Piątek
16.10.2020
Dwa dni wybieraliśmy pomysły na biznes. W sobotę 17X ze względu na rygor czerwonej strefy targi zostały odwołane. Przeczytaj relację z dwóch dni targowych.
 

(17.00) Podziękowania dla wystawców

Dziękujemy wystawcom oraz partnerowi strategicznemu – Żabce za współpracę przy Targach Franczyza. Jako środowisko przedsiębiorców od lat związanych z franczyzą okazaliśmy sobie wzajemne zaufanie, mimo trudnych warunków targi się odbyły. Dzięki tegorocznym targom w Pałacu Kultury i Nauki powstanie tysiąc – a może więcej – własnych firm we franczyzie. A więc warto było! Wszystkim wystawcom życzymy zdrowia i do zobaczenia za rok w PKiN na Targach Franczyza 2021 – mówi Arkadiusz Słodkowski, członek zarządu PROFIT system, firmy organizującej Targi Franczyza. 

(16.50) Zarabiamy w finansach

Bankieria zajmuje się sprzedażą usług finansowych – ubezpieczeń, kredytów i pożyczek. Prowadzi też punkty opłat i kantor wymiany walut. Franczyzobiorcom oferuje całe know-how oraz wsparcie od momentu wdrożenia we współpracę, przez pomoc w prowadzeniu biznesu i rozliczeń, po szkolenia.

Nasi partnerzy dostają całe know-how, a potem zajmują się tylko sprzedażą usług finansowych. Zaletą branży finansowej jest niski koszt rozpoczęcia współpracy. Wystarczy około 10 tys. zł na wyposażenie lokalu. Opłata licencyjna wynosi od 1 tys. do 2 tys. zł. W trakcie współpracy pobieramy 1 proc. od dochodu miesięcznie – mówi Remigiusz Pniewski, prezes Bankieria.pl

Przy tym 10 tys. zł wystarczy na podstawową działalność, bez kantoru walut. W jego wypadku trzeba też zainwestować w walutę, którą w razie wycofania się z działalności, można spieniężyć.

Nasza branża nie ucierpiała na pandemii. Wychodzimy obronną ręką, chociaż niektóre obostrzenia nieco nam ograniczają funkcjonowanie. Nie jest to jednak duży problem – mówi Remigiusz Pniewski.

Obecnie firma ma trzech współpracujących agentów. Licencjodawca preferuje otwieranie kolejnych punktów raczej w małych miasteczkach.

Nie zamykamy się nawet na takie z liczbą mieszkańców rzędu kilka tysięcy. Duże miasta raczej są już dobrze zagospodarowane w zakresie usług finansowych – mówi Remigiusz Pniewski.

(16.40) Moda na licencji

Pako Jeans to polska marka, obecna na rynku od 40 lat. Oferuje szeroką gamę odzieży męskiej typu „casual” oraz bieliznę, a także dodatki i akcesoria takie jak torby, paski i portfele. Paco Jeans ma sześć sklepów własnych i ok. 60 partnerskich w całym kraju, a także w Czechach i na Słowacji.

Szukamy franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep pod naszym logo – mówi Agnieszka Ziętek z firmy Paco Jeans. 

Jak zapewnia franczyzodawca, na inwestycję w sklep wystarczy 30-40 tys. zł. Zatowarowanie licencjobiorcy otrzymują w depozyt. Od franczyzodawcy dostaną tez kasę fiskalną. 
Marka chce się rozwijać głównie w miastach powiatowych. Do takich rynków dostosowane są też ceny asortymentu. – Od galerii handlowych wolimy lokalizacje przyuliczne – dodaje Agnieszka Ziętek. 

Franczyzodawca zapewnia m.in. know-how niezbędne do prowadzenia salonu odzieżowego, sprawdzony standard aranżacji wnętrza lokalu, nowoczesne oprogramowanie do obsługi sprzedaży

(16.20) Inwestujemy w pizzerię

Olio Pizza Napoletana to świeży koncept, który działa w Gliwicach od lutego tego roku. Firma specjalizuje się w pizzy neapolitańskiej.

Była to pierwsza pizza, którą zjedzono na świecie. Teraz ludzie wracają do korzeni i widzimy coraz większe zainteresowanie nią. Na pewno w najbliższym czasie będzie na nią duże zapotrzebowanie. Była moda na sushi, na lody, na burgery, a teraz będzie na pizzę neapolitańską – uważa Ilia Komornicka, właścicielka konceptu Olio Pizza Napoletana.

Jest to pizza na bardzo cienkim cieście. Bardzo ważne jest także to, że produkty, które się na niej znajdują muszą być bardzo dobrej jakości. – Ściągamy z Neapolu albo okolic – mówi Ilia Komornicka.

Marka szuka ludzi z pasją, którym nie chodzi tylko o pieniądze. Zdaniem właścicielki pandemia w rozwoju tego biznesu nie przeszkadza.

W czasie lockdownu pracowaliśmy normalnie. Co dziesięć minut na konkretną godzinę przygotowywaliśmy pizzę na wynos albo z dowozem, od momentu otwarcia do zamknięcia lokalu – mówi Ilia Komornicka.

