Radosław Iwanowski, właściciel firmy budowalnej Navi: / "Aby postawić dom jednorodzinny do stanu surowego, potrzebny jest podstawowy sprzęt za ok. 25 tys. zł".
Wtorek
06.07.2021
Ogromny popyt na usługi budowlane oraz niewielki kapitał inwestycyjny – to główne czynniki zachęcające do otwarcia własnej firmy budowlanej. Kto ma szansę odnieść sukces w tej branży?
 

Rynek budowlany w Polsce należy do branż, na których pandemia nie odcisnęła negatywnego piętna. Wręcz przeciwnie. W 2020 r. oddano do użytku prawie 222 tys. mieszkań, o 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegło roku – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. To imponujący wynik, zważywszy na wyzwania, jakie przyniosła pandemia Covid-19. Nieznacznie wzrosła też liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia oraz tych, których budowę rozpoczęto. Wzrosty odnotował też sektor domów jednorodzinnych - wg Głównego Urząd Nadzoru Budowlanego w 2020 roku oddano do użytkowania 97 711 obiektów tego typu (nieco o ponad 6 tys. więcej niż rok wcześniej) i wydano blisko 106,5 tys. pozwoleń na kolejne domy jednorodzinne (w 2019 r. niecałe 100 tys.).

Ogrom zleceń

Czarno na białym widać więc, że budowlanka w Polsce przeżywa prawdziwy boom, którego nie zatrzymał nawet koronawirus. Taki stan rzeczy potwierdzają sami właściciele firm budowlanych.

– Od ubiegłego roku zauważalny jest ogromny wzrost zainteresowania kupnem ziemi. Część osób traktuje to jako lokatę kapitału, którego nie opłaca trzymać się w banku, dla innych to początek realizacji planów o własnym domu. Efektem tego jest zwiększona liczba zapytań ofertowych, które otrzymujemy i liczba realizacji, których się podejmujemy – mówi Sylwia Karpińska, właścicielka firmy budowlanej Murago, działającej głównie w sektorze domów jednorodzinnych, ale realizującej także budowę obiektów socjalno-biurowych.

Jeszcze do ubiegłego roku średnia liczba inwestycji realizowanych przez firmę Murago wynosiła 11. Na ten rok właściciele podpisali 15 umów i zamknęli kalendarz.

– Termin realizacji jest często zmienny. Czasami, dzięki pogodzie, możemy podjąć się dodatkowego zlecenia bez kolejki, jednak na ten czas średni okres oczekiwania na start inwestycji to minimum pół roku – zaznacza Sylwia Karpińska.

Na brak pracy nie narzeka także Radosław Iwanowski, właściciel firmy budowalnej Navi, który obecnie ma zakolejkowaną budowę dwóch domów jednorodzinnych, bloku mieszkalnego i hali produkcyjnej.

– Podejmując się realizacji zlecenia budowy domu jednorodzinnego, często zaczynałem prace już od etapu tworzenia projektu. Niestety ogrom obowiązków związanych z pracami budowlanymi powoduje, że etap ten muszę cedować na architektów czy projektantów, którzy, z tego co obserwuję, także mają mnóstwo zleceń. Zrezygnowałem także z prac wykończeniowych, które zajmowały dużo czasu, a nie generowały takiego zysku jak prace budowlane – mówi Radosław Iwanowski.

Jego zdaniem aktualny boom na domy jednorodzinne to nie tylko chwilowa moda, a trend, który będzie jeszcze bardziej przybierać na sile. Wszak w cenie mieszkania (ceny za 1 m kw znacząco poszły w górę ze względu na duży popyt i malejącą podaż gruntów, zwłaszcza w dużych miastach) można mieć dom o powierzchni 150 m kw z własnym ogrodem.

To dobra wiadomość dla osób rozważających rozpoczęcie działalności budowlanej. Ogromny popyt na tego typu usługi stwarza nowicjuszom dogodne warunki na start, warto więc wykorzystać go na zebranie dobrych referencji i zbudowanie portfolio zrealizowanych inwestycji.

