Koku Sushi w formacie express

Inwestycja w bar sushi na licencji Koku wynosi ok. 100 tys. zł.
Niedziela
07.09.2014
Bary sushi nie boją się, że klienci zaczną kupować je w supermarkecie. Dlatego franczyzodawca uruchamia nowy format lokali.
 

Pod logo Koku Sushi działa jeden lokal własny i dwa franczyzowe. Trzy kolejne bary sushi przygotowywane są do otwarcia. Przewidywany harmonogram otwarć wygląda następująco: Warszawa - październik, Gdańsk - listopad, Legnica - grudzień.
- Zauważyliśmy, iz coraz więcej klientów interesuje się otwarciem sushi baru w centrum handlowym, dlatego stworzyliśmy nowy format Koku Sushi Express. Jest on skierowana do lokali w centrach biznesowych oraz handlowych. Charakteryzuje się skromniejszym menu dostosowanym do szybkiej obsługi gości. Zachowaliśmy za to nasze receptury oraz prosty minimalistyczny wystrój. Format express można otworzyć zarówno w części food court, jak również w lokalu z własną częścią sprzedażową. Jeden z takich lokali powstanie jeszcze do końca 2014 roku - zapowiada Urszula Olechno, współwłaścicielka sieci Koku Sushi.

Franczyzodawcy sieci sklepów z ekologiczną żywnością przedstawiają swoją ofertę franczyzową jako biznes skierowany do pasjonatów zdrowej żywności, którzy nie powinni być uzależnienie od nikotyny i fast foodów. Spytaliśmy  Urszulę Olechno, czy podobne zasady panują w Koku Sushi.
- Podstawowe wymagania to pasja, zaangażowanie oraz zaplecze finansowe. Nie trzeba mieć ukończonych kursów. Szkolenie przeprowadzamy we własnym zakresie. Naszymi franczyzobiorcami są osoby nie mające wcześniejszego doświadczenia w tej branży. Na tym właśnie polega idea franczyzy. Nie doradzałabym otwarcia sushi baru bez wiedzy, doświadcenia i własnych umiejętności. Znam wiele przykładów, którzy otworzyli sushi bar bez doświadczenia w gastronomii i nie są z tego faktu zadowoleni. Nikt nie podpowie jak zacząć i poprawnie poprowadzić biznes. Dobrze dobrany system franczyzowy jest świetnym rozwiązaniem. Dostajemy gotowy produkt, który już funkcjonuje - wyjaśnia.

Coraz więcej fanów sushi decyduje się na zakup tego japońskiego dania w supermarketach lub wykonuje je samodzielnie. Może mieć to wpływ na wysokość sprzedaży w tradycyjnych barach sushi.
- Myślę, że sushi kupione w markecie nie stanowi konkurencji dla sushi barów, w których jest ono przyrządzane na bieżąco. W naszych sushi barach organizujemy kursy sushi. Goście chętnie z nich korzystają ale mimo to zawsze do nas wracają. Wbrew pozorom jest to praco- i czasochłonne zajęcie. Najważniejsze jest takie dostosowanie oferty oraz kanałów dystrybucji, aby nasi goście mogli skorzystać z naszej oferty zarówno w lokalu podczas lunchu czy rodzinnego obiadu, jak również zamówili sushi z szybką dostawa do firmy lub domu. Na naszej stronie internetowej jest już dostępny sklep online i płatności online - dodaje Urszula Olechno. (dw)


Daniel Wilk
dziennikarz