Nawiązanie współpracy z konceptem wymaga wpłaty 24 tys. zł jednorazowej opłaty franczyzowej. Z kolei inwestycja w lokal to koszt od 100-450 tys. zł. Miesięczna opłata wynosi 1 tys. zł. Do tego dochodzi  5 proc. brutto od obrotu. 

(16.00) Franczyza z niskim wkładem

Żabka wspiera przedsiębiorczość, dlatego stworzyła model dostępny niemal dla każdego, kto jest zmotywowany do otwarcia swojego biznesu. Koszt inwestycji franczyzobiorcy w sklep wynosi jedynie ok. 5 tys. zł. 

Znalezienie atrakcyjnej lokalizacji dla nowego sklepu to obowiązek Żabki. Sieć wykorzystuje tzw. sztuczną inteligencję, która na podstawie kilkuset danych typuje najbardziej dochodowe miejsca. Wśród kryteriów jest m.in. natężenie ruchu potencjalnych klientów, położenie w pobliżu szkół, przedszkoli, biurowców. Żabka zbiera szczegółowe dane o potencjalne nabywczym dzielnicy, osiedla i pojedynczej ulicy. Pozwala to m.in. rozróżnić preferencje zakupowe lokalnych klientów, które mogą być inne w zależności od budynku nawet na tej samej ulicy.

Istnieją ulice, które z łatwością pomieszczą kilka naszych sklepów. Bardzo często placówki na przeciwległych stronach tej samej arterii obsługują zupełnie różnych klientów. Dlatego każdy sklep posiada specyficzny dla siebie asortyment, który trafiając w potrzeby lokalne, tworzy własną indywidualną grupę klientów – mówi Sebastian Bielawski, dyrektor departamentu rozwoju i wsparcia franczyzobiorców Żabka Polska.

Potwierdza to Łukasz Wielgosz, który prowadzi dwa sklepy Żabka – jeden w centrum Świebodzina, a drugi na osiedlu mieszkaniowym. – Poszczególne Żabki mają tzw. swój chodnik. Klienci nie szukają innych punktów, jeśli ten najbliższy oferuje potrzebny im asortyment. Działam w sąsiedztwie trzech innych placówek w promieniu ok. 300 metrów i nikt nie wchodzi sobie w drogę. Przyznaje, że koszyk zakupowy w obu punktach różni się. W pierwszym sklepie większą popularnością cieszą się dania gotowe, skierowane do zabieganych osób, które nie mają czasu na gotowanie, natomiast w drugim punkcie uwagę klientów przyciągają bardziej produkty tradycyjne.

(15.40) Konopie z automatu

Produkty z zawartością CBD cieszą się w Polsce coraz większa popularnością. Marka Wish CBD sprzedaje je za pośrednictwem automatów vendingowych.

Zwłaszcza w dobie pandemii to bezpieczny model sprzedaży. Ustawiamy nasze automaty w lokalizacjach zewnętrznych, co ułatwia dostęp do nich – mówi Grzegorz Borycki z Wish CBD. – Zalecamy miejsca w pobliżu uczelni, przystanków, punktów z kebabem, sklepów nocnych.

Koszt używanego automatu to 11 tys. zł. Nowy kosztuje 17 tys. zł. Na zatowarowanie trzeba przeznaczyć ok. 10 tys. zł. Pierwsze przyjeżdża razem z maszyną, kolejne są realizowane trzy dni od momentu zamówienia.

W asortymencie są susze konopne, oleje z CBD, akcesoria typu młynki do suszu.

Susze sprowadzamy ze Szwajcarii, gdzie są badane. Ponowne badanie przechodzą też w Polsce. Wszystkie produkty mają certyfikaty legalności – podkreśla Grzegorz Borycki. – Franczyzobiorcy otrzymują też od nas opinie z kancelarii prawnej o legalności automatów.

Według franczyzodawcy, automaty generują średnio 6 tys. zł miesięcznego obrotu.

Przy czystym zysku w wysokości 2 tys. zł franczyzobiorca musi uzupełnić asortyment w automacie raz w miesiącu – wyjaśnia Grzegorz Borycki. – Stan zatowarowania można sprawdzić zdalnie.

(15.20) Franczyza na językach

Early Stage (stoisko 2.43), szkoła językowa dla dzieci i młodzieży, w marcu musiała błyskawicznie znaleźć sposób na to, jak przenieść prowadzone do tej pory stacjonarnie zajęcia do sieci.

To było dla nas spore wyzwanie. Udało się uruchomić platofrmę online w ciągu dwóch tygodni. Zajęcia przez internet działają do dzisiaj i zarówno nasi uczniowie, jak i ich rodzice, są z nich zadowoleni – mówi Weronika Trojanowska, specjalista do spraw rozwoju franczyzy w Early Stage.

Dodaje, że najlepszym dowodem na to jest fakt, że w czasie pandemii z zajęć zrezygnował zaledwie ok. 1 proc. uczniów.

