Pieniądze na sprzęt / Na sprzęt sportowy do szkółki kickboxingu trzeba wydać co najmniej 20 tys. zł.
Wtorek
07.07.2020
Na otwarcie szkoły kick boxingu najczęściej decydują się instruktorzy tego sportu. Połączenie roli właściciela placówki i instruktora znacznie zwiększa szanse na sukces.
 

Jeszcze kilkanaście lat temu osoby, które chciały trenować sztuki walki, nie miały wielkiego wyboru. W ofercie szkół przeważały przede wszystkim karate i judo. Dziś wybór jest ogromny: boks tajski, aikido, krav maga, MMA oraz kick boxing. Każda dyscyplina ma wiele do zaoferowania i grono wiernych fanów, ale to zmieniająca się moda w dużym stopniu decyduje, które zajęcia są akurat najbardziej oblegane. 
Sztuki walki zawsze były popularne. Ale kick boxing przebił się jako nowoczesny sport. Sporo umiejętności trzeba wytrenować, dlatego ta dyscyplina uchodzi za uniwersalną. Przez ostatnie kilka lat właśnie kick boxing jest na czele sportów, w które angażują się amatorzy. Uczy on pewności siebie, wykształca umiejętność obronny – to połączenie sprawia, że kick boxing dziś jest jednym z popularniejszych sportów – mówi Piotr Siegoczyński, założyciel szkoły kick boxingu Kick Center. 

Klienci, którzy interesują się konkretnym sportem, częściej wybierają ukierunkowaną na jeden styl walki placówkę. Jak się okazuje, i dzieci, i mężczyźni i kobiety chętnie uczęszczają na tego typu zajęcia. Nierzadko zdarza się, że osoby, które od lat trenują sztuki walki, decydują się na otwarcie własnej szkoły. Jak to wygląda w przypadku kick boxingu? 

Sport dla wszystkich  

Sztuki walki od wielu lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Duża w tym zasługa rosnącej świadomości Polaków na temat korzyści płynącej z aktywności fizycznej. W treningach nie chodzi bowiem tylko o przyswajanie metod przyjmowania ciosów. Równie istotne są pozyskanie umiejętności samokontroli i samoobrony, poprawa wydajności organizmu oraz redukcja poziomu strachu. To sprawia, że sporty walki coraz częściej trenują kobiety i dzieci.

Piotr Siegoczyński, który w 1994 roku założył szkołę kick boxing w Warszawie, zwraca uwagę, że na przestrzeni 10 ostatnich lat szkół tego typu pojawiło się znacznie więcej. – Często bywa, że wprawieni uczniowie, po latach praktyki, zakładają swoje własne placówki. Jeszcze 10 lat temu konkurencja nie była duża. Dziś obserwujemy spore zainteresowanie. Przez lata krążyła opinia, że kick boxing może być za twardym sportem. Zbyt kontuzjogennym i najmniej odpowiednim dla kobiet i młodszych. Ale nic bardziej mylnego. Znaczną część naszych kursantów stanowią kobiety i młodzież w wieku 10-14 lat. U dzieci treningi są krótsze i bardziej ogólnorozwojowe – dodaje właściciel Kick Center. 

Najpierw trening, potem biznes 

Zazwyczaj na otwarcie szkoły sztuk walki decydują się doświadczeni instruktorzy, którzy stoczyli niejedną walkę i przeszkolili setki kursantów. Ich znajomość branży oraz wiedza na temat oczekiwań klientów sprawiają, że łatwiej im stworzyć miejsce, które przyciągnie miłośników sportów walki oraz osoby, które dopiero raczkują na tym polu. – Szkołę Kick Center założyłem 25 lat temu na warszawskim Ursynowie. Ale zanim to się stało, byłem zawodnikiem kick boxingu. Po latach treningów pojawił się pomysł na stworzenie sekcji samodzielnej. Najczęściej na otwarcie własnej szkoły decydują się byli zawodnicy. Czasami zdarza się tak, że to są osoby zainteresowane sportem, po studiach AWF – mówi Piotr Siegoczyński. 

Przewagą właściciela-trenera nad osobami niemającymi nic wspólnego ze sportem jest dobra znajomość branży. To duże ułatwienie przy wyborze pracowników. Zdaniem Piotra  Siegoczyńskiego, połączenie roli właściciela placówki i instruktora to przepis na sukces, zwłaszcza jeśli szkoła ma charakter lokalny i kieruje ofertę do okolicznych mieszkańców. – Zatrudnienie trenerów generuje koszty. Ale o dodatkowym wsparciu w prowadzeniu działalności powinniśmy myśleć w miarę rozwoju biznesu i powiększania się grupy stałych klientów. Nie można też zapominać o odpowiednim pomyśle na realizację projektu oraz skalkulowaniu kosztów – dodaje Siegoczyński.