– Myślę, że każdy jest dziś w stanie znaleźć swoje miejsce na rynku. Nie oznacza to jednak, że musi się na nim utrzymać. Zdecydują o tym przede wszystkim jakość, za którą kryje się wiedza techniczna, zaangażowanie, doświadczenie i indywidualne podejście do klienta oraz terminowość prac. Jeżeli te dwa czynniki będą zachowane, to każdy będzie mógł zbudować swoją pozycję w branży – zaznacza Sylwia Karpińska.

Biznes dla każdego

Aby założyć firmę budowlaną, nie trzeba mieć żadnych uprawnień ani wykształcenia kierunkowego. Wystarczy jedynie rejestracja działalności w urzędzie miasta lub gminy. Warto pamiętać, aby w momencie składania wniosku zapisać w nim możliwie szeroki zakres świadczonych usług. Przy wystawianiu faktury przedsiębiorca musi bowiem podawać każdorazowo kod usługi, za jaką pobiera wynagrodzenie. Podstawowymi numerami PKD obejmującymi roboty budowlane i wykończeniowe są te z działu 43, najściślej z nimi związane. Ponadto przedsiębiorcy mogą zwrócić uwagę na numery PDK z działu 41.

– Na rynku nie brakuje firm prowadzonych przez osoby, które nie miały żadnego doświadczenia w budowlance, nabywały je z czasem. Jeśli ktoś dysponuje pieniędzmi, np. na budowę bloku, wystarczy że założy firmę i zatrudni kierownika budowy, inspektora nadzoru i kierownika robót. To fachowcy z odpowiednim wykształceniem, którzy ponoszą odpowiedzialność za to co dzieje się na placu budowy. Jeśli jednak ktoś myśli o świadczeniu usług budowlanych jako podwykonawca, musi posiadać odpowiednią wiedzę praktyczną – mówi Radosław Iwanowski.

Otwarcie z dotacji

Kapitał potrzebny do założenia firmy zależy od zakresu świadczonych usług. Tańszym biznesem będzie założenie firmy świadczącej usługi wykończeniowe niż takiej realizującej prace budowlane. W drugim przypadku zwykle na start wystarczy już ok. 30 tys. zł, lecz i te koszty można początkowo ominąć.

– Zakładając firmę budowlaną, można zacząć od świadczenia samej robocizny. Wtedy nie potrzebny jest żaden kapitał, bo wynagrodzenie za pracę płatne jest po skończonym etapie. Inaczej sprawa wygląda, gdy klient oczekuje usługi obejmującej zakup materiałów. Wtedy nie dość, że trzeba dysponować kapitałem potrzebnym do ich zakupu, to jeszcze potrzebny jest odpowiedni środek transportu umożliwiający przewiezienie materiałów na plac budowy. Wówczas konieczny jest zakup choćby niewielkiego busa – mówi Sylwia Karpińska z Murago.

Jeśli chodzi o sprzęty ciężkie, takie jak koparki, na początku działalności można je wypożyczać.

– Aby postawić dom jednorodzinny do stanu surowego, potrzebny jest podstawowy sprzęt za ok. 25 tys. zł. Do tego dochodzą koszty pracowników, ale te opłaca się z transz zaliczkowych – zaznacza Radosław Iwanowski.

Co ważne, bezrobotni zarejestrowani w urzędzie pracy, studenci i absolwenci, opiekunowie osób niepełnosprawnych, szukający pracy oraz firmy już działające, które chcą utworzyć stanowisko pracy dla osoby bezrobotnej, mogą starać się o dotację z urzędu pracy. Jej maksymalna kwota wynosi 6-krotność średniej krajowej - aktualnie jest to około 31 tys. złotych, jednak wartość ta może różnic się zależnie od urzędu. Przed przygotowywaniem wniosku warto sprawdzić, o jaką kwotę maksymalnie można się ubiegać w lokalnej instytucji, gdyż przekroczenie jej grozi odrzuceniem wniosku. Pozyskane z dotacji pieniądze mogą być przeznaczona na zakup sprzętu, maszyn, urządzeń, materiałów, reklamę, adaptację lokalu oraz poradnictwo prawne.

