Marcin Sroka, koordynator ds. rozwoju sieci Mini Melts: / "Nie wyznaczamy też żadnych limitów sprzedażowych ani limitów zatowarowania."
Czwartek
09.09.2021
Sieci Mini Melts przybyło w tym roku 300 punktów. Jak otworzyć własne stoisko z lodami?
 

Nie da się ukryć, że mrożone ciekłym azotem lody trafiły w gusta Polaków, zwłaszcza tych najmłodszych. W tym roku lodowe kuleczki można kupić w 800 punktach – to o 300 więcej niż w zeszłorocznym sezonie.

– Większość, bo ok. pół tysiąca, to punkty sezonowe – informuje Marcin Sroka, koordynator ds. rozwoju sieci Mini Melts. – Kolejne dwieście działa przez cały rok. Oprócz tego mamy też około 100 własnych maszyn vendingowych.

Partner lub franczyzobiorca

Stoiska Mini Melts można stawiać zarówno w lokalizacjach zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Te ostatnie oczywiście mogą działać przez cały rok – np. w salach zabaw, parkach trampolin itp. Wiele osób decyduje się na współpracę partnerską z marką. To opcja skierowana do tych, którzy prowadzą już np. restaurację czy kawiarnię.

– To bardzo bezpieczna forma, ponieważ nie wymaga żadnej inwestycji – podkreśla Marcin Sroka. – My udostępniamy partnerowi bezpłatnie potrzebny sprzęt. Musi tylko pokryć koszty zatowarowania.

Natomiast w przypadku typowej franczyzy, licencjobiorca może kupić lub wydzierżawić stoisko do sprzedaży lodów. Przy czym to ta druga opcja jest zdecydowanie popularniejsza. Koszt dzierżawy zależy od rodzaju wybranego stoiska. Mniejsze, typu compact to wydatek 4 tys. zł netto w skali roku. Przy większym roczny czynsz dzierżawy wynosi 6 tys. zł netto.

Franczyzodawca nie pobiera opłaty wstępnej ani żadnych opłat miesięcznych.

– Nie wyznaczamy też żadnych limitów sprzedażowych ani limitów zatowarowania – dodaje Marcin Sroka.

Rozwojowy biznes

Franczyzobiorcy i partnerzy Mini Melts zarabiają na marży od sprzedaży. Licencjodawca dostarcza im gotowe stoisko czy maszynę do wybranej lokalizacji, zapewnia również m.in. szkolenia z obsługi sprzętu, utrzymywania odpowiedniego standardu produktu, składania zamówień.

Wielu franczyzobiorców Mini Melts prowadzi po kilka, a niektórzy nawet kilkanaście stoisk.

– Współpracę z nami licencjobiorcy zwykle zaczynają od jednego czy dwóch punktów, a później dołączają kolejne. Niektórzy prowadzą ich nawet po 15 – mówi Marcin Sroka. – Wkrótce zaproponujemy naszym franczyzobiorcom poszerzenie oferty. Właśnie testujemy w punktach własnych wersję BIG naszych lodowych kulek. Są produkowane tylko w dwóch miejscach na świecie, w tym w naszej fabryce. Wystarcza im już temperatura minus 18 stopni, co znacznie ułatwia przechowywanie.

 

WIZYTÓWKA MINI MELTS

Sieć stoisk z lodami mrożonymi ciekłym azotem.

  • ok. 800 punktów
  • opłaty za dzierżawę stoiska 4-6 tys. zł

Z maszyny / Mini Melts rozwija też sieć własnych maszyn vendingowych.