Z emigracji do pizzerii
Marcin Wierzbicki, franczyzobiorca Stopiątki, wyjechał za granicę, żeby zarobić na własny biznes. W Polsce trwałoby to zbyt długo.
Za granicą spędził 3,5 roku. W tym czasie obserwował polski rynek i rozwój gastronomii. Kalkulował, czy otwierać biznes samemu, czy podjąć działalność na zasadzie franczyzy. – Niezależny biznes byłby bardziej kosztowny i ryzykowny. Wsparcie ze strony franczyzodawcy ułatwia start i zwiększa skuteczność funkcjonowania na rynku. Nie miałem wątpliwości, że zdecyduję się na franczyzę. Pozostała tylko kwestia wyboru konceptu – mówi Marcin Wierzbicki, franczyzobiorca pizzerii Stopiątka.
– Większość pizzerii jest podobna do siebie, zarówno pod względem oferty, jak i wystroju czy klimatu. Stopiątka od progu zaskakuje wystrojem. Wyjątkowe jest również menu. Mam na myśli nie tylko jakość, ale również ciekawe nazwy pozycji w karcie. W dzisiejszych czasach trudno znaleźć sposób, żeby wyróżnić się na rynku. Stopiątka ten sposób znalazła – dodaje.
Stopiątka korzysta z mody na PRL. Sentyment do minionej epoki przyciąga ludzi. Trend widoczny jest w branży gastronomicznej, rozrywkowej czy wyposażenia wnętrz. Koncept Stopiątki zrodził się z zamiłowania Marcina Ciesielskiego, właściciela marki, do królowej polskich dróg z okresu Polskiej Republiki Ludowej – syreny 105. Stopiątka w duchu poprzedniej epoki urządziła pizzerie oraz skomponowała menu. W ofercie są np.: oranżada, pizza farelka czy fajrant, a wystrój placówek nawiązuje do czasów PRL-u, a kanapy do siedzeń syreny.
– Stopiątka to przede wszystkim miejsce spotkań młodych ludzi oraz małżeństw z małymi dziećmi. Ludzie przychodzą, żeby nie tylko zjeść, ale również miło spędzić czas – mówi Marcin Wierzbicki.
Marcin Wierzbicki prowadzi pizzerię w centrum Mławy, przy jednej z głównych ulic. Sam znalazł lokal, ponad 130 m2, ale zanim go wynajął, decyzję skonsultował z centralą. – Spełniał standardy sieci, tym bardziej że wcześniej mieściła się tam gastronomia. Lokal wyposażony był w specjalistyczne urządzenia wentylacyjne. Dobry był też rozkład pomieszczeń. Nie musiałem przestawiać ścian i dzielić powierzchni na część jadalną oraz zaplecze. Wszystko było już gotowe. Wystarczyło tylko pomalować ściany, odświeżyć pomieszczenia i wyposażyć pizzerię w sprzęt kuchenny – mówi Marcin Wierzbicki.
Jak twierdzi franczyzobiorca Stopiątki, na remont i wyposażenie lokalu trzeba mieć od 80 do 100 tys. zł. Wszystko zależy od stanu lokalu i stopnia zaawansowania remontu. Najdroższym elementem wyposażenia jest sprzęt gastronomiczny. Tu jednak z pomocą przychodzi centrala. Marcin Ciesielski, właściciel sieci Stopiątka dodatkowo prowadzi firmę, która zaopatruje lokale gastronomiczne w specjalistyczny sprzęt kuchenny. Dzięki temu franczyzobiorcy Stopiątki mają możliwość negocjacji ceny lub uzyskania leasingu na sprzęt. – Dodatkowo otrzymujemy cenne rady, dotyczące jakość sprzętu oraz kosztów eksploatacji. To, co mogę polecić przyszłym franczyzobiorcom, to mieć rezerwę finansową na pierwsze kilka miesięcy działalności. Trzeba pamiętać o kosztach funkcjonowania lokalu: co miesiąc opłacać rachunki, wypłacać pensję pracownikom i pilnować zaopatrzenia w pizzerii – mówi Marcin Wierzbicki.
Jak twierdzi przedsiębiorca z Mławy, jego pizzeria przekroczyła próg rentowności po 3-4 miesiącach od otwarcia. Zwrot z inwestycji nastąpił po niespełna dwóch latach.
Marcin Wierzbicki sam dba o biznes. Nie zatrudnia menedżera. Jak mówi, pańskie oko konia tuczy. W jego pizzerii pracuje pięć osób. Większość pracowników jest z nim od początku działalności. Dobrze ich zna, a to buduje zaufanie. Dzięki temu spokojnie może wyjechać na wakacje. Wie, że pizzerię zostawia w dobrych rękach. – Właściwe zarządzanie personelem to jeden z kluczy do sukcesu. Lubię ludzi, dzięki czemu nie mam problemu z budowaniem dobrych relacji, ale wielu rzeczy nauczyłem się też na szkoleniach w centrali, a wiedzę tam nabytą przekazuje swoim pracownikom. Dotyczy ona m.in.: zasad obsługi klienta, przygotowywania dań oraz spraw administracyjnych – mówi Marcin Wierzbicki.
Pizzeria Marcina Wierzbickiego otwarta jest przez cały tydzień, od rana do późnego wieczora. – Gastronomia to biznes dla cierpliwych i wytrwałych. Obecność w lokalu jest obowiązkowa o każdej porze dnia i nocy. Oczywiście, z przerwami, żeby nie dać się zwariować i odpocząć. Jednak nie jest to rodzaj działalności, którą kończy się o godzinie 17. To rodzaj biznesu, który zarabia przede wszystkim wtedy, gdy inni odpoczywają i czas wolny spędzają w restauracjach. Wtedy ich właściciele pracują na najwyższych obrotach – dodaje.
Magda Kurda
ZOBACZ W KATALOGU
Wyróżnione franczyzy
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Costa Coffee
Kawiarnie
Żabka
Sklepy typu convenience
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Da Grasso
Pizzerie
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Inne koncepty z branży gastronomia
Bafra Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
BeefBus
Przyczepy gastronomiczne z burgerami i kebabem
Berlin Döner Kebap
Restauracje szybkiej obsługi
Beza Krówka Lody Rzemieślnicze
Lodziarnie
Bike Café
Mobilne kawiarnie rowerowe i lodziarnie
Burger King®
Restauracje szybkiej obsługi
Cafe Słodziak
Kawiarnie
Chinkalnia
Restauracje gruzińskie
Costa Coffee
Kawiarnie
Cukrem i Solą
Bary/przyczepy z szybkim jedzeniem i kawą
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sklep z bielizną
Esotiq bardzo rozważnie wybiera nowe lokalizacje dla swoich salonów. Czy rynek już się nasycił sklepami z bielizną?
Targi Franczyza z biletem o połowę taniej
Targi Franczyza to miejsce, w którym można poznać pomysły na własny biznes i porozmawiać z franczyzodawcami. Do 31 sierpnia bilet kosztuje 40 zł.
Sklep z męską odzieżą
Sieć Pako Jeans powiększyła się w tym roku już o kilkanaście punktów. To zarówno sklepy multibrandowe, jak i monobrandowe.
Franczyza Kodano Optyk zamiast mieszkania na wynajem?
Gdy najem mieszkań przestaje się opłacać, inwestorzy szukają alternatyw – i coraz częściej trafiają do Kodano Optyk.