Ceny szaleją

Choć branża budowlana daje szansę na niemały zarobek (średnioroczna marża w budownictwie wynosi ok. 32 proc. wg portalu wielkiebudowanie.pl), stawia przed podmiotami działającymi w tym sektorze liczne wyzwania. Jednym z nich jest stały wzrost cen materiałów budowalnych – o 5 procent od marca 2020 do marca 2021. Jak przewidują eksperci, nie ma co spodziewać się wyhamowania tego trendu. To przez drożejące materiały cena postawienia przeciętnego domu wzrosła od zeszłego roku nawet o 30 tysięcy złotych.

– Podrożało niemal wszystko – pustaki, styropian, stal. Co więcej, w ostatnich miesiącach był duży problem z dostępnością materiałów. Na szczęście sytuacja się już poprawiła – mówi właściciel firmy Navi.

– Tak duży wzrost cen spowodował, że zeszłoroczne umowy nie są obecnie tak opłacalne, jak w momencie ich podpisywania – dodaje Sylwia Karpińska.

Rosną także koszty prowadzenia firmy budowlanej - koszt pracy robotników, paliwa, a sprzęt i narzędzia drożeją szybciej niż w ostatnich 5 latach. Nie są to jednak skoki groźne dla prowadzenia działalności.

Innym wyzwaniem, z jakim, w mniejszym lub większym stopniu (zależnie do regionu), borykają się właściciele firm budowlanych, jest pozyskanie siły roboczej. Śmiało można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z tzw. rynkiem pracownika.

– Mam wrażenie, że branża budowlana jest jedną z trudniejszych, jeżeli chodzi o kadrę pracowniczą. Znalezienie ludzi odpowiedzialnych, rzetelnych i przede wszystkim chętnych do pracy jest obecnie jedną z najtrudniejszych kwestii. Ratunkiem jest napływ pracowników zza naszej wschodniej granicy – zaznacza Sylwia Karpińska.

Z polecenia

Jak przyznają właściciele firm Murago i Navi, przy obecnym zapotrzebowaniu na usługi budowlane, nie muszą podejmować zintensyfikowanych działań reklamowych, aby zdobyć nowe zlecenia. Pozyskują je głównie z polecenia zadowolonych klientów.

– Dobrze wykonana praca jest najlepszą reklamą. Potwierdza to fakt, że czasami pomimo niższej ceny u konkurencji, klienci wybierają naszą firmę, gdyż mają pewność, że dostaną kompleksową usługę – mówi Sylwia Karpińska.

Naturalnym sposobem na pozyskanie klientów jest oczywiście zaoferowanie im tego, czego oczekują. Odpowiadając na ich potrzeby, w ostatnim czasie firma Murago wprowadziła do oferty usługę pośrednika w budowie domu. Jego zadaniem jest wsparcie zamawiającego w całym procesie – od wyboru i zakupu gruntu po proces wykończeniowy.

– Często klienci, którzy przychodzili do nas z polecenia i mówili, że marzą o własnym domu, ale nie mają nawet działki, nie wiedzą, jak sprawdzić daną nieruchomość, jakie okolice są warte uwagi i na co zwracać uwagę zarówno przy wyborze gruntu, jak i budowie domu. Stąd też pomysł, aby do naszych usług wprowadzić kompleksową usługę budowy domu, która będzie wyglądała jak kupno mieszkania, z tym, że każdy etap - wybór lokalizacji domu, wykonania i wykończenia będzie do własnej aranżacji klienta. Usługa spotkała się z dużym zainteresowaniem zleceniodawców – wyjaśnia Sylwia Karpińska.

Branża budowlana, tak jak i inne sektory, zależna jest od popytu. Fakt, że standard życia Polaków podnosi się, nie chcemy już mieszkać wielopokoleniowo, a kredyty są coraz bardziej popularne i łatwiej dostępne, pozwala przypuszczać że boom budowlany nie osłabnie.


Polska w budowie / W 2020 roku oddano do użytkowania 97 711 domów jednorodzinnych i wydano blisko 106,5 tys. pozwoleń na budowę kolejnych.