Najczęściej wynikało to z ograniczeń technicznych. Dzieci szczególnie z małych miejscowości nie zawsze miały odpowiednie warunki do tego, żeby skorzystać z takich onlinowych zajęć – mówi Weronika Trojanowska.

Inwestycja we współpracę z Early Stage wynosi ok. 5 tys. zł. To pieniądze, które trzeba przeznaczyć na lokalne akcje promocyjne. Franczyzobiorca dostaje też cały know-how i wszystkie niezbędne materiały do pracy. Nie musi wynajmować lokalu, może organizować zajęcia w salach podnajmowanych w szkołach publicznych. Miesięczna opłata franczyzowa wynosi od 7 do 12 proc. od przychodu miesięcznie. Przy tym na początku obowiązuje najwyższa opłata. Zaczyna ona spadać od momentu pozyskania dwusetnego ucznia.

Sieć obecnie ma 116 franczyzobiorców. W roku szkolnym 2019/2020 pozyskała ich 20, a na sezon 2020-2021 dołączyło kolejnych 16.

(15.00) Sklep spożywczy na licencji

Auchan oferuje trzy modele współpracy. Pod logo marki można otworzyć hipermarket (powierzchnia powyżej 2500 m2), supermarket (od 500 do 2,5 tys. m2) albo sklep osiedlowy (od 200 do 500 m2).

W czasie pandemii spadły obroty hipermarketów. Natomiast supermarkety i sklepy osiedlowe notują wzrosty – mówi Alain Benegda, dyrektor do spraw ekspansji w Auchan.

Auchan wystartował z ofertą franczyzową rok temu. Do tej pory firma uruchomiła dziewięć jednostek franczyzowych: dwa hipermarkety, siedem supermarketów  i jeden sklep osiedlowy. Wszystkie sklepy powstały w lokalach po istniejących wcześniej marketach takich marek jak Intermarche czy Piotr i Paweł. Dlatego otwarcie było sprawne i wymagało mniej nakładów ze strony franczyzobiorców, niż w przypadku sklepów, które muszą powstać od zera.  

Umowę franczyzową z Auchan podpisuje się na 10 lat z możliwością jej przedłużenia. Po rozmowie z franczyzobiorcą jest tworzony biznesplan, w którym wyszczególnione zostają m.in. opłaty franczyzowe. Warunki współpracy są takie same dla wszystkich franczyzobiorców, ale Auchan nie chce zdradzać szczegółów, powołując się na klauzulę poufności, którą podpisuje ze swoimi partnerami.

Alain Benegda zapewnia jednak, że dużą korzyścią współpracy z Auchan jest możliwość zakupu produktów w korzystnych cenach, wynegocjowanych przez sieć. Są one nawet kilkadziesiąt procent niższe niż rynkowe.

(14.40) Luksusowy biznes

Biżuteria i perfumy, dla kobiet i dla mężczyzn – to specjalność marki Colibra.

– Colibra to biżuteria polskiego producenta, obecna na rynku od 42 lat. Produkujemy biżuterię na rynek krajowy i zagraniczny. Możemy poszczycić się najlepszą technologią, która zapewnia wysoką jakość wyrobów oraz doskonały design – mówi Svietlana Zwęgrodzka, właścicielka marki Colibra. – W ofercie mamy również perfumy MarcoDiamanti, rozlewane w naszej własnej rozlewni. Na życzenie klienta, możemy przygotować zapachy pod jego własnym logo.

Colibra poszukuje partnerów, którzy już prowadzą sklep i chcieliby dołączyć do swojej oferty właśnie jej biżuterię i perfumy. Może to być zarówno działalność stacjonarna, jak i sklep internetowy.

– Nasz asortyment doskonale można skomponować np. z ofertą drogerii, sklepów odzieżowych, z bielizną – zachęca Svietlana Zwęgrodzka. – Mamy już partnerów, którzy z powodzeniem działają w ten sposób.

(14.20) Zarabiamy na wypożyczaniu hulajnóg

Quick Ride (stoisko 2.07) działa na polskim rynku od półtora roku. Zajmuje się sharingiem hulajnóg elektrycznych. Swoje lokale ma w Trójmieście i Szczecinie.

Wyróżniamy się na rynku tym, że dysponujemy zdecydowanie najlepszym modelem hulajnóg dostępnych w Polsce. Mamy też bardzo dobrą aplikację i możliwość realizowania przejazdów grupowych – mówi Aneta Więcka, dyrektor zarządzający w firmie Quick Ride.

Firma chce się rozwijać w kolejnych miastach w Polsce w modelu franczyzowym. Rozpoczęcie współpracy z Quick Ride wymaga jedynie inwestycji w zakup hulajnóg. Jedna hulajnoga kosztuje ok. 650 dolarów. Aby móc zacząć działać pod marką Quick Ride, trzeba ich kupić minimum 50, co daje łączny koszt rzędu ok. 130 tys. zł. Inwestycja zwraca się w ciągu dziewięciu miesięcy.

Bardzo ważne jest jednak to, żeby otworzyć działalność na wiosnę. Marzec to najpóźniejszy moment na start. Wtedy do końca roku inwestycja się zwróci – zapewnia Aneta Więcka.

