpływającym na długość sezonu. Na szczęście klient się zmienia, lody są coraz popularniejsze nawet w chłodniejsze dni, dzięki czemu nawet w pochmurne lato jesteśmy w stanie dużo zarobić.
Franczyzodawca marki Beza Krówka zapewnia, że lodziarnia zazwyczaj staje się rentowna już od pierwszego miesiąca działalności, a zwrot z inwestycji następuje w większości przypadków już po pierwszym sezonie.
IMG:200646:
Sezon z Lodami Bonano
Multi Ice Group jest właścicielem czterech marek franczyzowych: „u Lodziarzy” Wytwórnia Lodów Polskich, Lody Bonano, BuBu Bubble Tea i Crazy Dog.
– Jeśli chodzi o nasze punkty sezonowe, to większość zaczyna sezon w kwietniu i przy dobrych wiatrach kończy na przełomie września i października – informuje Radosław Charubin, założyciel Multi Ice Group.
Każdą z marek Multi Ice Group można otworzyć w kilku formatach: jako lokal stacjonarny, lokal lub wyspę w galerii handlowej albo przyczepę mobilną. Kwota inwestycji zaczyna się od 12 tys. zł netto. Możliwy jest zakup, najem lub leasing.
– Wielu franczyzobiorców decyduje się na otwarcie jednego punktu, który gwarantuje pewny zarobek. Otwarcie kilku to oczywiście większa inwestycja, ale też proporcjonalnie większe dochody – dodaje Radosław Charubin. – Punkty typowo sezonowe mogą liczyć na zyski od 15 tys. zł miesięcznie.
Biznes lodowy, jak zapewnia franczyzodawca, ma szansę odnieść sukces w miejscowościach turystycznych, w miejscach obleganych w czasie wakacji, w centrach miast, przy plażach.
– Już podczas pierwszej rozmowy jesteśmy w stanie omówić najważniejsze założenia, przewidywane opłaty oraz wymagania. Wstępnie rozeznajemy się także w planowanej lokalizacji czy szacowanych kosztach inwestycji. W miarę możliwości w krótkim terminie umawiamy się na spotkanie, aby doprecyzować resztę szczegółów – mówi Paulina Daniłowicz, przedstawicielka sieci Multi Ice Group. – W naszych modelach franczyzowych proces otwarcia nowego punktu zamyka się w pięciu krokach, które hasłowo można streścić jako: wybór lokalizacji, umowa, finansowanie, szkolenie franczyzowe oraz akcja promocyjna. Na wszystkich tych etapach służymy franczyzobiorcom pełnym wsparciem – od przygotowania indywidualnego planu zagospodarowania lodziarni oraz jej reklamy zewnętrznej, przez atrakcyjne formy finansowania maszyny do lodów, aż po zatowarowanie i szkolenie.
IMG:200650:
Z Carte d'Or nie tylko w galerii
Carte d'Or Cafe ma 34 własne i franczyzowe lodziarnie, ulokowane głównie w galeriach handlowych i retail parkach. Ale na lato ta liczba zdecydowanie rośnie.
– Od maja do końca września przybywają dziesiątki, jeśli nie setki punktów sprzedających nasze lody – mówi Artur Czoska, dyrektor ds. franczyzy marki Carte d'Or Cafe. – Oczywiście nasi franczyzobiorcy otwierają lodziarnie sezonowe. Ale też nawiązujemy współpracę z właścicielami kawiarni, lokali gastronomicznych, którzy na wiosnę i lato wstawiają do swojej oferty nasze lody. Najwięcej punktów przybywa w strefie nadmorskiej. Mamy formaty, które idealnie nadają się do sezonowej działalności, np. riksze. Potrzebują niewiele miejsca i podłączenia do prądu.
Artur Czoska przyznaje, że obroty lodziarni w sezonie idą sporo w górę – minimum o 30 procent.
