Biznes teoretycznie dla każdego / Nie trzeba mieć żadnych pozwoleń ani uprawnień zawodowych, aby założyć salon fryzjerski. Co oznacza, że może to zrobić zarówno absolwent szkoły fryzjerskiej, jak i samouk.
Niedziela
28.10.2018
Na rynku działa wiele salonów, niekoniecznie prowadzonych przez fryzjerów. Najlepiej radzą sobie te, które w ofercie mają zarówno usługi fryzjerskie, jak i kosmetyczne.
 

W Polsce działa prawie 65,6 tys. salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Praktycznie na każdym osiedlu mieszkaniowym, czy to w dużym, czy w małym mieście, można spotkać salon fryzjerski. Konkurencja na tym rynku jest ogromna. Zdaniem Haliny Kochalskiej, eksperta BIG InfoMonitor, przyczyny tego stanu rzeczy są dwie: niskie koszty rozpoczęcia działalności oraz zwiększająca się liczba markowych salonów fryzjerskich, działających w modelu franczyzowym. – Na szczęście grupa docelowa, jak w mało którym biznesie, jest ogromna, bowiem każdy od czasu do czasu musi odwiedzić profesjonalistę – mówi Krzysztof Głuszkowski, właściciel Beauty Room w Warszawie.

Z najnowszego badania ARC Rynek i Opinia wynika, że do fryzjera chodzi regularnie 58 proc. Polek, a w grupie pań w wieku od 46 do 55 lat odsetek ten wzrasta nawet do 72 proc. Według Haliny Kochalskiej, popytowi na usługi fryzjerskie i kosmetyczne sprzyjają zmiany stylu życia i zwyczajów oraz stopnia zamożności społeczeństwa, a także ogólna koniunktura w gospodarce powodująca wzrost dochodów.
 – Ci, którzy myślą o otwarciu tego typu biznesu, powinni mieć jednak świadomość, że gdy sytuacja na rynku pracy ulega pogorszeniu, a dochody społeczeństwa nie rosną odpowiednio dynamicznie, w pierwszej kolejności ograniczane są właśnie wydatki na fryzjera czy kosmetyczkę – zaznacza ekspert BIG InfoMonitor.

Niestety, duża liczba potencjalnych klientów nie daje gwarancji, że to właśnie nasz salon będzie chętnie odwiedzany. Właściciele zakładów zgodnie przyznają, że sekretem wyróżnienia się na tle konkurencji są oczywiście zdolności samych pracowników, lecz także specjalizacja salonu. Największą popularnością wśród usług cieszą się strzyżenie i koloryzacja. Kluczowe znaczenie mają także atmosfera panująca w salonie i standard obsługi klienta, bowiem dla wielu osób wizyta u fryzjera to relaks.
 – Aby przyciągnąć klientów, właściciel salonu powinien postawić się w roli usługobiorcy i odpowiedzieć sobie na kilka pytań: jak chciałbym być obsłużony, w jakim miejscu, przez kogo, przy rytmach jakiej muzyki, co popijając. Dobrze obsłużony klient z pewnością do nas wróci, bo wizyta w naszym salonie będzie kojarzyła mu się z przyjemnością – mówi Michał Wayes, właściciel salonu fryzjerskiego w Warszawie.

Salon dobrze przygotowany

Nie trzeba mieć żadnych pozwoleń ani uprawnień zawodowych, aby założyć salon fryzjerski. Co oznacza, że może to zrobić zarówno absolwent szkoły fryzjerskiej, jak i samouk. Konieczne jest jedynie zarejestrowanie działalności gospodarczej. 

Podczas poszukiwania lokalu na salon fryzjerski należy wziąć pod uwagę trzy rzeczy: metraż, lokalizację oraz to, czy będzie on spełniał wymagania sanitarne, BHP i prawa budowlanego.
 – Metraż lokalu zależy od liczby stanowisk, które chcemy w nim umieścić, oraz oczekiwanego komfortu pracy. Oczywiście, można pracować na 20 m2, ale czy to będzie komfortowe dla klienta i samego fryzjera? Niekoniecznie. Myślę, że optymalna powierzchnia powinna wynosić co najmniej 50 m2. Jeśli zaś chodzi o lokalizację, idealna jest galeria handlowa ze względu na parking i duże skupisko ludzi, albo lokal przy dobrze skomunikowanej ulicy z widoczną ekspozycją – uważa Krzysztof Głuszkowski.    

Zanim salon fryzjerski zacznie działać, należy uzyskać pozwolenie od Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. W tym celu w ciągu 14 dni od daty rozpoczęcia działalności należy złożyć w sanepidzie wniosek, w którym znajdą się informacje dotyczące lokalu i panujących w nim warunków. Wymagania dotyczące salonu fryzjerskiego można znaleźć w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 17 lutego 2004 roku w sprawie szczegółowych wymagań sanitarnych, jakim powinny odpowiadać zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, tatuażu i odnowy biologicznej. Zgodnie z jego treścią, pomieszczenie, w którym świadczone będą usługi fryzjerskie, powinno być zlokalizowane w odrębnym budynku lub lokalu (albo stanowić jego wyodrębnioną część). Co ważne, wejście nie może prowadzić przez pomieszczenia niezwiązane z zakresem wykonywanych usług.

