Maciej Bilka, raper / "Gringo ma charakter familijnej firmy. Pracują w nim moje siostry, rodzice, wielu przyjaciół… Ale od razu zaznaczę, że nie jestem dyktatorem, bo wymyśliłem to miejsce. W wielu kwestiach mamy wypracowane kompromisy. Sporo słucham i wyciągam wnioski".
Sobota
28.12.2019
– Gdy otwierałem restaurację, nie promowałem jej „raperstwem”. Nie byłem pewien, jak zareagują fani – mówi Maciej Bilka, właściciel Gringo Bar, współzałożyciel zespołu Hemp Gru.
 

Uliczny rap, bunt przeciw wszystkiemu, niechęć wobec konsumpcjonizmu i… własny biznes. Coś mi tu nie gra. Jak to możliwe, że raper otworzył bar z meksykańską kuchnią i fani go nie zlinczowali. A nawet wręcz przeciwnie.
Szczerze przyznam, na początku wcale nie myślałem o Gringo w kategoriach biznesu. Zawsze lubiłem gotować. Zależało mi na tym, aby stworzyć miejsce z duszą, taki rodzaj „kuchni zewnętrznej”, poza domem, gdzie rodzina, znajomi i przyjaciele mogliby się spotkać, porozmawiać i zjeść coś dobrego. Taka była koncepcja – bardziej kameralna jadłodajnia dla bliskich niż restauracja. Nie miałem żadnego konkretnego biznesplanu, który realizowałem krok po kroku. Nie promowałem też za bardzo marki swoim „raperstwem”. Po pierwsze, nie byłem do końca pewien, jak zareagują fani, a po drugie, nie chciałem narażać się na krytykę. Bałem się linczu fanów (śmiech), gdyby im nie smakowało to, co podaję, lub nie spodobało się, że „robię” w gastronomii. Raczej Gringo Bar otworzyłem „po cichu” (śmiech). To był rok 2014. Akurat w kamienicy na warszawskim Mokotowie, w której się wychowałem, zwolnił się lokal. Wcześniej były w nim przez wiele lat naprawiane telewizory. A dlaczego kuchnia meksykańska? Sporo jeździłem po świecie. Szczególnie polubiłem kuchnię tex-mex. Jestem wielkim fanem chili con carne.

Naprawdę nie miał pan w głowie żadnego planu? I po cichu nie liczył na zyski?
Wiadomo, że każdemu zależy na opłacaniu rachunków (śmiech). Ale serio – na początku chciałem zarabiać pieniądze przy okazji fajnego pomysłu. Nie były one celem samym w sobie. A biznesplan? Szczerze, nie miałem. No może było jedno postanowienie: wiedziałem, że mocno postawię na jakość i świeżość serwowanego jedzenia i starannie wyselekcjonowane produkty. Tak samo zresztą, jak robię to w domu. Moim założeniem nigdy nie było stać się typowym, niezdrowym fast foodem. Sam unikam tego typu miejsc. I cieszę się, że Polacy wreszcie zaczęli żywić się świadomie, stawiają na zdrową żywność, sprawdzają kalorie i skład produktów. Już nie tylko myślimy o tym, aby się najeść, ale chcemy zjeść smacznie i zdrowo. W ciągu kilku lat działalności zmienialiśmy dostawców, bo kluczem, którym się kierujemy, jest jakość, a nie cena. Jeśli się pogarsza, nie ryzykujemy. Wolimy brać droższe produkty np. z małych, rodzinnych manufaktur, ale dzięki temu wiemy, co podajemy gościom. A ci docenili nasze starania. Przychodzą, przyprowadzają znajomych, a oni kolejnych… Dość szybko pojawiły się znaczące w branży nagrody. Siłą rzeczy dość luźny pomysł z kuchnią zewnętrzną zmienił się z czasem w konkretny biznes. Inwestycja zwróciła się po kilku miesiącach. W efekcie powstał kolejny lokal, a potem następne…