Instruktor z doświadczeniem 

Doświadczony właściciel-trener to gwarancja sukcesu i wizytówka szkoły. Potwierdzeniem profesjonalizmu, robiącym niemałe wrażenie na kursantach, będą nagrody i dyplomy zdobyte przez właściciela szkoły, ale i zatrudnionych trenerów. Jednak nawet doświadczony instruktor nie jest w stanie poprowadzić zajęć całkiem samodzielnie. Potrzebna jest mu doświadczona i wykwalifikowana kadra. – Bez specjalistycznej wiedzy ciężko by było prowadzić zajęcia. Bardzo przed tym przestrzegamy. W Polskim Związku Kick Boxingu wszyscy trenerzy muszą być licencjonowani oraz muszą mieć ukończone odpowiednie kursy – przynajmniej instruktora lub trenera. Doświadczenie pedagogiczne jest niezwykle istotne. Staramy się również doszkalać trenerów, wysyłając na specjalistyczne kursy. Rodzic, który zapisuje dziecko, powinien w pierwszej kolejności sprawdzić wykwalifikowanie kadry – dodaje Piotr Siegoczyński. 

Wynagrodzenie trenera zależy od jego doświadczenia, ale nie tylko. –  Są trenerzy, dla których prowadzenie zajęć z kick boxingu stanowi tylko dodatkowy zarobkiem. Średnia stawka za godzinę z trenerem wynosi 80 zł. Jeśli zaś chodzi o w pełni zaangażowanych instruktorów, którzy prócz zajęć wyjeżdżają na zawody, to ich zarobki wynoszą od 2 tys. zł miesięcznie wzwyż – mówi Piotr Siegoczyński. 

Zanim jednak właściciel szkoły zacznie uczyć kursantów, powinien znaleźć lokal, w którym będzie się ona mieściła. Im większy lokal, tym inwestycja będzie się zwiększać. Idealnym i najtańszym rozwiązaniem jest adaptacja własnego lokalu, jednak mało kto dysponuje pomieszczeniem o powierzchni kilkuset metrów kwadratowych. Inną opcją jest najem miesięczny lub na godziny. W Warszawie wynajem na godziny to koszt ok. 120 zł wzwyż, z kolei regularny czynsz za lokal na wyłączność może wynosić nawet kilkanaście tysięcy złotych, co oczywiście jest uzależnione od lokalizacji. Na największą frekwencję mogą liczyć szkoły zlokalizowane w centrum, ale także przy środkach komunikacji miejskiej. Nie jest to jednak regułą. A ile wynosi optymalny metraż na szkołę kick boxingu? Mieści się w przedziale od 250 m2 do 300 m2. Resztę należy przeznaczyć na szatnię damską i męską, korytarz z miejscami do siedzenia, łazienki i biuro. Warto mieć również magazyny na sprzęt i środki czystości. To, ile sal treningowych znajdzie się w szkole, to kwestia indywidualna. 

Każda sala ćwiczeń musi być odpowiednio wyposażona. Kluczowym elementem są materace rozłożone na podłodze oraz worki treningowe, ciężarki itp. – Osoba, która chce założyć własną szkołę, musi się liczyć z wydatkiem na sprzęt sportowy w wysokości mniej więcej 20 tys. zł. Oczywiście, chyba najlepszym rozwiązaniem jest sukcesywne nabywanie oprzyrządowania wraz z rozwojem placówki. Nie powinniśmy także zapominać o ubezpieczeniu. To stosunkowo niewielki koszt, w skali roku wynosi ok. 1 tys. zł, a zapewnia bezpieczeństwo – podkreśla Piotr Siegoczyński. 

Jak przekonać klienta? 

Duży wybór szkół walki zachęca klientów do testowania różnych placówek. W wielu z nich pierwsze zajęcia są darmowe, dzięki czemu przyszły kursant może ocenić zaangażowanie i metody pracy instruktora, jakość sprzętu i atmosferę panującą w placówce. Niektóre szkoły jednak nie prowadzą tego typu praktyk. – My staramy się stworzyć grupę, która świadomie zapisuje się na treningi. Najwięcej kursantów pojawia się we wrześniu i w październiku. Następnie w styczniu – mówi właściciel Kick Center. 

W zdobywaniu klientów pomaga również reklama – w formie plakatów czy ulotek, a także za pośrednictwem mediów społecznościowych. – Na początku istnienia klubu byliśmy nastawieni głównie na reklamę. Teraz, po latach, nie przykładamy do niej większej wagi. Doświadczenie oraz wyspecjalizowana kadra sprawiają, że klienci sami do nas trafiają – tłumaczy  Siegoczyński. 

Prowadzenie szkoły walki to wymagający biznes. Sezonowość i słomiany zapał kursantów sprawiają, że właściciel musi wykazać się sporym zaangażowaniem oraz pomysłowością w prowadzeniu biznesu. W tej branży, jak w sporcie, liczą się przede wszystkim cierpliwość i konsekwencja


Jak zdobyć klienta? / Duży wybór szkół walki zachęca klientów do testowania różnych placówek. W wielu z nich pierwsze zajęcia są darmowe, dzięki czemu przyszły kursant może ocenić zaangażowanie i metody pracy instruktora, jakość sprzętu i atmosferę panującą w placówce.