Duży wybór / W sklepach Krainy Serów dostępnych jest ponad 150 gatunków sera z całej Europy i nie tylko.
Wtorek
23.04.2019
Właściciel holenderskiej marki Kraina Serów chce zbudować franczyzową sieć sklepów w Polsce. Na start franczyzobiorcy wystarczy 45 tys. zł.
 

Kraina Serów uruchomiała swój pierwszy sklep ponad dwa lata temu w Warszawie w Hali Koszyki. Obecnie pod szyldem marki działa też sklep w Łodzi i Poznaniu.

Polacy większą wagę przykładają do świadomego odżywiania się, są też coraz bardziej ciekawi świata – mówi Roman Shuta, właściciel marki Kraina Serów. W naszych sklepach dostępnych jest ponad 150 gatunków sera z całej Europy i nie tylko. Niektórzy klienci żartują, że przychodząc tu wyruszają w kulinarną podroż do ulubionego kraju, nie ruszając się z Polski.

Placówki Krainy Serów przypominają tradycyjne, serowarskie sklepiki prowadzone przez rodziny w krajach Beneluksu.

Ciemne półki, na których złocą się wielkie koła serów wyglądają malowniczo. Widok pracownika, który przewraca je i obmywa zwilżona ściereczką albo dziwnych serowarskich akcesoriów przyciąga ciekawskich klientów. Niektórzy proszą, by odkroić im klika plasterków, wtedy odpowiadam, że nie mogę tego zrobić serowi i częstuję tym, który mam przygotowany do spróbowania – mówi Roman Shuta. Ser odcina się z tzw. głowy tylko w większych porcjach, żeby nie sechł. Używamy do tego specjalnych noży  dodaje.

W sklepach Krainy Serów dostępne są  podstawowe typy sera z całej Europy. Każdy ma inne walory, na przykład szwajcarskie są delikatne, słodkawe, aromatyczne, często z charakterystycznymi dziurami (Ementaler, Leerdam or Maasdam). Z kolei włoskie cechują się  specyficzną kwasowością połączoną ze słodyczą mleka. Są sery o miękkiej, „piaszczystej” konsystencji (Provoletta, Boccetta), lub bardziej dojrzałe, twarde, przystosowane do tarcia (Grana Padano, Parmiggiano Regiano). Typ holenderski najlepiej opisuje Gouda – słony, maślany, o twardej, gumowej skórce i z wyraźnie oddzielonymi etapami dojrzewania, albo bardzo stare sery Old Rotterdam i Old Amsterdam. Istnieje też typ bałkański, łagodny, kremowy lub angielski  kruchy, kwasowo-pikantny jak Cheddar. Z polskich produktów na razie w ofercie sklepu jest ser górski Bacówka, a także korbacze wędzone i białe. Właściciele ciągle poszukują nowych krajowych, serowych rewelacji.

Mamy oczywiście swoje sprzedażowe hity – zdradza właściciel sieci.  Ser Milner Vermeer, Zwart (dwu i trzyletni), Beemster, Bunkier, linię Stary Rotterdam, ser z niebieskim pesto (czyli z lawendą), Głowę Mnicha, Gudbrandsdalen, ser z truflami, linię serów kozich (młodych i starych). Dobrze też schodzi, pasujący do większości z nich, sos musztardowy z koperkiem i gorczycą, wytwarzany w Holandii na nasze zamówienie. Do sera musi być wino. Tutaj największym powodzeniem cieszy się na razie Marlborough Sun Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii. 

Osoba, która chciałaby otworzyć sklep Krainy Serów powinna dysponować kwotą 40-45 tys. zł.

Perspektywiczne dla nas lokalizacje to miasta powyżej 30-40 tys. mieszkańców. Wiemy, że jest zapotrzebowanie na nasze towary np. w Gdańsku i Krakowie, ponieważ obsługujemy klientów stamtąd mówi Roman Shuta. – Żeby przystąpić do naszej sieci nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia i handlowego doświadczenia, choć jest ono mile widziane. Zwracamy natomiast uwagę na to, czy nasz ewentualny franczyzobiorca lubi ser, czy jest tym tematem zainteresowany, po prostu czy jest mu bliska kultura sera i wina, którą zamierzamy rozwijać w Polsce.

Franczyzodawca twierdzi, że lokal na sklep Krainy Serów równie dobrze może mieścić się w galerii handlowej, jak i przy rynku na miejskiej starówce. Franczyzobiorca może liczyć na pomoc centrali przy aranżacji lokalu, wyposażeniu, zatowarowaniu oraz szkoleniu pracowników.


Nowa marka / W Polsce działają trzy sklepy Krainy Serów w Warszawie, Łodzi i w Poznaniu.