W salonie fryzjerskim należy wydzielić kilka pomieszczeń takich, jak: szatnia i poczekalnia, pomieszczenia sanitarno-higieniczne dla klientów i pracowników, pomieszczenie do przechowywania środków czystości, pomieszczenie (lub szafy) do przechowywania preparatów kosmetycznych oraz miejsce na pojemniki, w którym będą przechowywane odpady. Niedopuszczalne jest palenie papierosów w zakładzie (chyba że została wydzielona palarnia) oraz wprowadzanie do niego zwierząt.
 – Warto też pomyśleć o stworzeniu niewielkiej recepcji, w której postawi się kasę fiskalną, komputer, telefon. Ułatwi to zapisy klientek na wizyty oraz regulowanie płatności – radzi Krzysztof Głuszkowski.

W zakładzie fryzjerskim należy także wydzielić osobne stanowisko do mycia i farbowania włosów. Musi być ono wyposażone w umywalkę z doprowadzoną ciepłą i zimną wodą. Co ważne, ściany przy umywalkach i zlewach powinny być pokryte do wysokości co najmniej 1,6 m łatwo zmywalnym i odpornym na działanie wilgoci materiałem (np. kafelkami). Zlew powinien znaleźć się także w pomieszczeniu służącym do przechowywania sprzętu do utrzymania czystości. Jeśli jednak w zakładzie są trzy stanowiska (nie więcej), można korzystać z zaworu ze złączką do węża oraz wypustu podłogowego z syfonem. Ważnym punktem sprawdzanym podczas kontroli sanepidu jest przebieg procesów dezynfekcji i sterylizacji.

Wygodny fotel

Dostosowanie lokalu do wymagań sanitarnych jest jedną z droższych części inwestycji. Kolejną jest wyposażenie zakładu. W przypadku małego salonu fryzjerskiego może to być koszt co najmniej kilkunastu tysięcy złotych, zakładając, że właściciel będzie świadczył proste usługi. Wyposażenie dużego, nowoczesnego salonu ulokowanego w wielkim mieście może kosztować nawet ponad 100 tys. zł. Rozwiązaniem może okazać się zakup używanego wyposażenia.
 – Podstawą wyposażenia są oczywiście wygodne fotele, zarówno te przy stanowiskach, jak i przy myjce. Nierzadko bowiem zdarza się, zwłaszcza przy farbowaniu, że trzeba w nich spędzić dłuższą chwilę – zaznacza Krzysztof Głuszkowski.

Pozostałe elementy wyposażenia to konsole fryzjerskie (wyspowe lub ścienne) lub szafki, które je zastąpią, siedzenia w poczekalni oraz przybory fryzjerskie: grzebienie, szczotki, suszarki, prostownice, maszynki do golenia, spinki, nożyczki. Na koniec pozostaje zakup kosmetyków do włosów (szamponów, lakierów, farb, żeli, pianek) oraz środków higienicznych i środków czystości.

Dobrze także zadbać o nagłośnienie w salonie, jeśli chcemy raczyć klientów przyjemną nutą. Ważnym szczegółem w tym przypadku jest wykupienie licencji ZAiKS i odprowadzanie opłat (dotyczy to zarówno muzyki puszczanej z laptopa, jak i telewizora). Można jednak tego uniknąć, np. puszczając utwory udostępnione w domenie publicznej.

Poprzez polecenie

Większość fryzjerów przyznaje, że najlepszą reklamą salonu są opinie zadowolonych klientów. W dzisiejszych czasach jednak trudno obejść się bez fanpage’a na Facebooku lub Instagramie, dlatego też właściciele wraz ze startem działalności zakładają konta na popularnych kanałach social media. Z jednej strony to doskonałe narzędzia do prezentowania własnych dzieł, z drugiej zaś to miejsce, gdzie klienci mogą wyrażać swoje opinie na temat salonu i jego pracowników. Także te negatywne.
 – Opinie klientów są najlepszym papierkiem lakmusowym dla nowo powstałych salonów. Przy tak powszechnym dostępie do internetu łatwo można zweryfikować umiejętności danego fryzjera lub standard wybranego salonu. Ma to jednak swoje zalety, gdyż zmusza właścicieli salonów do większej dbałości o klienta – uważa Krzysztof Głuszkowski.
 – Elementem tej dbałości jest także nadążanie za obecnymi trendami. Aby być na czasie, fryzjer musi stale się szkolić, brać udział w warsztatach, poznawać nowe techniki. Na przykład  obecnie wielu klientów szuka dobrej regeneracji  i odbudowy włosa – mówi Michał Wayes.

W dobrze prosperującym salonie na wizytę trzeba czekać nawet kilka tygodni. Najbardziej oblegani fryzjerzy dziennie obsługują kilkanaście klientek, ale i ci bardziej dostępni nie narzekają na brak pracy. Ceny usług zależą głównie od lokalizacji salonu oraz rozpoznawalności nazwiska fryzjera. Za wizytę w salonie odwiedzanym przez celebrytów można zapłacić kilkaset złotych za farbowanie (do 500 zł), ale standardowo ceny za koloryzację w większych miastach wahają się od 100-300 zł. W mniejszych miastach są zdecydowanie niższe.


Krzysztof Głuszkowski, właściciel Beauty Room w Warszawie / "Opinie klientów są najlepszym papierkiem lakmusowym dla nowo powstałych salonów. Przy tak powszechnym dostępie do internetu, łatwo można zweryfikować umiejętności danego fryzjera lub standard wybranego salonu".
Profil kobiety
Małgorzata Ciechanowska