– Sprzedajemy wtedy zdecydowanie więcej porcji – informuje Artur Czoska. – Jednak trzeba też wziąć pod uwagę, że na każdy sezon lody drożeją. Dotyczy to nie tylko ceny dla klienta końcowego. Producenci lodów podnoszą ceny przed sezonem, nawet już w lutym, o jakieś 20-40 proc.
Wiele zależy też od lokalizacji, zwłaszcza jeśli chodzi o duże miasta. Te, w których na lato ubywa ludzi – jak np. Warszawa – będą miały niższe obroty, ale już Kraków czy Gdańsk – wyższe.
Oczywiście zmorą punktów sezonowych, stojących w plenerze, może być pogoda.
– Za to przy brzydkiej pogodzie korzystają lodziarnie w galeriach handlowych, bo tam urlopowicze spędzają wówczas czas – dodaje Artur Czoska.
Jeśli chodzi o inwestycję w lodziarnię całoroczną, to wynosi ona obecnie minimum 250 tys. zł – choć ze względu na zmieniające się ceny każdorazowo jest to indywidualna wycena.
– Nie pobieramy w tej chwili żadnych opłat franczyzowych, ani od naszych obecnych franczyzobiorców, ani od nowych – podkreśla Artur Czoska.
IMG:200647:
Zamrożeni lubią mobilnie
Zamrożeni to koncept lodowy, wywodzący się ze Śląska. I właśnie w tym rejonie marka nastawia się na rozwój.
– Przede wszystkim ze względu na kwestie logistyczne, dostawy lodów własnej produkcji, które realizujemy codziennie – wyjaśnia Arnold Kaczmarek, kierownik operacyjny marki Zamrożeni.
Marka stawia przede wszystkim na działalność sezonową w miesiącach od maja do września. Punkty sezonowe to w pełni wyposażone mobilne lodziarnie. Franczyzobiorcy wynajmują je na określony czas.
– Nie muszą inwestować w zakup czy leasing, opłacają tylko koszty najmu – podkreśla Arnold Kaczmarek.
Mobilne lodziarnie są wyposażone we wszystkie niezbędne sprzęty (meble, urządzenia chłodnicze), każdy obiekt spełnia wymogi Sanepidu. Franczyzobiorca musi znaleźć lokalizację – potrzebny jest tak naprawdę tylko stały dostęp do prądu.
– Co do lokalizacji, to atrakcyjne są wszystkie miejsca z dużym ruchem pieszych – mówi Arnold Kaczmarek. – Mogą to być centra miast, rynki, ale także osiedla, parki. Oczywiście trzeba uzyskać zgodę zarządcy gruntu i opłacić dzierżawę miejsca, chyba, że ma się własną działkę, atrakcyjnie położoną.
Opłata za najem przyczepy wynosi 2 tys. zł miesięcznie. Nie ma innych opłat franczyzowych. Centrala dostarcza lody do wszystkich punktów. Wszystkich smaków jest ok. 100 – natomiast codziennie w mobilnej lodziarni sprzedawane jest jednocześnie 16.
Franczyzodawca Zamrożonych przyznaje, że to koncept skierowany do aktywnych przedsiębiorców, którzy poszukują uzupełnienia swojego biznesu o dodatkowe źródło dochodu.
– Lody są biznesem sezonowym, do tego uzależnionym od pogody – nie ukrywa Arnold Kaczmarek. – Ale przy dobrym sezonie mogą przynieść naprawdę niezły zastrzyk gotówki. Dochód miesięczny szacujemy na poziomie ok. 13 tys. zł.
Aby ruszyć ze sprzedażą od maja, najlepiej zgłosić się do franczyzodawcy z początkiem kwietnia.