Franczyzobiorcy w trakcie współpracy są zobowiązani do podzielenia się z franczyzodawcą kwotą 10 proc., liczoną od obrotu.

(14.00) Lodziarnie cały czas popularne

SiGelato to marka sycylijskich lodów naturalnych (stoisko 5.14, 5.15), które powstały pod okiem mistrza lodziarstwa Salvatore, który od wielu pokoleń związany jest z branżą lodową.
Sieć zadebiutowała wiosną tego roku i już posiada 20 punktów. SiGelato to kolejny koncept spółki Sweet Gallery, do której należą również marki Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab.

Od dawna chcieliśmy stworzyć brand odpowiedni dla lodów naturalnych. Na rynku  dużo się mówi o lodach rzemieślniczych, ale żeby stworzyć koncept, który nas wyróżni, połączyliśmy rzemiosło z naturą. SiGelato to koncept zainspirowany Sycylią i tamtejszą tradycją produkcji lodów. Uczyliśmy się rzemiosła od sycylijskiego mistrza Salvatore, który od pokoleń związany jest z branżą lodową. Przez rok zdobywaliśmy wiedzę m.in. z zakresu techniki wyrabiania lodów, komponowania smaków i dobierania składników – mówi Krzysztof Olesiak, prezes firmy Sweet Gallery.

Co więcej, firma nawiązała współpracę z sycylijskimi rolnikami, u których zaopatruje się w owoce i pistacje i na bazie tych produktów tworzy lody.

Wyróżnia nas uczciwe podejście do produkcji lodów. Korzystamy z naturalnych składników, sprowadzanych bezpośrednio od rolników. Nie współpracujemy z żadnymi pośrednikami i hurtowniami – zapewnia Krzysztof Olesiak. Przykładem są lody cytrynowe z cytryn ze świeżych zbiorów czy pistacja z Bronte, których nazwa pochodzi od sycylijskiego miasteczka Bronte leżącego u podnóża wulkanu Etna, słynącego z uprawy pistacji. 

Firma opracowała wachlarz smaków, które rotują w lodziarniach. W stałej sprzedaży jest 10 smaków, natomiast pozostałe są zmieniane. – Smaki dopasowywane są do upodobań lokalnych klientów, ponieważ nie wszędzie klienci preferują te same. Jesteśmy elastyczni i oferta poszczególnych punktów może się nieco różnić – mówi Krzysztof Olesiak. W stałej sprzedaży są klasyczne smaki, takie jak kremowa śmietanka, czekolada belgijska, sycylijska pomarańcza czy solony karmel.

Wystarczy 40 tys. zł wkładu własnego, by rozpocząć działalność pod brandem SiGelato. Reszta kwoty jest leasingowana. Sweet Gallery dostarcza w pełni wyposażoną mobilną przyczepę od razu gotową do pracy. Firma zapewnia partnerom szkolenia, pomoc w pozyskaniu finansowania, serwis oraz wsparcie marketingowe. Każdy franczyzobiorca posiada opiekuna, który wspiera go na każdym etapie działalności. 
Punkty SiGelato powstają zarówno w dużych, jak i małych miejscowościach przy centrach i galeriach handlowych, w parkach i na skwerach oraz na osiedlach mieszkaniowych. W tej chwili funkcjonuje 20 punktów SiGelato. Jak szacuje franczyzodawca, zwrot kosztów inwestycji powinien nastąpić już w drugim sezonie działalności.

(13.40) Inwestujemy w salon urody

Salony Perfect Look Clinic oferują m.in. zabiegi modelujące sylwetkę, zabiegi na twarz, z zakresu medycyny estetycznej, usługi depilacji. Obecnie marka ma 11 placówek, kolejne pięć jest w przygotowaniu. Salony mogą powstawać nawet w niewielkich miejscowościach, już od 15 tys. mieszkańców.

– Centrala przekazuje franczyzobiorcom wytyczne co do lokalu, wizualizację, wyposażenie wraz z potrzebnymi maszynami. Zapewnia reklamę i szkolenie personelu, z obsługi klienta i sprzedaży – wylicza Joanna Nowacka, która sama od sierpnia prowadzi franczyzowy salon Perfect Look Clinic. – Bardzo pomaga też przy otwarciu.

Wkład własny, potrzebny na start inwestycji, to 50 tys. zł (w tym zawiera się opłata wstępna). Maszyny można wziąć w leasing. Wysokość opłat miesięcznych zależy od liczby stanowisk w salonie. Np. przy jednym do 800 zł, przy dwóch 1,2 tys zł. Opłata marketingowa wynosi 250 zł miesięcznie.

