Z wyspy lub lokalu / Osoby decydujące się na franczyzę mogą otworzyć punkt Crazy Bubble w postaci wyspy handlowej lub lokalu stacjonarnego, w galerii handlowej albo w lokalizacji przyulicznej.
Środa
19.06.2019
Latem obroty punktów Crazy Bubble rosną nawet trzykrotnie. Ile trzeba zainwestować, aby czerpać zyski z bubble tea?
 

Punkty sieci Crazy Bubble sprzedają pochodzącą z Tajwanu bubble tea, czyli zimną herbatę z kulkami tapioki lub innymi dodatkami.
– Na początku roku mieliśmy 20 placówek. Teraz jest ich już prawie 30 – mówi Łukasz Kłosowski, franczyzodawca Crazy Bubble. – W ciągu miesiąca otworzymy trzy kolejne.
Jak podkreśla licencjodawca, bubble tea to produkt całoroczny i placówki zarabiają przez wszystkie miesiące roku. Jednak okres sprzedażowych żniw przypada na czas od maja do końca sierpnia. – Wtedy obroty wzrastają nawet trzykrotnie, w porównaniu z pozostałym okresem roku – przyznaje Łukasz Kłosowski. – Chociaż w dobrych lokalizacjach, np. topowych centrach handlowych w dużych miastach, grudzień potrafi być równie świetnym miesiącem pod względem zysków.

Crazy Bubble oferuje możliwość współpracy partnerskiej i franczyzowej. Punkty partnerskie to już działające lokale gastronomiczne, które decydują się dołączyć do swojej oferty bubble tea. W zależności od wybranego modelu współpracy, partner musi zainwestować 999 zł lub 3999 zł.
– Bubble tea świetnie sprawdza się w małej i średniej gastronomii, np. pizzeriach, lodziarniach. Klienci czują już przesyt popularnymi napojami gazowanymi, szukają czegoś innego – twierdzi Łukasz Kłosowski. – Ale nasze kulki tapioki mogą być również świetnym dodatkiem do gofrów czy lodów.

Osoby decydujące się na franczyzę mogą otworzyć punkt Crazy Bubble w postaci wyspy handlowej lub lokalu stacjonarnego, w galerii handlowej albo w lokalizacji przyulicznej.
– Duże miasta dają oczywiście większe możliwości sprzedażowe, ale to nie znaczy, że nasz produkt nie sprawdzi się w mniejszych – zapewnia Łukasz Kłosowski. – Bubble tea jest też świetną propozycją dla miejscowości turystycznych, uzdrowiskowych, ale w tym przypadku raczej sezonowo.
Na punkt Crazy Bubble potrzeba ok. 12 m2, zarówno w przypadku lokalu, jak i wyspy. Musi być przyłącze wody i prądu trójfazowego. Wydatki na przygotowanie punktu to ok. 35 tys. zł netto. Licencjobiorca musi zrobić tylko ewentualny remont pomieszczenia – resztę: obrandowanie, wykończenie, wyposażenie w sprzęt bierze na siebie franczyzodawca. Dotyczy to zarówno wysp, jak i lokali stacjonarnych.
– Maszyny, które wstawiamy do punktu franczyzowego, są warte ok. 15 tys. zł netto. Licencjobiorca płaci za nie symboliczną złotówkę – dodaje Łukasz Kłosowski.
Zarówno partnerzy, jak i franczyzobiorcy przechodzą szkolenia z procesu przygotowywania bubble tea. Zatowarowują się w centrali marki, składając zamówienia za pośrednictwem portalu B2B.
– Jesteśmy jedyną siecią w tej części Europy, która przygotowuje oryginalną tajwańską bubble tea – zapewnia Łukasz Kłosowski. – Czyli po pierwsze robimy ją na bazie parzonej, gorącej herbaty, schładzanej później kostkami lodu. A po drugie używany wyłącznie oryginalnych tajwańskich komponentów.

Miesięczna opłata franczyzowa wynosi 500 zł netto. Według franczyzodawcy, w przypadku punktu partnerskiego zwrot z inwestycji może nastąpić nawet po tygodniu. Natomiast placówki franczyzowe zwracają się średnio po trzech miesiącach.


Miejsce na bąbelki / Na punkt Crazy Bubble potrzeba ok. 12 m kw. Wydatki na inwestycję to ok. 35 tys. zł netto.

POPULARNE NA FORUM

Zamknięte lokale

Szanowny Panie Włodzimierzu, Prosimy zamieszczać Pana kolejne komentarze dotyczące zamkniętych lokali M&F w tym wątku, a nie w innych dyskusjach. Powtarzające wypowiedzi...

29 wypowiedzi
ostatnia 21.08.2019
Zamknięte lokale

Zamknięte lokale to MEET & Fit Slow Food ktoś czyli cenzura wszysztko wzięła w jeden komentarz i napisała tylko zamkniete lokale czy strona franchising.pl działa na pewni...

29 wypowiedzi
ostatnia 20.08.2019
Kto może mieć McDonalda?

Wow, bardzo inspirująca historia. Też marzę o swoim MCD! Przy okazji dodam, że mi - roztargnionej dziewczynie też udało się wystartować z biznesem, tyle że mniejszym :)

1 wypowiedzi
ostatnia 18.08.2019
Zamknięte lokale

Najlepiej zapytać się właściciela sieci dlaczego nie otwiera własnych lokali. Po prostu wie, że ten koncept się nie opłaca i dlatego ich nie ma.

29 wypowiedzi
ostatnia 10.08.2019
Zamknięte lokale

Nie polecam tej franczyzy. Brak jakichkolwiek standardów, właściciel nie prowadzi własnego lokalu bo po prostu się to nie opłaca i sam o tym wie. Najgorsze w tym jest to,...

29 wypowiedzi
ostatnia 10.08.2019
Zamknięte lokale

Nie polecam Meet&Fit. Bardzo duża inwestycja, zwrot identyczny jak w Amber Gold - zostajesz z długami. Lepiej oddać środki finansowe na instytucję charytatywną....

29 wypowiedzi
ostatnia 10.08.2019
Zamknięte lokale

Pan Błażejewski właściciel marek 7 Street oraz M&F dba o standardy lokalów 7 Street (koszt otwarcia 200 tys) oraz M&F (koszt otwarcia 90 tys.) a w Szczepankowie pod...

29 wypowiedzi
ostatnia 10.08.2019
Zamknięte lokale

Połączyły się siły w Poznaniu razem meet & fitt to chyba na miejscu a restauracja 7 street tylko na pyszne.pl na wywózkę czy nie wiem w sumie jak w budce po kurczakach...

29 wypowiedzi
ostatnia 09.08.2019