– Jesteśmy w stanie dostarczyć przyczepę praktycznie od ręki, w związku z czym z biznesem można ruszyć w ciągu tygodnia – zapewnia Arnold Kaczmarek. – Możemy przyjechać i podłączyć przyczepę, zapewniamy także szkolenia w naszym działającym już punkcie. Prowadzimy wspólne dla całej sieci akcje marketingowe, kampanię w social mediach, udostępniamy franczyzobiorcom aplikację z programem lojalnościowym. Nie oczekujemy od kandydatów na franczyzobiorców doświadczenia w gastronomii czy branży lodowej. Za to uczulamy, że trzeba znaleźć dobrego pracownika, bo właśnie to często bywa kluczem do sukcesu.
IMG:200652:
Mniami w różnej formie
Dolci Sapori proponuje dwie marki stricte sezonowe: Mniami oraz Mniami Ice Crem. Punkty działają przez sześć miesięcy w roku.
– Mniami Ice Cream to jedyny w Polsce franczyzowy koncept lodowy łączący dwa najchętniej kupowane rodzaje lodów – świderki oraz lody rzemieślnicze – mówi Michał Kłusek, prezes Dolci Sapori. – Stworzony został on zarówno dla osób, które poszukują pasywnego źródła dochodu, jak również dla tych, którzy szukają alternatywy dla aktualnej pracy.
W przypadku Mniami Ice Cream w zakup przyczepy trzeba na starcie zainwestować 25 tys. zł netto. Natomiast w wynajem przyczepy Mniami trzeba zainwestować 9 tys. zł. Te punkty sprzedają lody świderki, pączki, gofry, kawę, bubble tea.
– Jak wiemy, lody to największa i najszybciej rozwijająca się kategoria na rynku słodyczy ze średnią roczną dynamiką wzrostu na poziomie 10 proc. – podkreśla Michał Kłusek. – Nasi franczyzobiorcy działają w określonej porze roku, ze względu na zwiększony w tym czasie popyt na produkty lodowe ze strony konsumentów. Osiągane w sezonie zyski sięgają ok. 20 tys. zł netto miesięcznie.
Sezon rozpoczyna się z pierwszym dniem kwietnia, trwa zaś do końca października. Franczyzodawca zapewnia wsparcie polegające na szkoleniach, codziennej pomocy od biura obsługi franczyzobiorcy, ale również wsparcie marketingowe i pomoc w poszukiwaniu odpowiedniej lokalizacji. Franczyzobiorcy otrzymują w pełni wyposażoną przyczepę gastronomiczną, mają też zagwarantowane zaopatrzenie.
IMG:200651:
Wyróżnione franczyzy
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Costa Coffee
Kawiarnie
Santander
Placówki bankowe
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Żabka
Sklepy typu convenience
So Coffee
Kawiarnie
Inne koncepty z branży gastronomia
Am Am Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
Bafra Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
Berlin Döner Kebap
Restauracje szybkiej obsługi
Bestpresso
Automaty vendingowe do kawy i przekąsek
Bike Café
Mobilne kawiarnie rowerowe i lodziarnie
BuBu Bubble Tea
Bary z bubble tea
Burger King®
Restauracje szybkiej obsługi
Cafe Słodziak
Kawiarnie
Chinkalnia
Restauracje gruzińskie
Cofix Poland
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Własne biuro nieruchomości? Teraz jest dobry moment
– Rynek się ustabilizował, a klienci chcą współpracować z profesjonalnymi biurami nieruchomości – zapewnia Leszek Michniak, prezes WGN.
Weryfikacja danych – klucz do bezpiecznej franczyzy
Jedna zła decyzja przy wyborze franczyzobiorcy może kosztować całą sieć. Coraz więcej firm stawia więc na dane zamiast deklaracji. Sprawdź, w jaki spo
Franczyza za 9 tys. zł
We franczyzę zajęć matematycznych MatPlus trzeba zainwestować co najmniej 9 tys. zł. Sieć działa już w 30 lokalizacja w Polsce. Kto najlepiej sprawdzi
Ile kosztuje franczyza Yasumi?
Franczyzodawca Yasumi zapewnia, że liczba klientów w salonach sieci systematycznie rośnie. Jak otworzyć Instytut Zdrowia i Urody Yasumi?