– Salony zarabiają od początku działalności. Dzięki działaniom reklamowym, prowadzonym przed otwarciem klientki są umówione na zabiegi na kilka tygodni w przód – mówi Joanna Nowacka. – Inwestycja w mój salon zwróciła się po dwóch miesiącach

(13.20) Interes z bąbelkami

Bubble Tea, zimna herbata z kulkami tapioki przywędrowała do Polski z Tajwanu. Marka Crazy Bubble istnieje od 2012 roku. W tym czasie zbudowała sieć 70 punktów partnerskich i franczyzowych w Polsce. Teraz wybiera się za granicę. Ma już oddziały w Holandii i Niemczech. Pierwszy masterfranczyzobiorca zaczął działać na Litwie, a do końca tego roku powstanie tam pięć punktów Crazy Bubble. Do końca przyszłego roku w tym kraju ma ich być 20.

Zdaniem Pawła Kłosowskiego, prezesa Crazy Bubble, tajwańska herbata z kulkami tapioki, to biznes, który można prowadzić cały rok.

W tym roku trochę nam plany pokrzyżowała pandemia, z powodu której przez trzy miesiące nie mogliśmy działać. Ale po lockdownie sprzedaż wystrzeliła. Mieliśmy szczęście, bo to głównie z powodu piosenki, którą nagrał nasz franczyzobiorca Quebonafide na temat Bubble Tea. Dzięki temu cały asortyment, który przygotowaliśmy na trzy miesiące, sprzedał się w ciągu dwóch tygodni – mówi Paweł Kłosowski.

Współpracę z Crazy Bubble można nawiązać albo w systemie partnerskim, albo we franczyzie. Punkty partnerskie to np. kawiarnie, restauracje, przyczepy gastronomiczne, które dodają bubble tea do swojej oferty. Z kolei franczyzobiorcy otwierają niewielkie lokale albo wyspy, szczególnie w galeriach handlowych. Koszt otwarcia takiej wyspy to 55 tys. zł. Zajmuje to miesiąc, bo franczyzodawca sam organizuje meble na wymiar. Do tej kwoty trzeba też dodać koszty zakupu towaru do sprzedaży. Miesięczna opłata franczyzowa to 500 zł.

(13.00) Pewny biznes w niepewnych czasach

W zależności od formatu Carrefour może wyposażyć sklep franczyzowy nawet w 100 proc.
Carrefour ma na polskim rynku już ponad 20 lat doświadczenia i sieć liczącą ponad 900 sklepów.

To nowoczesna, omnikanałowa sieć handlowa oferująca klientom możliwość zrobienia zakupów w hipermarketach, supermarketach, sklepach osiedlowych i na stacjach paliw, a także w 20 własnych centrach handlowych zlokalizowanych na terenie całego kraju – mówi Krzysztof Łagowski, dyrektor sklepów convenience w Carrefour Polska. 

Carrefour Polska stawia przede wszystkim na dynamiczny rozwój sklepów franczyzowych w formule convenience. Ma ich ponad 650 i poszukuje kolejnych partnerów i lokalizacji. Oferuje różnorodne koncepty współpracy profilowane dla centrów dużych miast i stacji paliw (Carrefour Express Convenience), osiedli (Carrefour Express Minimarket) oraz mniejszych miast i obszarów wiejskich (Globi). Zainteresowanym prowadzeniem dużego sklepu franczyzowego sieć proponuje format supermarketowy z logo Carrefour Market.

Chcemy dać nowy impuls naszym sklepom convenience i dynamicznie otwierać kolejne placówki. Oferujemy nowoczesne rozwiązania przyciągające klientów, sprawdzone formaty, elastyczne podejście i partnerskie relacje z naszymi franczyzobiorcami. Zapraszamy do współpracy zarówno właścicieli sklepów czy stacji paliw, jak i osoby rozpoczynające karierę w handlu – dodaje Krzysztof Łagowski.

Partnerzy sieci otrzymują pomoc w znalezieniu lokalu, projekt sklepu i wyposażenie. W zależności od formatu Carrefour może wyposażyć sklep nawet w 100 proc. Partnerzy mają też zapewnione szkolenia dla siebie i pracowników oraz wsparcie marketingowe przed otwarciem sklepu i podczas całej współpracy. Specjaliści Carrefour pomagają w przygotowaniu sklepu do otwarcia, franczyzobiorcy mogą też liczyć na stałe wsparcie operacyjne.

Optymalna powierzchnia sklepu zależy od formatu i lokalizacji, ale najczęściej otwierane sklepy mają do 250 m2 powierzchni. Marka otwiera też duże sklepy, powyżej 500 m2, np. supermarkety franczyzowe. Kwota inwestycji zależy m.in. od wielkości placówki, wybranego formatu. Oprócz franczyzy Carrefour ma też ofertę ajencyjną, w ramach formatu Carrefour Express Convenience. Tu sieć pozostaje głównym inwestorem, posiada prawa do lokalu i opłaca koszty związane z jego adaptacją i wyposażeniem. Inwestycja, którą ponosi ajent, ogranicza się do zakupu drukarek fiskalnych oraz opłacenia koncesji na alkohol.

(12.40) Pachnący sklep

Marka Mydlarnia u Franciszka jest obecna na rynku od 17 lat. W 2002 roku otworzyła swój pierwszy sklep w Katowicach. Obecnie ma 36 placówek własnych i 54 franczyzowe. Na Targach Franczyza szuka nowych licencjobiorców.