Według krytyków kulinarnych, kuchnia meksykańska wcale nie jest prosta. Kolokwialnie mówiąc, można się na niej wyłożyć. Zapytam jak Magda Gessler: Był pan w Meksyku?
Byłem, ale… dwa lata po tym, jak otworzyłem Gringo Bar (śmiech). Potem było jeszcze kilka kolejnych wizyt. Ale wcześniej nie. Myślę, że to plus kreacji, bo potrawy są przygotowywane całkowicie po mojemu. Gdybym wcześniej był w Meksyku, pewnie zasugerowałbym się ichniejszymi rozwiązaniami i pomysłami, które niekoniecznie mogłyby dobrze wpłynąć na powodzenie Gringo wśród Polaków, ponieważ mamy tutaj swoistą fuzję tex-mex z polskim podniebieniem. Jednym słowem, wykorzystujemy meksykańskie składniki, ale robimy potrawy po mojemu.

To dość ryzykowne. Polak to wybredny gość. Potrawy meksykańskie, chińskie czy hiszpańskie „znamy” lepiej niż rodowici mieszkańcy tych krajów.
To prawda (śmiech). Jednak wyszedłem z założenia, że wszystkich gustów i fanaberii nie zaspokoimy w Gringo. Sukcesem jest to, że Meksykanie, którzy u nas jadają, są zachwyceni. Na pytanie, czy naszą kuchnię określiliby jako meksykańską, zdecydowanie kiwają, że tak. To dla nas budujące, motywuje do działania.

Nie obyło się jednak bez biznesowych wpadek. Jedną z nich był lokal w Poznaniu, otwarty w 2016 roku i po roku zamknięty.
Niestety, kiedy otworzyliśmy tę restaurację, na prawie rok przez zmianę organizacji ruchu wyłączono kilka ulic z codziennego użytku. Nasz lokal był przy jednej z nich. Całkowicie zostało zablokowane wejście i podjazd do niego. To był lokal testowy, franczyzowy, robiony z moim przyjacielem hiphopowcem. Uznaliśmy, że skoro kończyła nam się umowa najmu, nie będziemy ryzykować. Poznań to miasto z olbrzymim potencjałem. Wiemy, że w innej sytuacji Gringo by się przyjęło, ale oczywiście w innym miejscu. Pojawiły się niedawno ciekawe propozycje związane z Poznaniem, zobaczymy, jak wszystko się potoczy. Chcielibyśmy wrócić na tamtejszy rynek.

Dziś w Warszawie są cztery lokale. To kalki pierwszego Gringo?
Podstawowe menu jest to samo, ale każda restauracja promuje inny sztandarowy produkt. Chcemy, aby czymś się odróżniały.

Gringo to rodzinny biznes. Zaangażował pan w jego prowadzenie wielu bliskich.
To prawda. Gringo ma charakter familijnej firmy. Pracują w nim moje siostry, rodzice, wielu przyjaciół… Ale od razu zaznaczę, że nie jestem dyktatorem (śmiech), bo wymyśliłem to miejsce. W wielu kwestiach mamy wypracowane kompromisy. Sporo słucham i wyciągam wnioski. Na pewno wspólny biznes mocno integruje rodzinę, w końcu spędzamy w pracy dużo czasu.

Rozmawiała Beata Rayzacher 

Fragment wywiadu opublikowanego w nr. 12-2019 miesięcznika "FRANCHISING".


Maciej Bilka, współwłaściciel Gringo Bar / "Meksykanie, którzy jadają w Gringo Bar, są zachwyceni. Na pytanie, czy naszą kuchnię określiliby jako meksykańską, zdecydowanie kiwają, że tak. To dla nas budujące, motywuje do działania".

