Szybki rozwój / W momencie wejścia na rynek firma miała w Warszawie sześć pojazdów. Ale do dziś mocno urosła. Blinkee.city pojawiło się już w 12 lokalizacjach w Europie. Dziś skuter można wypożyczyć m.in. we Wrocławiu, Łodzi, czy na południu Hiszpanii.
Środa
11.07.2018
Marka blinkee.city rozbudowuje sieć elektrycznych skuterów na wynajem. Zyskiem chce dzielić się z franczyzobiorcami.
 

Miejski skuter to alternatywa dla porannych korków lub zatłoczonych autobusów. Pierwsza sieć elektrycznych skuterów – blinkee.city weszła do Polski w 2017 roku. Firma zaproponowała rozwiązanie oparte na zasadzie scootersharingu. Użytkownicy za pomocą aplikacji mobilnej wyszukują pojazd, stojący najbliżej ich aktualnej lokalizacji. Po zakończonym przejeździe parkują go w dowolnym, bezpiecznym miejscu i w aplikacji zaznaczają opcję zakończenia przejazdu. Z ich konta pobierana jest opłata za przejazd.
W momencie wejścia na rynek firma miała w Warszawie sześć pojazdów. Ale do dziś mocno urosła. Blinkee.city pojawiło się już w 12 lokalizacjach w Europie. Dziś skuter można wypożyczyć m.in. we Wrocławiu, Łodzi, czy na południu Hiszpanii. Cztery placówki to punkty własne franczyzodawcy, resztą zarządzają licencjobiorcy.
Na starcie licencjobiorca potrzebuje co najmniej 10 skuterów, każdy z nich po 10 tys. zł.
– Franczyzobiorcy potrzebują też samochodu którym będą rozwozić skutery po mieście i dojeżdżać, by zmieniać baterie w pojazdach. Powinni również zainwestować w niewielkie pomieszczenie do składowania skuterów, o minimalnym wymiarze 16 m2 mówi Paweł Maliszewski, współwłaściciel blinkee.city.
Nie ma wstępnej opłaty licencyjnej. W zamian za korzystanie z systemu do zarządzania wypożyczaniem jednośladów, franczyzobiorca płaci miesięcznie 60-80 zł od każdego pojazdu. Partner płaci także za wymianę baterii i naprawę skuterów.
– Największą część wydatków miesięcznych generuje zmiana baterii. Jedna wystarcza mniej więcej na 70-80 km jazdy, a koszt jej wymiany to 8 zł. W ten sposób całkowity wydatek operacyjny na jeden skuter wynosi około 250 zł miesięcznie – mówi Konrad Sierzputowski, franczyzobiorca marki z Poznania.
Naprawa pojazdów pochłania znacznie niższe koszty. Franczyzobiorca musi przeznaczyć na serwis całej floty od 100 do 300 zł miesięcznie. Zarabia oczywiście na opłatach, pobieranych za przejazdy. Od 5 do 15 proc. generowanych obrotów, w zależności od skali działalności, oddaje franczyzodawcom. Szacunkowy zwrot z inwestycji następuje po 5-12 miesiącach od zakupu pierwszych skuterów.

Biznes z potencjałem

Do obsługi skuterów początkowo nie trzeba zatrudniać pracowników. W miarę rozbudowy floty wzrasta jednak zapotrzebowanie na serwisantów. Na około 25 skuterów powinien przypadać jeden pracownik. Na początku współpracy licencjobiorcy przechodzą kilkudniowe szkolenie, dotyczące serwisowania skuterów i wymiany baterii, co będzie później ich głównym zadaniem.
- Dostarczamy partnerom nasze wypracowane know-how, dotyczące zarówno obsługi technicznej skuterów, jak i relacji z klientami – dodaje Paweł Maliszewski. - Natomiast my centralnie zarządzamy systemem, który pomaga lokalizować skutery i rozliczać się z użytkownikami.
Biznes blinkee.city pozwala partnerom na prowadzenie jednocześnie innych rodzajów działalności.
– Wielu franczyzodawców ma swoje warsztaty samochodowe, które potem służą za miejsce przechowywania skuterów. My równolegle z zarządzaniem punktem franczyzowym, prowadzimy sklepy internetowe – dodaje Konrad Sierzputowski.
Marka prowadzi intensywne działania marketingowe w internecie i w social mediach.
- Bardzo istotne są też jednak działania franczyzobiorców w konkretnych miastach – mówi Paweł Maliszewski. – Mając rok doświadczenia na karku, możemy śmiało przyznać, że same skutery jeżdżące po mieście są naszą najlepszą reklamą. Im więcej mamy pojazdów, tym więcej nośników reklamowych.
Na razie każdy franczyzobiorca blinkee.city ma pod swoją pieczą skutery tylko w jednym mieście. Ale np. biorcy licencji z Poznania już myślą o rozszerzeniu działalności na kolejne ośrodki. Również pomysłodawcy blinkee.city zamierzają rozbudowywać sieć o następne oddziały franczyzowe. Poza polskimi miastami w planach mają otwarcie jednostek poza granicami kraju, w Hiszpanii, Szwecji i Chorwacji.
– Nasz biznes ma potencjał. Skuter to w końcu nieodłączny element smart city – podkreśla Paweł Maliszewski.


Wydatki na start / Na starcie licencjobiorca potrzebuje co najmniej 10 skuterów, każdy z nich po 9,2 tys. zł.

POPULARNE NA FORUM

Wypożyczalnia samochodów: zysk na czterech kółkach

Bardzo ciekawy i pomocny artykuł. Obowiązkowo dla każdego zainteresowanego. Jeśli ktoś szuka nie drogiej wypożyczalni w Rzeszowie to polecam https://mcars.pl.tl.

17 wypowiedzi
ostatnia 17.03.2019
Biznes na spółkę z franczyzodawcą

też przyklaskuję pomysłowi z wynajmem w selfstorage, dobrze pomyślane :)

13 wypowiedzi
ostatnia 20.01.2019
Biznes na spółkę z franczyzodawcą

też korzystam z kryspinowskiego magazynu less mess, tzn korzystałem kilka miesięcy temu, bardzo dobra jakośc usługi, jak zajdzie potrzeba to mam sprawdzony magazyn, żeby...

13 wypowiedzi
ostatnia 15.01.2019
Dom starców - biznes przemilczany

Dobry wieczór, czytam Państwa komentarze i skóra mi cierpnie jak pomyślę, że za parę miesięcy będę musiała oddać moją chorą na Alzheimera Mamę do domu seniora....

13 wypowiedzi
ostatnia 05.01.2019
Dom starców - biznes przemilczany

Nie w każdym domu opieki dzieje się źle. Ja mam matkę w ZOLu Dom Rodzinny w Nowym Dworze Mazowieckim i tam nie można się do niczego przyczepić. Starsze osoby mają...

13 wypowiedzi
ostatnia 23.12.2018
Biznes na spółkę z franczyzodawcą

jakmieszkasz w krakowie i po drodze Ci do Kryspinowa to spróbuj Less Mess ;)

13 wypowiedzi
ostatnia 08.12.2018
Przychodnia Medyczna - franczyza

teraz to same apteki i przychodnie, spoleczenstwo sie starzeje

4 wypowiedzi
ostatnia 20.11.2018
Biznes na spółkę z franczyzodawcą

Patryk widzę, że nie możesz się zdecydować, ale daj im szansę bo warto naprawdę! Ja nie narzekam!

13 wypowiedzi
ostatnia 03.11.2018