Ze względu na okoliczności nie ma na tegorocznej imprezie przypadkowych odwiedzających. Przychodzą osoby, które naprawdę są zainteresowane otwarciem biznesu, przeprowadziliśmy kilka bardzo konkretnych rozmów – mówi Beata Kantor z Mydlarni u Franciszka. – W obecnych czasach wsparcie silnej sieci jest nie do przecenienia.

Aby otworzyć sklep pod szyldem Mydlarni u Franciszka franczyzobiorca powinien dysponować lokalem o powierzchni sali sprzedażowej 20-30 m2. Mydlarnię można uruchomić zarówno w galerii handlowej (jako lokal lub wyspę), jak i w centrum miasta, przy głównej ulicy handlowej. Wtedy potrzebny jest lokal na parterze, z witryną. Według szacunków licencjodawcy koszt inwestycji wynosi 50 tys. zł netto. Jednorazowa opłata za przystąpienie do sieci to tylko złotówka netto. Miesięcznie franczyzobiorca płaci 200 zł na marketing oraz 35 zł za użytkowanie systemu b2b. Przewidywany czas oczekiwania na zwrot inwestycji to sześć miesięcy.

(12.20) Lokal na biznes

Na Targach Franczyza można znaleźć nie tylko pomysł na biznes, ale też … lokal na biznes. Nepi Rockcastle to właściciel 12 galerii handlowych w Polsce (m.in. Bonarka w Krakowie, Galeria Warmińska w Olsztynie), ma też obiekty za granicą (m.in. w Czechach, Rumunii).

Staramy się przekonać franczyobiorców, że w galeriach jest miejsce nie tylko na międzynarodowe marki, ale te na lokalne i krajowe sieci – podkreśla Karolina Bogacka z Nepi Rockcastle.

Ze względu na trudne warunki, w jakich przyszło funkcjonować obecnie wszystkim biznesom, galerie są aktualnie otwarte na negocjacje warunków najmu.

Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, bez najemców nie ma nas – przyznaje Karolina Bogacka. –Jesteśmy członkiem Polskiej Rady Centrów Handlowych, staramy się opracować jak najlepsze rozwiązania dla biznesu, zabezpieczyć też jak najlepiej losy najemców, bo chodzi o nasze wspólne dobro.

Lokalu na biznes można szukać na stoisku nr 1.05B.

(12.00) Branża, która walczy

Fitarena, sieć klubów fitness i siłowni działa od 2012 roku i ma już 11 własnych placówek. W tym roku firma wystartowała z ofertą franczyzową. Nie jest to najlepszy moment, tym bardziej, że wczoraj branża została zaskoczona decyzją rządu o zamknięciu klubów fitness do odwołania.

Nie spodziewaliśmy się takiego ruchu. Trudno nam zrozumieć, dlaczego miejsca, w których ludzie pracują nad swoją aktywnością fizyczną i budowaniem odporności, nie mogą działać. To są najbardziej bezpieczne miejsca. Spełniamy wszystkie wymogi odnośnie bezpieczeństwa, w dodatku wiemy, kto i kiedy wchodzi oraz wychodzi z naszych klubów – mówi Łukasz Murmyło, dyrektor operacyjny ds. rozwoju i fitnessu w Fitarenie.

Jego zdaniem na decyzji rządu ucierpią nie tylko same kluby fitness, ale także mnóstwo biznesów, które z nimi współpracują – a więc dostawcy sprzętu i suplementów.

Drugi lockdown z pewnością negatywnie odbije się na całej branży. Silniejsi gracze przetrwają, tym mniejszym będzie niezwykle trudno. Do tego nie słychać o żadnej pomocy dla naszej branży. Przy pierwszym zamknięciu taka pomoc była, a teraz nie ma żadnych deklaracji – mówi Łukasz Murmyło.

Sieć szuka franczyzobiorców w miastach z liczbą mieszkańców od 20 do 80 tys. Inwestycja w lokal to 1 tys. zł za m2 netto. Powinien on mieć od 700 do 1,4 tys. m2. Dodatkowo zakup sprzętu to ok. 900 tys. zł. Można jednak posiłkować się w tym zakresie leasingiem. Opłaty miesięczne są ustalane indywidualnie.

(11.40) Inwestujemy w bar

Marka Kurcze Pieczone ma blisko ćwierć wieku doświadczenia na rynku gastronomicznym. W tej chwili pod jej szyldem działa 45 punktów tzw. małej gastronomii, serwujących nie tylko kurczaka z rożna, ale też zestawy obiadowe, burgery i inne przekąski z mięsem drobiowym. Punkty mają format kontenerów, ustawianych w ruchliwych lokalizacjach: na parkingach, przy centrach handlowych itp.

Na razie mamy sześć placówek franczyzowych, ale chętnie nasze własne punkty przekażemy w ręce licencjobiorców – mówi Kamil Łukasz z sieci Kurcze Pieczone. – Ale chetnie otworzymy tez zupełnie nowe placówki. Mamy wiele zapytań np. z Łodzi, Warszawy.