ZOBACZ W KATALOGU

7 Street – Bar & Grill
Anjuna Ice Pops
Bafra Kebab
Berlin Döner Kebap
Biesiadowo
Bike Café
Bistro Krówka i Połówka
Bobby Burger
Bó Burger
Bosko- Lody Produkcji Własnej
Carte d’Or Cafe
Chicken Kebab
Chilli Mili
Chinkalnia Restauracja Gruzińska
Coffeeloffee
Coffeeshop Company
Crazy Bubble
Cukiernia Fit Cake
Da Grasso
DIETdrive
Dolce Lato, Gelato...The Italian way
Domino’s Pizza
Drewno i Ogień
Easy Beer
Easy Wine
Erbil Doner Kebab
Express Oriental
Express Pizza – Ta prostokątna!
Falla
Fit Kurier
Fitnezja Catering Dietetyczny
Fresh Pizza
Fruitisimo
Gruby Benek
Jabeerwocky® Craft Beer
Jenn’s Burger & More
Koku Sushi
Kołacz na okrągło
Kotlet w Bułce
Kreweta Tempura Bar
Krowarzywa
Kuchnia Marche
Kurcze Pieczone
La Donuteria
Lafaye
Little Caesars Pizza
Lodolandia
Lodostrefa
Lody Bonano
Lody Marsjano
Lviv Handmade Chocolate
Makarun
Mango Vegan Street Food
McDonald’s
Meet & Fit – Slow Food
Mihiderka
Mini Melts
Ministerstwo Śledzia i Wódki
Mr Hamburger
Mr. Kebab
New York Hot Dog
New York Pizza Department
Olimp
Panda Ramen
Pierogarnia Stary Młyn
Pierogarnie
Pijalnia Wódki i Piwa
Pijalnie Czekolady E.Wedel
Piramid Pizza
Pizza Cezar
Pizza Factory
Pizza Hut
Pizzeria Stopiątka
Przystanek Pierogarnia
Restauracje Sphinx
Sea Food Bar&Market
Seta Disco, Seta Bistro
Setka Restauracja Polska
Sevi Kebab
So! Coffee
Speedy Romano
Stara Pączkarnia
Stava - niezawodne dowozy
Stodola Kebap & Grill
Subway
Sushi Royal
Tel Aviv
The William Wallace whisky bar & restaurant
U Lodziarzy Wytwórnia Lodów Polskich
Western Chicken
Western Tortilla
Wiśniewski
Zapiekankarnia - Zapiekanki Premium
Zdrowa Krowa Slow Food Fast

POPULARNE NA FORUM

Bobby Burger

W burgerach Meet & Fit Slow Food jest też nie wesoło zamknęło się aż 14 lokali tej sieci jednak twoje opinie o Bobby burger ps. Prywaciarz nie są usuwane a o Meet &...

11 wypowiedzi
ostatnia 25.02.2020
Meet & Fit Slow Food

Wkrótce komentarz na temat zamknięcia lokali tej sieci zapewne zniknie - cenzura

2 wypowiedzi
ostatnia 25.02.2020
Meet & Fit Slow Food

Tej sieci franczyzowej zamknęło się aż 14 lokali czyli ten biznes jest wysoce ryzykowny i na pewno jak by był zwrot z inwestycji po 8 miesiącach jak się reklamują to...

2 wypowiedzi
ostatnia 25.02.2020
CHILI MILI biznes godny uwagi !!!!

nie polecam

6 wypowiedzi
ostatnia 16.02.2020
CHILI MILI biznes godny uwagi !!!!

nie polecam , dużo większy koszt niż 180tys ! do tego bardzo wysoki food cost(do tego oplaty stale takie jak prąd), ciężko wyjść na 0 ,

6 wypowiedzi
ostatnia 16.02.2020
Franczyza Ice and Roll/Cake and Roll

Pani Aleksandro, proszę zobaczyć wiadomości na fb, w folderze inne. Napisałem do Pani. Dziękuję bardzo za odzew. Pozdrawiam 😉

8 wypowiedzi
ostatnia 11.02.2020
Franczyza Ice and Roll/Cake and Roll

Witam też chcę dołączyć do tego biznesu ale dosłownie nic nie mogę znaleźć na ten temat nie wiem już czy jest to interes życia i po prostu ludzie nie chcą sobie...

8 wypowiedzi
ostatnia 09.02.2020
Franczyza Ice and Roll/Cake and Roll

Mijają już prawie 3 miesiące od mojego pierwszego posta na ten temat, i naprawdę nikt nic nie wie? 🧐 Czy dobrze, czy źle, czy jak? 😕

8 wypowiedzi
ostatnia 06.02.2020