Abra znów otwiera nad Bałtykiem

Sieć sklepów meblowych Abra liczy 72 sklepów i jest obecna w 62 miastach Polski.
Środa
27.04.2011
Nowy sklep meblowy Abra powstał w Kołobrzegu.
 

Kołobrzeska placówka działa od 16 kwietnia na ul. Sienkiewicza. To kolejny sklep sieci otwarty w ostatnim czasie na północy Polski. Wcześniej salony meblowe spod znaku Abry pojawiły się m.in. w Słupsku i Szczecinie. Sieć liczy 72 sklepów i jest obecna w 62 miastach Polski. Jej właściciele chcą kontynuować rozwój w miastach poniżej 50 tys. mieszkańców.

- Chcemy przyciągnąć do swojej sieci nowych partnerów oferując im niską opłatę wstępną i brak opłaty bieżącej przez cały okres trwania umowy franczyzowej – mówi Dorota Placzyńska, manager ds. rozwoju sieci Abra. - Jednocześnie franczyzobiorca zyskuje możliwość posługiwania się rozpoznawalną na rynku marka i skorzystania z silnego wsparcia marketingowego i logistycznego.

Operator kusi przedsiębiorców chcących otwierać własne salony Abry promocją, w myśl której pierwszych pięciu franczyzobiorców zapłaci o połowę niższą opłatę wstępną i będzie zwolniona z opłaty bieżącej. Pozostali biorcy powinni liczyć się z opłatą wstępną na poziomie 30 tys. zł i opłatą bieżąca w wysokości 3 proc. wartości zakupionego w centrali towaru. Adaptacja lokalu to koszt ok. 50 – 100 tys. zł, partnerzy muszą też wykupić towar ekspozycyjny o wartości 150 tys. zł.

Czy branża wyposażenia wnętrz to dobry sektor na rozwój własnego biznesu? Od dwóch lat ten rynek w Polsce się kurczy, ale eksperci z firmy PMR prognozują, że w tym roku odbije się od dna. W 2008 roku był wart 14 mln zł, w ubiegłym – 13,5 mln zł, ale w obecnym może urosnąć nawet o 4,2 proc. i przebić rekordowy wynik z 2008 roku. W ostatnich dwóch latach popyt na artykuły związane z wyposażeniem wnętrz był poważnie osłabiony przez rosnące bezrobocie, wolniej rosnące wynagrodzenia, a od niedawna również przez podwyżki VAT i regulacje ograniczające zdolność kredytową. Zdaniem ekspertów PMR w drugiej połowie 2011 roku do sklepów wrócą osoby, które już wcześniej wprowadziły się do nowych mieszkań i domów, ale ze względu na niepewną sytuację finansową wstrzymywały się z większymi zakupami.

(gum)


Grzegorz Morawski
dziennikarz