Cena w pełni wyposażonego kontenera to 130 tys. zł. Jednorazowa opłata wstępna wynosi 10 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa to 5 proc. od obrotu (min. 1 tys. zł).

Można tez skorzystać z leasingu. Wówczas trzeba mieć 40 tys. zł wkładu własnego – dodaje Kamil Łukasz. – Miesięczna rata leasingu wynosi 2,5 tys. zł.

Co ważne Kurcze Pieczone to biznes całoroczny. Jak zapewnia franczyzodawca – sieci nie zaszkodziła nawet pandemia i zamknięcie gastronomii, bo format kontenerowy opiera się na odbiorze zamówień na wynos.

O szczegóły współpracy można zapytać na stoisku nr 5.06

(11.20) Pieniądze ze słońca

Odnawialne Źródła Energii to jedna z najszybciej rosnących obecnie branż. Marka Evo Energy specjalizuje się w sprzedaży i montażu instalacji fotowoltaicznych i pomp ciepła.

Mamy mocno rozwiniętą sieć sprzedaży zewnętrznej, agencyjną i partnerską, a teraz rozpoczynamy budowę sieci biur franczyzowych – mówi Michał Stradomski, dyrektor sprzedaży Evo Energy.

Aby zostać franczyzobiorca, nie trzeba wcale mieć doświadczenia w tej branży. Franczyzodawca zapewnia szkolenia produktowe i sprzedażowe, z obsługi klienta indywidualnego i firmowego.

Do obowiązków franczyzobiorców należy budowanie bazy klientów oraz obsługa całego procesu sprzedażowego: doradztwo, dopasowanie oferty do potrzeb klienta, podpisanie umowy. Realizacją zamówienia zajmuje się centrala – dodaje Michał Stradomski. – Nasz system sprzedażowy, który zapewniamy franczyzobiorcom, przeprowadzi ich krok po kroku przez proces sprzedaży i przygotowanie oferty dla klienta.

Franczyzobiorcy zarabiają na prowizji od podpisanych umów. Sami decydują, czy chcą obsługiwać klientów indywidualnych czy firmowych, czy też obydwie grupy.

Minimalny poziom prowizji, przy minimalnym zaangażowaniu to 25 tys. zł przychodu miesięcznego, tylko przy obsłudze klientów indywidualnych – zapewnia Michał Stradomski. – Jeśli ma się doświadczenie w pracy z klientami biznesowymi, poziom prowizji można zwielokrotnić.

(11.00) Franczyza w teorii i praktyce

Dzisiaj odbędą się kolejne wykładu na Forum Własnego Biznesu. 

11.15 Spotkanie z Beatą Srebro, franczyzobiorczynią Xtreme Fitness Gyms 

12.00 Spotkanie z Karoliną Sokół, franczyzobiorczynią McDonald's

12.45 Na co zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy franczyzowej? Karina Korczyńska, doradca we franczyzie, prawnik PROFIT system

13.30 Spotkanie z Grzegorzem Binkowskim, franczyzobiorcą konceptu Zdrowa Krowa

14.15 Spotkanie z Mateuszem Baranem, franczyzobiorcą sieci Twój Prawnik 24

Wczoraj gościem specjalnym był Maciej Orłoś, który opowiadał jak zarabiać na YouTubie.

(10.40) Otwieramy sklep 5.10.15

Sieć sklepów z ubraniami dla dzieci i młodzieży 5.10.15 liczy obecnie ok. 240 placówek.

Każdego roku specjalistyczny zespół pracuje na rozwojem naszej sieci i rok w rok udaje nam się utrzymać tę tendencję. Tak też jest  w tym roku – mówi Marek Czupryna, prezes zarządu spółki Komex, która jest właścicielem marki 5.10.15. 

Aby móc otworzyć sklep pod szyldem 5.10.15., należy posiadać założoną działalność gospodarczą, dysponować lokalem o powierzchni co najmniej 55 m2 i lokalizacją w miejscu o charakterze handlowym. W zależności od miasta może to być centrum handlowe, ale też centrum miasta, jedna z jego głównych ulic lub pasaż handlowy. W przypadku sklepu mieszczącego się przy ulicy ważne jest, aby był on na parterze i miał przynajmniej jedną witrynę.

5.10.15 oferuje wyposażenie sklepu za niespełna 30 tys. zł. Pakiet ten dotyczy sklepów o powierzchni do 70 m2 z jedną standardową witryną, a składają się na niego: meble, manekiny, wieszaki, drobne elementy wyposażenia oraz materiały reklamowe.

Według centrali, sklep można otworzyć już nawet w cztery tygodnie od momentu podpisania umowy. W ramach pakietu franczyzowego licencjobiorca otrzymuje kompleksowe szkolenia ze sprzedaży obsługi systemu i visual merchandisingu, podręcznik operacyjny, projekt sklepu oraz wyposażenie w sprzęt komputerowy. Franczyzobiorca nie inwestuje w towar, otrzymuje je w depozyt. 
Licencjodawca zapewnia, że zainteresowanie franczyzą marki od lat nie słabnie.

Jesteśmy obecni na rynku odzieży dziecięcej od ponad 25 lat. To ćwierćwiecze pokazało nam, że metodyczna praca, rozwój sieci franczyzowej, inwestycja w e-commerce, e-marketing, klub lojalnościowy oraz nowe technologie są dobrą taktyką – podkreśla Marek Czupryna. – Zainteresowanie posiadaniem sklepu z logo 5.10.15. ze względu na naszą rozpoznawalność oraz niski próg inwestycji cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie i nie zmienił tego nawet okres pandemii. 

(10.20) Licencja na burgery

Sieć burgerowni Zdrowa Krowa ma w swoim menu nie tylko burgery, ale też sałatki, zupy, dania obiadowe.

W tej chwili nasze lokale otwieramy w formacie restauracyjnym – mówi Robert Kuc, franczyzodawca Zdrowej Krowy. – Mają dużą powierzchnię i rozbudowaną kartę. 

Rozwój sieci nie zwalnia. Wkrótce otwierają się kolejne lokale – w Krakowie i Białymstoku. 
Wysokość inwestycji franczyzodawca szacuje na około 250 tys. zł. Opłata wstępna wynosi 23 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa to 6 proc. od obrotu. 

Licencjodawca wspiera franczyzobiorców przy poszukiwaniach i projektowaniu lokalu, negocjacjach czynszowych. Udostępnia kontakty do dostawców urządzeń gastronomicznych, doradza w wyborze odpowiedniego sprzętu, pomaga w negocjacjach cenowych, kontaktach z sanepidem i innymi instytucjami, ubezpieczycielem, ochroną. Franczyzobiorca razem z personelem przechodzi szkolenia, przygotowujące do prowadzenia restauracji i pracy na poszczególnych stanowiskach. Do jego dyspozycji jest dział marketingu i graficy. Franczyzobiorca przez cały czas jest również pod opieką dedykowanego menedżera regionalnego oraz regionalnego szefa kuchni. 
Szczegóły współpracy z marką można poznać na stoisku nr 5.17.

(10.00) Albo dziś, albo dopiero za rok

Rozpoczynamy drugi, ostatni dzień Targów Franczyza. Zapraszamy do zapoznania się z relacją z pierwszego dnia targów (Sprawdzone pomysły na biznes we franczyzie). Przypominamy, że organizator Targów Franczyza zadbał o bezpieczeństwo wystawców i odwiedzających. Każdy, kto wchodzi na targi, musi przejść przez kabinę dekontaminacyjną.

Poza tym pomieszczania PKiN są ozonowane, a przedmioty często używane (klamki, krzesła) ciągle odkażane. Przyjdź i bezpiecznie wybierz biznes dla siebie! Bilet kup na https://bilet.franczyza.pl/.

 


W kasie lub online / Bilet wstępu można kupić w kasach przed wejściem na Targi Franczyza lub na stronie https://bilet.franczyza.pl/.

POPULARNE NA FORUM

Klient może spać spokojnie

czy dotyczy to umów frnczyzowych podpisanych listownie

1 wypowiedzi
ostatnia 11.09.2020
Monitoring sklepu w niewielkiej miejscowości

Teraz alarm to podstawa, nie wyobrażam sobie sklepu bez systemu alarmowego. My tez oczywiście go mamy.

36 wypowiedzi
ostatnia 07.09.2020
Planuję założyć własną działalność - od czego zacząć?

Z mojego doświadczenia wynika, że najważniejszy jest program do pełnej księgowości to zdecydowanie był świetny zakup.

31 wypowiedzi
ostatnia 20.05.2020
Prośba o pomoc w wypełnianiu ankiety do pracy licencjackiej

Szanowni Państwo, prowadzę badania wśród franczyzobiorców do pracy licencjackiej. Jeśli ktoś z Państwa zechciałby wypełnić moją krótką ankietę byłabym bardzo...

1 wypowiedzi
ostatnia 01.04.2020
Własny biznes z małym kapitałem

Szanowni Państwo, prowadzę badania wśród franczyzobiorców do pracy licencjackiej. Jeśli ktoś z Państwa zechciałby wypełnić moją krótką ankietę byłabym bardzo...

126 wypowiedzi
ostatnia 01.04.2020
Własny biznes z małym kapitałem

Drodzy, wielka prośba do osób, które prowadzą swoją działalność. Możecie wypełnić poniższą ankietę? Zajmie Wam to maks 1 min. Przygotowuje narzędzie, które ma...

126 wypowiedzi
ostatnia 23.03.2020
Praca magisterska - licencjacka o franchisingu

Witam, jestem studentką III roku finansów menedżerskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach i prowadzę badania do pracy licencjackiej na temat źródła finansowania...

208 wypowiedzi
ostatnia 18.02.2020
Franczyza

Jakie sieci handlowe nie blokują decyzji podejmowanych przez partnera? Chciałbym wejść na rynek, bo mam już pewne doświadczenie, ale właśnie boję się mocnego...

1 wypowiedzi
ostatnia 10.02.2020